`

Zagraniczne czereśnie zalewają rynek. IJHARS rusza z kontrolami

2 min. czytania
26.06.2026 12:40
Obserwuj nas na Google

Czereśni z zagranicy coraz więcej na polskich targowiskach. Minister Stefan Krajewski wystąpił do GIS o wzmożenie działań kontrolnych ze względu na ryzyko nieprawidłowości. Za fałszowanie kraju pochodzenia grożą kary.

czereśnie na targu
fot. PIOTR KAMIONKA/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Które kraje są głównymi dostawcami importowanych czereśni do Polski.
  • Dlaczego ministerstwo zażądało wzmożonego nadzoru nad importowanymi owocami.
  • Co sprawdza Główny Inspektorat Jakości Handlowej podczas kontroli czereśni.
  • Które nowe wymogi dotyczące oznaczania owoców wejdą w życie w 2026 roku.

Na targowiskach przybywa czereśni z importu. Resort reaguje

Czereśnie to obok truskawek jedne z najbardziej wyczekiwanych owoców lata. Właśnie trwa szczyt sezonu, a na targowiskach i sklepowych półkach pojawia się coraz więcej tych owoców. Problem w tym, że nie wszystkie pochodzą z polskich sadów. Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi wystąpiło do GIS o wzmożenie nadzoru nad importowanymi owocami po tym, jak pojawiły się sygnały dotyczące możliwych nieprawidłowości związanych z ich jakością.

Resort zwraca uwagę, że w ostatnich tygodniach znacząco wzrósł import czereśni do Polski, w tym z krajów spoza Unii Europejskiej, takich jak Turcja i Serbia. Jak wskazuje ministerstwo, w przestrzeni medialnej zaczęły pojawiać się informacje o potencjalnych problemach dotyczących jakości tych owoców, a także ich bezpieczeństwa zdrowotnego.

Kontrole już ruszyły

Jak ustalił reporter RadiaZET, kontrole już ruszyły. – Sprawdzamy minimalne wymagania jakościowe dla czereśni, ich świeżość, to czy są całe, czy są zdrowe. Sprawdzamy też znakowanie ze szczególnym uwzględnieniem weryfikacji informacji o kraju pochodzenia czereśni – mówi Katarzyna Trojnar z Głównego Inspektoratu Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych.

Redakcja poleca

W przypadku fałszowania państwa pochodzenia posypią się kary. – Przewidziana jest kara pieniężna o wartości co najmniej 500 zł. Może być ona wyższa. Zależna jest od możliwej korzyści majątkowej, jaka może być uzyskana – podkreśla ekspertka.

Dla polskich sadowników okres zbiorów czereśni to jeden z najważniejszych momentów sezonu. Pojawienie się dużych ilości importowanych owoców wpływa na sytuację rynkową i może oddziaływać na ceny uzyskiwane przez krajowych producentów. Konsumenci powinni zwracać uwagę na kraj pochodzenia kupowanych owoców. Od lutego 2026 roku świeże owoce i warzywa sprzedawane luzem muszą być oznaczane również flagą państwa pochodzenia, co ma ułatwić klientom podejmowanie świadomych decyzji zakupowych.

Redakcja poleca

IJHARS zaznacza, że konsumenci mogą czuć się spokojni. – Kontrole są prowadzone na bieżąco. Obserwujemy też wzrastającą świadomość handlowców, którzy sprzedają te produkty i pilnują coraz częściej znakowania krajów pochodzenia, a w przypadku produktów sprzedawanych luzem – także wskazywania flagi państwa pochodzenia.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET