Wysokie ceny paliw, kierowcy łapią się za portfele. Tutaj lepiej nie tankuj
Ceny paliw w lipcu wyraźnie się zmieniają, ale nie wszędzie kierowcy mogą liczyć na ulgę. Są miejsca w Polsce, gdzie za litr trzeba zapłacić znacznie więcej niż kilka kilometrów dalej – warto wiedzieć, gdzie niepotrzebnie przepłacisz.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Gdzie w Polsce kierowcy płacą najwięcej za paliwo.
- Dlaczego ceny na autostradach są wyższe niż w miastach.
- Jakie strategie pomagają tankować taniej w trasie.
Co dalej z cenami paliw? Tankowanie na niektórych stacjach może zaskoczyć kierowców
Choć drugi tydzień lipca przyniósł kierowcom dobrą wiadomość – ceny benzyny i autogazu w Polsce delikatnie spadły – to podróżując po kraju, łatwo przekonać się, że nie wszędzie tankowanie oznacza ulgę dla portfela. Średnia cena litra Pb95 wynosi obecnie 5,91 zł, oleju napędowego 6,05 zł, a autogazu 2,74 zł. W rzeczywistości jednak różnice regionalne bywają dużo bardziej odczuwalne – i potrafią przekroczyć nawet złotówkę na litrze.
Najtaniej jest w województwie śląskim. Tam, według danych e-petrol.pl, litr benzyny 95 kosztuje średnio 5,77 zł, olej napędowy – 5,93 zł, a autogaz – 2,63 zł. Gorzej robi się, gdy ruszymy na północny zachód lub w świętokrzyskie.
Właśnie województwo świętokrzyskie oraz zachodniopomorskie przodują w zestawieniu najwyższych cen. W Świętokrzyskiem litr Pb95 kosztuje aż 6,07 zł, a ON – 6,20 zł. Z kolei w Zachodniopomorskiem za autogaz trzeba zapłacić średnio aż 2,91 zł/l – to najwyższy wynik w kraju.
Jeszcze bardziej odczuwalne różnice kierowcy odczuwają, poruszając się autostradami i drogami ekspresowymi. Jak pokazuje przykład trasy z Poznania do Tatr, ceny potrafią zmieniać się drastycznie. W stolicy Wielkopolski Pb95 kosztowała 5,85 zł/l, ale już na trasie S5 – 6,64 zł/l. Na A4 pomiędzy Wrocławiem a Katowicami dziennikarze "Wyborczej" odnotowali nawet 6,89 zł/l – czyli ponad złotówkę więcej niż w centrum Poznania.
Wyższe ceny paliw na stacjach przy autostradach. Dlaczego?
Powody? Koszty prowadzenia stacji przy autostradach są wyższe, konkurencja mniejsza, a kierowcy rzadko mają wybór – często tankują z konieczności. Dodatkowo na takich stacjach funkcjonują restauracje, sklepy czy toalety, co także wpływa na końcowy rachunek.
Dla tych, którzy chcą oszczędzać, są alternatywy – lokalne stacje poza głównymi trasami (jak np. Pieprzyk koło Rawicza), gdzie można zatankować Pb95 nawet za 5,79 zł. Również niektóre miasta – jak Płock, Chełm czy Konin – prowadzą własne stacje komunalne, oferując niższe ceny dla mieszkańców.
Podsumowując: najtaniej tankujemy na Śląsku, najdrożej w Świętokrzyskiem i Zachodniopomorskiem, a najwięcej przepłacamy na autostradach. Wniosek? Warto planować tankowanie z wyprzedzeniem – różnica na pełnym baku może wynieść nawet kilkadziesiąt złotych.
Źródło: Radio ZET/e-patrol.pl/Wyborcza
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET