Z kont Polaków znikają pieniądze. Karty zostają w portfelu, a gotówka znika

2 min. czytania
05.11.2025 14:41
Obserwuj nas na Google

W ostatnich miesiącach w Polsce doszło do serii nietypowych incydentów, które zaniepokoiły zarówno banki, jak i ekspertów ds. cyberbezpieczeństwa. Ofiary tracą pieniądze z kont, choć ich karty nigdy nie opuszczają portfeli. CERT Polska ostrzega, że to nowa, wyjątkowo sprytna metoda przestępców, którzy wykorzystują słabości codziennej technologii.

pieniądze telefon
fot. East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak działa nowy typ ataku na klientów banków.
  • Co ujawnił CERT Polska i jakie banki zostały zaatakowane.
  • Jak chronić się przed złośliwym oprogramowaniem podszywającym się pod bank.

Nowy sposób na kradzież pieniędzy. Ataki NFC Relay

Zespół CERT Polska poinformował, że w ostatnich miesiącach odnotował ataki wymierzone w użytkowników polskich banków. 

„Zespół CERT Polska w ostatnich miesiącach zaobserwował nowe próbki mobilnego złośliwego oprogramowania powiązane z atakiem NFC Relay (NGate) wymierzonym w użytkowników polskich banków” – przekazał zespół. Celem ataku jest umożliwienie nieuprawnionych wypłat gotówki z bankomatów z wykorzystaniem kart płatniczych ofiar.

CERT wyjaśnił, że przestępcy nie kradną fizycznie karty, lecz przekazują ruch NFC z telefonu ofiary do urządzenia przy bankomacie, z którego sami wypłacają pieniądze.

Redakcja poleca

Na czym polega atak?

Według CERT Polska cały proces zaczyna się od phishingu – ofiara otrzymuje wiadomość e-mail lub SMS o rzekomym problemie technicznym albo bezpieczeństwa. Link prowadzi na stronę, która nakłania do instalacji aplikacji. Czasem oszuści dzwonią, podszywając się pod pracowników banku, i proszą o „potwierdzenie tożsamości”. Aby uwiarygodnić kontakt, ofiara może dostać również SMS potwierdzający dane „pracownika”.

Następnie w aplikacji ofiara jest proszona o „zweryfikowanie karty płatniczej”. Wystarczy, że przyłoży kartę do telefonu i wpisze PIN.

„Kiedy ofiara zbliża kartę do czytnika, aplikacja przechwytuje dane NFC karty (te same dane, które przepływają przez terminal/bankomat) i wysyła je przez internet do urządzenia atakującego znajdującego się przy bankomacie (...). Dzięki przekazanymi danymi karty i kodowi PIN atakujący wypłaca gotówkę” – wyjaśnił CERT.

Santander potwierdza incydent

Santander Bank Polska poinformował, że jego systemy bezpieczeństwa wykryły przestępcze transakcje przy użyciu kart płatniczych klientów. Jak podał bank, nie był to incydent masowy, a wszystkie skradzione środki zostały automatycznie zwrócone poszkodowanym.

„Nie był to incydent masowy i nie dotyczył integralności naruszenia systemów bankowych. Problem dotknął nieznacznej liczby klientów, miał charakter regionalny i obejmował wyłącznie transakcje w kilku bankomatach” – przekazał Santander. Bank zapewnił, że nie doszło do wycieku danych osobowych, a sprawa została zgłoszona organom ścigania.

Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Okręgowa w Bydgoszczy. Jak przekazała zastępczyni prokuratora okręgowego, Agnieszka Adamska-Okońska, postępowanie ma charakter zbiorczy i obejmuje przypadki kradzieży pieniędzy z rachunków klientów banku Santander w całym kraju.

Santander podejrzewa, że część incydentów mogła wynikać z nakładek skanujących na bankomatach w sieci współpracującej. Zespoły techniczne operatora sprawdzają obecnie wytypowane urządzenia. Bank apeluje, by klienci zwracali uwagę na wygląd bankomatów i unikali korzystania z maszyn, które wzbudzają podejrzenia.

Źródło: Radio ZET/PAP/CERT Polska

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET