`

Uważaj na takie ładowanie telefonu. Masowo wykradają dane

2 min. czytania
04.11.2024 11:02
Obserwuj nas na Google

To realne zagrożenie, które może dotknąć każdego użytkownika smartfona. Mało kto zdaje sobie sprawę, że ładując w ten sposób telefon lub inne urządzenie mobilne, naraża się na kradzież danych. Hakerzy dzięki tej metodzie wyłudzają piny, kontakty i hasła do bankowości mobilnej. 

Ładowanie telefonu komórkowego
fot. Shutterstock

Juice jacking - nowa metoda wykradania danych z telefonów 

W dobie smartfonów i urządzeń mobilnych możliwość szybkiego podładowania baterii stała się niemal niezbędna. Coraz częściej spotykamy publiczne stacje ładowania USB, które oferują darmowy dostęp do energii w centrach handlowych, na lotniskach czy w środkach transportu publicznego. Warto jednak pamiętać, że podłączenie swojego urządzenia do przypadkowego portu USB może wiązać się z poważnym ryzykiem.

Juice jacking to stosunkowo nowa technika cyberataków, w której hakerzy wykorzystują publiczne ładowarki USB do instalacji złośliwego oprogramowania lub przejęcia danych z podłączonych urządzeń. Choć standardowy kabel USB służy do ładowania, umożliwia on także transfer danych między urządzeniami. Cyberprzestępcy korzystają z tej funkcji, aby uzyskać dostęp do telefonu, a następnie skopiować nasze prywatne pliki, hasła, czy nawet dane do logowania w banku.

Juice jacking nie jest nowym zagrożeniem – pierwsze wzmianki o takich atakach pojawiły się już w 2013 roku. Przykładem jest zidentyfikowany przez badaczy z Georgia Institute of Technology przypadek o nazwie Mactans, gdzie za pomocą zmodyfikowanego portu USB udało się przejąć kontrolę nad podłączonym urządzeniem Apple. Innym niepokojącym przykładem jest urządzenie znane jako USB Ninja, wyglądające na zwykły kabel, ale potrafiące wprowadzić złośliwe oprogramowanie do urządzenia.

Jeszcze bardziej zaawansowaną techniką jest KeySweeper – pozornie zwykła ładowarka USB, która nie tylko ładuje urządzenie, ale również monitoruje aktywność bezprzewodowych klawiatur. Dane te są następnie przekazywane do atakującego przez sieć GSM, co pozwala na śledzenie aktywności ofiary w czasie rzeczywistym.

Redakcja poleca

Jak chronić się przed juice jackingiem?

Najlepszą metodą ochrony przed cyberatakiem jest zrezygnowanie z ładowania telefonu w przypadkowych portach USB. Zamiast tego, bezpieczniej jest korzystać z własnej ładowarki, podłączonej bezpośrednio do gniazdka elektrycznego. Jeśli udajemy się w podróż, warto zaopatrzyć się w power bank, który daje możliwość naładowania telefonu bez korzystania z obcych urządzeń. Pomoże także USB Condom (SyncStop), innowacyjne urządzenie zabezpieczające, które można nakładać na kabel USB. Blokuje ono przesył danych, umożliwiając jedynie ładowanie. USB Condom, znany również jako SyncStop, stanowi dodatkową ochronę, minimalizując ryzyko związane z nieautoryzowanym dostępem do danych.

Ładując urządzenia mobilne w publicznych stacjach należy zwrócić uwagę na kabel USB. Można nawet nie być świadomy, że kabel, który wygląda jak zwykły przewód do ładowania, może być narzędziem hakerskim, takim jak USB Ninja, i umożliwić przejęcie danych z urządzenia. Ponadto niezbędna jest regularna aktualizacja systemu operacyjnego i aplikacji, które często zawierają zabezpieczenia przeciwko nowym zagrożeniom. 

Źródło: Radio ZET/wp.tech.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET