Wiek emerytalny o dwa lata wyższy. Francja o krok od wielkiej reformy
Francuski senat w nocy przegłosował kontrowersyjne przepisy, które podzieliły społeczeństwo. Rządowy projekt dot. podniesienia wieku emerytalnego z 62 do 64 lat został przyjęty przez parlamentarzystów.
Wiek emerytalny podzielił nie tylko francuskie społeczeństwo. Z sondażu dla Radia ZET wynika, że większość ankietowanych w Polsce jest przeciwna podniesieniu wieku emerytalnego. We francuskim senacie za pracą dłuższą o dwa lata opowiedziało się 201 polityków, głównie z prawicy. 115 osób było przeciwko reformie.
Wiek emerytalny w górę. Rewolucja we Francji
„Cieszę się, że dzięki debatom udało się doprowadzić do tego głosowania” – napisała na Twitterze premier Francji Elisabeth Borne.
Lewica była przeciwna dłuższej pracy, część polityków prawicy chciało z kolei podwyższenia wieku emerytalnego. Przeciwko reformie występowali także związkowcy, którzy już kilka tygodni temu tłumnie wyszli na ulice. Strajki te po decyzji polityków mają być kontynuowane.
Po wtorkowych rekordowych protestach, w których według policji wzięło udział 1,28 mln ludzi (według związków 3,5 mln), strajki w środę były kontynuowane w kilku sektorach, w tym w rafineriach, energetyce i transporcie.
Czy Polska pójdzie śladem Francji? Wiek emerytalny – zdaniem Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju – powinien być wyższy. Stopniowe wyrównanie ustawowego wieku emerytalnego mężczyzn i kobiet oraz podwyższenie wieku emerytalnego do 67. roku życia znalazło się wśród rekomendacji OECD dla Polski. Co na to polski rząd? Deklaracja jest jasna: rząd stawia na zachęty, by pozostać na rynku pracy, lecz nie zamierza podnosić wieku emerytalnego.
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET