Wezmą się za drzewa na prywatnych działkach. Masowa wycinka czy ułatwienie?

2 min. czytania
30.04.2025 08:52
Obserwuj nas na Google

Właściciele prywatnych działek będą mogli szybciej i łatwiej usuwać drzewa ze swojej posesji. Rządowy zespół ds. deregulacji zaproponował zmiany w przepisach, które skracają czas oczekiwania na zgodę administracyjną. Choć projekt ma poprawić bezpieczeństwo i uprościć procedury, wzbudza też obawy o możliwy wzrost niekontrolowanej wycinki drzew.

dom drzewa
fot. East News
  • Rząd rozważa skrócenie procedury wycinki drzew na prywatnych działkach – nowe przepisy mają przyspieszyć wydawanie zgód i ograniczyć biurokrację.
  • Zmiany mają poprawić bezpieczeństwo i ułatwić zarządzanie posesją – krótszy czas oczekiwania na decyzję umożliwi szybszą reakcję w sytuacjach zagrożenia.
  • Krytycy ostrzegają przed ryzykiem masowej wycinki – apelują o ostrożność, przypominając skutki wcześniejszej liberalizacji przepisów („Lex Szyszko”).

Szybsza wycinka drzew na prywatnych działkach. Rząd rozważa zmiany w przepisach

Rządowy zespół ds. deregulacji zaproponował istotne zmiany w przepisach dotyczących wycinki drzew na prywatnych posesjach. Projekt, który trafił już do rządu, przewiduje uproszczenie oraz skrócenie obecnej procedury administracyjnej. Wszystko po to, by właściciele nieruchomości mogli sprawniej zarządzać swoją przestrzenią, a jednocześnie zachować odpowiednie standardy ochrony przyrody.

Rozlicz PIT i przekaż 1,5 procent podatku Fundacji Radia ZET

Obecnie, zgodnie z ustawą o ochronie przyrody, pozwolenie na wycinkę wymagane jest dla drzew przekraczających określone w przepisach wymiary pnia. Przykładowo – dla większości gatunków wystarczy, że obwód drzewa mierzony 5 cm nad ziemią przekroczy 50 cm, a już trzeba ubiegać się o zgodę urzędową. Cała procedura bywa uciążliwa: najpierw należy czekać do 21 dni na oględziny, a potem kolejne dwa tygodnie na ewentualny sprzeciw ze strony urzędu. W przypadku odwołań – sprawa może się ciągnąć miesiącami.

Zespół kierowany przez Rafała Brzoskę chce to zmienić. Zgodnie z jego propozycją, maksymalny czas oczekiwania na oględziny ma zostać skrócony z 21 do 14 dni, a termin na wniesienie sprzeciwu – z 14 do 7 dni. Dodatkowo, samorządowe kolegia odwoławcze miałyby rozpatrywać ewentualne odwołania w ciągu dwóch tygodni. Zmiany mają objąć wyłącznie osoby fizyczne i działania niezwiązane z działalnością gospodarczą.

Redakcja poleca

Przykładem problemu, który mają rozwiązać nowe przepisy, jest sytuacja właścicieli nieruchomości, którzy chcą usunąć spróchniałe drzewa zagrażające bezpieczeństwu. Obecne regulacje nie pozwalają na szybką reakcję, co może skutkować poważnymi konsekwencjami, jak np. uszkodzenie mienia lub wypadek.

Zmiany doprowadzą do masowej wycinki?

Projekt wzbudza jednak pewne obawy. Krytycy podkreślają, że liberalizacja przepisów może prowadzić do masowej i niekontrolowanej wycinki, co przypomina tzw. „Lex Szyszko” – prawo, które kilka lat temu doprowadziło do wycinki tysięcy drzew w całej Polsce. Apelują o rozwagę i wprowadzenie zabezpieczeń, które umożliwią ochronę cennych okazów. Ministerstwo Klimatu i Środowiska na razie nie odniosło się do propozycji. Ostateczny kształt przepisów poznamy zapewne po zakończeniu konsultacji społecznych i międzyresortowych uzgodnień.

Źródło: Radio ZET/money

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET