`

Gigant oskarżony o oszustwa. Polacy chętnie kupują te produkty

2 min. czytania
07.07.2025 12:27
Obserwuj nas na Google

Holenderska organizacja Consumentenbond przebadała ponad 450 produktów Unilevera. Stwierdzono, że aż 247 marek (np. Calvé, Knorr, Lipton, Unox, Hellmann’s) używa niejasnych lub fałszywych ekologicznych etykiet i grafik przypominających oficjalne certyfikaty, co może wprowadzać w błąd konsumentów. Podajemy szczegóły. 

Holenderska organizacja Consumentenbond oskarża koncern Unilever o greenwashing
fot. Shutterstock
  • Unilever w Polsce oferuje szeroką gamę znanych marek, m.in. ipton czy Knorr.
  • Teraz holenderska organizacja Consumentenbond zarzuca Unileverowi pozorną dbałość o środowisko.
  • Które marki Unilevera zostały najgorzej ocenione? Warto wiedzieć. 

Unilever oskarżony o greenwashing

Unilever w Polsce produkuje i dystrybuuje szeroką gamę produktów spożywczych, kosmetyków, środków czystości i higieny osobistej. Ich marki, takie jak Knorr, Lipton, Hellmann's, Dove czy Rexona, są lubiane przez konsumentów. Teraz holenderska organizacja Consumentenbond oskarża koncern Unilever o rażący greenwashing, czyli pozorne dbanie o środowisko. Jak przekonuje Consumentenbond, ponad połowa 450 przeanalizowanych produktów wprowadza konsumentów w błąd “fałszywymi deklaracjami dotyczącymi zrównoważonego rozwoju”. Jak wskazuje serwis retaildetail.eu, Najgorzej ocenione marki Unilevera to:

  • Unox (104 produkty)
  • Knorr (95 produktów)
  • Lipton (21) 
  • Calvé (12)
  • Ola (10) 
  • Hellmann’s (5)

Tylko w produktach mrek Ben & Jerry’s, De Vegetarische Slager i Hertog IJs nie wykryto nieprawidłowości. Organizacja stwierdza, że zdania takie jak „uprawiane w sposób zrównoważony” są zbyt ogólne, a zatem mylące. Ponadto korporacja międzynarodowa używa wymyślonych przez siebie logotypów, które przypominają oficjalne znaki certyfikacyjne: to również rodzi pytania o wiarygodność.

Redakcja poleca

Unilever odpowiada na zarzuty

W odpowiedzi Unilever nalega, że jego twierdzenia dotyczące zrównoważonego rozwoju opierają się na jego własnych standardach i uznanych międzynarodowych certyfikatach. Firma twierdzi, że zmiany są wprowadzane „stopniowo”, aby zapobiegać marnotrawstwu. W przyszłym w życie wchodzi „Dyrektywa o wzmocnieniu pozycji konsumentów”. To zbiór przepisów UE, który zabroni używania samodzielnie stworzonych logotypów zrównoważonego rozwoju. Tylko niezależne podmioty będą mogły wówczas przyznawać certyfikaty. W ten sposób Unia Europejska zamierza chronić konsumentów. 

Źródło: Radio ZET/dlahandlu.pl/retaildetail.eu

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET