`

Za hałas w dzień też można dostać wysoką karę. Co grozi za zakłócanie spokoju?

3 min. czytania
Aktualizacja 18.04.2024
18.04.2024 12:40
Obserwuj nas na Google

Cisza nocna to świętość, ale nie wszyscy wiedzą, że za hałas w dzień też można dostać karę. Jest to tzw. zakłócanie spokoju. Jakie mandaty za to grożą? Wyjaśniamy.

Mandat za hałas w dzień
fot. Jacek Boron/REPORTER/East News

Zakłócanie spokoju to wykroczenie wynikające z art. 51 Kodeksu wykroczeń: kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny. Czym jest w istocie „zakłócanie spokoju”? Jaki mandat można za to dostać?

Zakłócanie spokoju

W artykule 51 Kodeksu wykroczeń wyszczególniono cztery kategorie przewinień:

  • zakłócanie spokoju,
  • zakłócanie porządku publicznego,
  • zakłócanie spoczynku nocnego,
  • wywoływanie zgorszenia.

Jak wskazuje policja w Wołominie: z „zakłóceniem spokoju” możemy mieć do czynienia zarówno w miejscu publicznym jak i niepublicznym, o każdej porze dnia i nocy. „Sąd Najwyższy wskazuje, że zakłócenie spokoju publicznego to »naruszenie równowagi psychicznej ludzi, powodujące negatywne przeżycia psychiczne nieoznaczonych osób, powstające z bezpośredniego oddziaływania na organy zmysłów« - czytamy w opracowaniu „Krzyki, hałasy, alarmy, głośna muzyka… Czyli o wykroczeniu z art. 51 Kodeksu wykroczeń” asp. szt. Tomasza Sitka.

Natomiast przez „zakłócenie porządku publicznego” należy rozumieć: „wywołanie takiego stanu, który w danym miejscu, czasie i okolicznościach, zgodnie z przyjętymi zwyczajami i obowiązującymi przepisami, uważa się za nienormalny i który odczuwany jest jako utrudnienie lub uniemożliwienie powszechnie akceptowanego sposobu zachowania się w miejscach dostępnych dla bliżej nieokreślonej liczby osób”.

„Zakłócenie porządku publicznego polega na istotnym i bezpośrednim utrudnieniu (np. osoba, przechodząc przez jezdnię, nagle zatrzyma się i usiądzie lub położy się na niej, uniemożliwiając przejazd pojazdów). Należy zauważyć, że skutek ten musi dotknąć przynajmniej jednej osoby” - precyzuje policja w Wołominie.

Mandat za hałas w dzień

Kluczem do zrozumienia problemu „zakłócania spokoju” jest słowo „wybryk”. „Istotą wybryku, jest zachowanie, które rażąco odbiega od przyjętych w danych warunkach i okolicznościach zasad współżycia społecznego, które spotyka się z ujemną oceną społeczną” - tłumaczy policja w Wołominie. Oznacza to, że nietypowe zachowanie nie wiąże się z jakimś powszechnie uznawanymi świętami czy obchodami.

„Norma kodeksu wykroczeń przewiduje, że działanie to może być dokonane w różny sposób, np. krzykiem, hałasem, alarmem. Należy zaznaczyć, że wyliczenie to jest tylko przykładowe i że można dopuścić się wybryku przez inne zachowania się, jak np. wydobywanie się z urządzenia znajdującego się w mieszkaniu przeraźliwe dźwięki, które wywołują niepokój u spacerujących ulicą, bądź spokojne oświadczenie, że w hali dworca kolejowego znajduje się bomba zegarowa, a także niereagowanie na „wycie” właściciela samochodu wyposażonego w autoalarm oraz rozsypanie substancji drażniącej węch lub wzrok” - czytamy na stronie wolomin.policja.gov.pl.

Uwaga: jeśli wybryk ma charakter chuligański lub sprawca dopuszcza się go, będąc pod wpływem alkoholu, środka odurzającego lub innej podobnie działającej substancji lub środka, kara będzie jeszcze wyższa. Karalne są również podżeganie i pomocnictwo.

O jakich karach mowa? Zgodnie z art. 51 Kodeksu wykroczeń: „Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu (orzekanej w wymiarze od 5 do 30 dni), ograniczenia wolności (trwa 1 miesiąc) albo grzywny (wymierzanej w wysokości od 20 do 5000 złotych)”.

Źródło: Radio ZET/wolomin.policja.gov.pl

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET