Zaczyna się źle dziać. Polacy coraz częściej pytają o to w sklepach

2 min. czytania
04.06.2024 16:14
Obserwuj nas na Google

Już niemal połowa kasjerek i kasjerów była pytana przez konsumentów o to, czy ich sklep niedługo będzie podnosił ceny lub już to zrobił z powodu powrotu stawki AT na wybrane produkty żywnościowe do 5 procent. Według ekspertów to powrót obaw o to, że będzie jeszcze drożej.

klienci w sklepie
fot. Wladyslaw Czulak / Agencja Wyborcza.pl

Ceny w sklepach mocno wzrosną? Polacy już o to pytają

Od kwietnia nie działa już tarcza antyinflacyjna, która tymczasowo obniżyła stawkę VAT na podstawowe produkty żywnościowe z 5 procent do 0 procent. Widać to już we wskaźniku inflacji, który zaczął wzrastać w porównaniu do marcowego minimum. Eksperci oczekują, że tempo wzrostu cen przyspieszy mocno drugiej połowie roku, gdy częściowo odmrożone zostaną ceny energii.

Żywność mimo podniesienia stawki VAT w odczuciach konsumentów nie podrożała – do takiej percepcji mogła przyczynić się prowadzona między Biedronką a Lidlem wojna cenowa. Coraz częściej kupujący zaczynają się jednak spodziewać, że sklepy przerzucą na nich wzrost stawki podatku, i zaczynają wprost pytać o to sprzedawców. Tak wynika z przeprowadzonego w maju dla Onetu badania.

Oglądaj

43 procent kasjerów i kasjerek otrzymało od klientów pytania o to, czy w ich sklepie już są lub niedługo będą podnoszone ceny ze względu na powrót stawki VAT 5 procent na żywność. 49 procent uczestników sondażu nie miało do czynienia z taką sytuacją, a 8 procent tego nie pamięta.

– Sprawa VAT mocno interesuje konsumentów. Co chwilę przecież mówi się o tym mediach. Badanie pokazuje, jak dużą niepewność czują klienci. I to jest zupełnie naturalne zachowanie, szczególnie w obliczu tego, że Polacy nie lubią więcej wydawać, niż trzeba. Tak było nawet w lepszych gospodarczo czasach – stwierdził Robert Biegaj, ekspert rynku retailowego z Grupy Offerista.

Redakcja poleca

Zdaniem ekspertów, klienci pytają kasjerów o podnoszenie cen przede wszystkim z powodu obaw o domowe budżety. Można również wskazać na chęć poszukiwania tańszych produktów czy też sklepów z ofertą w bardziej konkurencyjnych cenach. Może to być również efektem słabszej orientacji w cenach, choćby przez często organizowane przez handlowców różne akcje promocyjne.

– Konsumenci zaczęli racjonalniej zarządzać budżetem domowym i bardziej zwracają uwagę na koszty. Ich wrażliwość cenowa wzrosła, bo podwyżki dotyczą właściwie każdej kategorii produktów – powiedział Tomasz Przewoźnik, ekspert z Uniwersytetu WSB Merito. – Inflacja spada, ale wynika to głównie z wysokiej bazy roku ubiegłego, a nie z faktu, że ceny wracają do poziomu z 2021 roku – uzupełnił.

Powodów do wzrostu cen nie brakuje. Jednym z nich jest przywrócenie 5 oricenr VAT na podstawowe artykuły spożywcze, mimo że ten czynnik nie od razu wywołał podwyżki. – Dzięki wahaniom cen surowców rolnych na światowych rynkach, sklepy mogły w ostatnim czasie oferować klientom atrakcyjne obniżki, pomimo wycofania zerowego VAT-u. Skoki i spadki w ostatnim roku wynosiły ok. 30 procent, a nawet były większych wartości. Dotyczyły takich towarów, jak pszenica, soja, ryż, mleko czy mięso – zwracił uwagę Kamil Sobolewski, główny ekonomista organizacji Pracodawcy RP.

Źródło: Radio ZET/Onet/Offerista/Pracodawcy RP

Zobacz także

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET