Walka z fikcyjnymi emeryturami. ZUS uszczelnia system wypłat, zatrzymał 24 mln zł

3 min. czytania
16.09.2025 09:17
Obserwuj nas na Google

ZUS prowadzi rozmowy z kanadyjskimi instytucjami o uproszczeniu formalności dla polskich emerytów mieszkających za granicą. Prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Zbigniew Derdziuk podczas wizyty w Toronto wskazał na najważniejsze problemy, z jakimi mierzą się seniorzy.

Zbigniew Derdziuk
fot. East News
  • Jakie trudności mają Polacy z potwierdzaniem prawa do emerytury za granicą.
  • W jaki sposób ZUS próbuje zapobiegać nienależnym wypłatom świadczeń.
  • Dlaczego coraz więcej Polaków decyduje się na dłuższą aktywność zawodową.

Emerytury Polaków za granicą. Trzeba udowodnić, że się żyje

Podczas dni poradnictwa zorganizowanych w Montrealu, Ottawie, Winnipeg, Mississauga i Toronto specjaliści ZUS udzielali Polakom bezpłatnych porad dotyczących świadczeń. Najwięcej trudności dotyczy obowiązku corocznego potwierdzania życia i kompletowania dokumentów potrzebnych do uruchomienia wypłat.

– Najwięcej problemów mają Polacy z corocznym udowadnianiem, że żyją, z przekazywaniem dokumentów i skompletowaniem dokumentów niezbędnych do rozpoczęcia wypłat emerytur – podkreślił  prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Zbigniew Derdziuk. – Elektroniczna wymiana danych zapobiega co roku wypłacie 24 mln złotych emerytur z Polski na konta osób, które już zmarły – powiedział prezes ZUS.

ZUS wymienia informacje

Według danych ZUS do Kanady trafia rocznie około 13 tys. emerytur z Polski. – Do Kanady wysyłamy ok. 13 tys. świadczeń emerytalnych, kilkaset osób rocznie umiera, ale kilkunastu zmarłych system nie zauważa – przyznał prezes. Dodał, że dzięki elektronicznej wymianie danych z innymi krajami instytucja zapobiega nadpłatom rzędu 24 mln zł rocznie.

– ZUS ma program wymiany elektronicznej informacji z krajami takimi jak Austria, Francja, Niemcy, Szwecja, Wielka Brytania i Australia. Zaproponowaliśmy to również Kanadzie, która taką umowę ma np. z Królestwem Niderlandów, ale trochę czasu zajmie odejście od listownego poświadczania życia – wyjaśnił Derdziuk.

Problemem pozostaje brak możliwości akceptowania skanów dokumentów. – Być może udałoby się wprowadzić możliwość np. e-wizyty dla usprawnienia niektórych formalności. ZUS musi mieć dowód, który byłby do zaakceptowania przez sąd. Czy nagranie rozmowy byłoby takim dowodem? Muszę też uwzględniać archiwizację, tworzenie dokumentacji danej osoby, zautomatyzowanie przetwarzania danych i ochronę danych osobowych – zaznaczył prezes ZUS. Rozmowy z Kanadą dotyczą m.in. wspólnych dokumentów w przypadku renty wdowiej, co miałoby usprawnić rozpatrywanie wniosków.

Redakcja poleca

Emerytury proporcjonalne

Derdziuk przypomniał, że dla wielu Polaków mieszkających w Kanadzie problemem jest udokumentowanie okresów pracy w Polsce. Pomocą w tym zakresie jest umowa o zabezpieczeniu społecznym z 2009 roku. – W przypadku osób urodzonych przed 1949 r., które pracowały przed 1999 r., reguły ich dotyczące zakładały, że mogą dostać emeryturę po odpowiednim czasie pracy – kobiety 15 lat, mężczyźni – 20 lat, pojawiał się problem, jeśli brakowało stażu pracy. Umowa Polski z Kanadą pozwala na wypłatę pro rata. Osoba, która pracowała w Polsce np. 18 lat, a w Kanadzie kolejne lata, dzięki temu właśnie spełnia kryteria, a emeryturę wylicza się proporcjonalnie do tych 18 lat pracy w Polsce – tłumaczył szef ZUS.

Podczas spotkań z Polakami w Kanadzie okazywało się, że wielu z nich dopiero wtedy dowiadywało się o możliwości uzyskania świadczeń. – Osoby mieszkające w Kanadzie otrzymują świadczenia do Kanady – dodał Derdziuk.

Ostatnie lata pokazują rosnącą liczbę świadczeń kierowanych do Kanady. – Ostatnio liczba emerytur wysyłanych do Kanady wzrosła, ponieważ na emeryturę przechodzą ci, którzy wyjeżdżali po stanie wojennym i później. Kanada też wysyła świadczenia do Polski, w 2013 było to do tysiąca świadczeń, teraz jest to bliżej 5 tys., przekazywanych przelewem. Różnicą staje się tylko jurysdykcja podatkowa – podsumował prezes ZUS.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET