Ukryty bonus po 65. roku życia. Emerytura rośnie nawet o połowę
Ta sama praca, podobne składki, a jednak zupełnie inne emerytury. Dla części kobiet moment ukończenia 65 lat oznacza finansowy przełom — ich świadczenie nagle wyraźnie rośnie. Dlaczego tak się dzieje i kto rzeczywiście może na tym skorzystać?
Z tego artykułu dowiesz się:
- Kto może liczyć na ponowne przeliczenie emerytury.
- Dlaczego świadczenia po 65. roku życia mogą znacząco wzrosnąć.
- Skąd biorą się różnice w emeryturach między kobietami.
Drugie przeliczenie emerytur kobiet – kto zyskuje i dlaczego różnice są tak duże?
Dla części kobiet w Polsce przejście na emeryturę nie kończy się na jednej decyzji i jednej wysokości świadczenia. W praktyce system emerytalny przewiduje mechanizm, który po kilku latach może znacząco podnieść miesięczne wypłaty — nawet o kilkadziesiąt procent. Nie jest to jednak przywilej powszechny, lecz rozwiązanie obejmujące tylko wybraną grupę.
Kobiety, które przeszły na emeryturę w wieku 60 lat i jednocześnie były członkiniami Otwartego Funduszu Emerytalnego (OFE), funkcjonują w tzw. dwuetapowym systemie świadczeń. Najpierw otrzymują tzw. emeryturę okresową, a dopiero po ukończeniu 65. roku życia ich świadczenie jest przeliczane na nowo — już jako emerytura dożywotnia.
Kluczowy jest szczegół, który ma ogromne znaczenie finansowe: przy ponownym wyliczeniu Zakład Ubezpieczeń Społecznych nie pomniejsza kapitału o środki już wcześniej wypłacone. W efekcie nowa emerytura liczona jest tak, jakby wcześniejsze wypłaty nie obniżyły zgromadzonych środków.
Nawet o połowę więcej
Efekty takiego rozwiązania potrafią być bardzo wyraźne. Szacunkowe wyliczenia pokazują, że świadczenia mogą wzrosnąć o około 45–53 proc. W praktyce oznacza to skoki rzędu:
- z ok. 2200 zł do 3200 zł,
- z 2500 zł do 3800 zł,
- z 3000 zł do nawet 4600 zł.
Ostateczna kwota zależy oczywiście od wielu czynników — wysokości składek, momentu przejścia na emeryturę czy średniego dalszego trwania życia przyjmowanego w statystykach.
Nie każda kobieta skorzysta
Choć różnice są znaczące, nie wszystkie emerytki mogą liczyć na taki wzrost. Mechanizm dotyczy wyłącznie kobiet:
- urodzonych w latach 1949–1968,
- które przystąpiły do OFE,
- i przeszły na emeryturę w wieku 60 lat.
Kobiety, które nie były członkiniami OFE, znajdują się w innej sytuacji. Ich świadczenie od początku ma charakter dożywotni, więc nie podlega ponownemu przeliczeniu na takich zasadach.
Skąd te różnice?
Źródłem nierówności jest reforma emerytalna z 1999 roku, która podzieliła system na dwa filary. W efekcie osoby o bardzo podobnym stażu pracy i wysokości składek mogą dziś otrzymywać zupełnie różne świadczenia — tylko dlatego, że jedne należały do OFE, a inne nie.
To właśnie ten element budzi największe kontrowersje. Coraz więcej kobiet zwraca uwagę na nierówne traktowanie i brak spójności systemu. W części przypadków sprawy trafiają nawet do sądów, gdzie kwestionowane są zasady różnicowania emerytów.
Co istotne, ponowne przeliczenie emerytury odbywa się automatycznie — nie trzeba składać wniosku. Wyjątkiem są sytuacje sporne, gdy np. świadczenie nie zostało przeliczone mimo spełnienia warunków. Wtedy możliwe jest odwołanie i dochodzenie swoich praw.
System, który dzieli
Choć dla części kobiet nowe wyliczenie oznacza realną poprawę sytuacji finansowej, jednocześnie uwidacznia ono większy problem — brak jednolitych zasad dla wszystkich ubezpieczonych. Eksperci podkreślają, że nie jest to pojedynczy przypadek, lecz efekt konstrukcji całego systemu.
Na razie jednak nie zapowiada się, by zasady miały się zmienić. To oznacza, że różnice w wysokości emerytur — nawet przy podobnym przebiegu kariery zawodowej — mogą jeszcze długo pozostać jedną z najbardziej kontrowersyjnych kwestii w polskim systemie emerytalnym.
Źródło: Radio ZET/Dziennik Gazeta Prawna
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET