`

Wysokość emerytury zależna od liczby dzieci? Ważny także stan cywilny

2 min. czytania
16.12.2024 10:03
Obserwuj nas na Google

Wysokość emerytury zależna od stanu cywilnego, liczby dzieci oraz rodzaju wykonywanej pracy - taki pomysł na ulepszenie systemu emerytalnego ma Katarzyna Kotula, ministra ds. równości. Przyznała jednak w Radiu ZET, że po nauczce, jaką dostała Platforma Obywatelska po podwyższeniu wieku emerytalnego „nie ma woli politycznej”, żeby poprawić polski system.

Katarzyna Kotula
fot. Radio ZET
  • Katarzyna Kotula uważa, że wysokość emerytury w Polsce powinna być uzależniona od liczby dzieci
  • Minister ds. równości wskazała system norweski jako przykład sprawiedliwego rozwiązania
  • Zdaniem Kotuli, w Polsce nie ma woli politycznej, aby reformować system emerytalny

Im więcej dzieci, tym wyższa emerytura. System norweski w Polsce?

Katarzyna Kotula została zapytana przez Bogdana Rymanowskiego w audycji „Gość Radia ZET” o wiek emerytalny w Polsce i ewentualne zmiany w systemie emerytalnym. Prowadzący przekazał pytanie od słuchacza: „dlaczego w kraju z tak fatalną dzietnością ojciec, który wychował chociaż jedno dziecko, nieważne czy własne, czy adoptowane, idzie na emeryturę 5 lat po bezdzietnej kobiecie? Dlaczego matka pięciorga dzieci idzie w tym samym wieku co matka bezdzietna?” Ministra przyznała, że taki stan rzeczy jest niesprawiedliwy.

Oglądaj

- Ja się zgadzam, że nie powinno to tak wyglądać. Tutaj jest pełna zgoda – odpowiedziała ministra ds. równości. Następnie wyjaśniła, że jej zdaniem polski system emerytalny powinien być zreformowany na wzór systemu norweskiego. - Mi najbliższy jest system norweski. Miałam okazję poznać i mam kontakt z norweską ministrą pracy i rodziny. Rozmawiałyśmy o systemie norweskim, w którym wysokość emerytury zależy od stanu cywilnego, liczby posiadanych dzieci, rodzaju wykonywanej pracy w życiu – stwierdziła ministra. - Liczba dzieci powinna się liczyć do systemu emerytalnego. Powinna mieć znaczenie – dodała Katarzyna Kotula, deklarując, że „powinniśmy rozpocząć debatę o różnicowaniu”.

Ministra przyznała jednak, że szanse na wprowadzenie takich zmian w Polsce są niewielkie - Nie ma woli politycznej do tego, bo Platforma Obywatelska raz ten wiek emerytalny zmieniła, zapłaciła za niego ogromną polityczną cenę – wyjaśniła polityczka Lewicy. Zdaniem Kotuli temat wieku emerytalnego jest bardzo trudny.

Redakcja poleca

System emerytalny do reformy. Politycy boją się zmian

Ministra podkreśliła, że to kobiety częściej poświęcają się opiece nad dziećmi i starszymi rodzicami, co negatywnie odbija się na ich karierze zawodowej i w efekcie na wysokości ich emerytury. Kotula zaapelowała z tego powodu o debatę na temat reformy systemu emerytalnego: - Ten podział ról powinien być bardziej partnerski - powiedziała Kotula.

Polityczka dodała, że system emerytalny wymaga zmian i konieczna jest dyskusja na temat jego reformy. Widać to chociażby po rosnącej lawinowo liczbie emerytur niższych niż minimalna. Takich świadczeń ZUS wylicza coraz więcej ze względu na krótki okres składkowy i zgromadzenie niskiego kapitału emerytalnego.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET