`

Zaskakujące zmiany w sklepach. Mamy nowych „liderów drożyzny”

3 min. czytania
15.02.2024 12:17
Obserwuj nas na Google

GUS podał, że inflacja w styczniu 2024 roku spadła do 3,9 procent. Ceny w sklepach rosły szybciej - analiza ponad 55 000 cen detalicznych w sklepach wykazała, że w styczniu wzrosły one średnio o 4,8 procent rdr. Nowymi liderami drożyzny stały się słodycze i desery, za które trzeba było płacić o 14,3 procent więcej niż przed rokiem – wynika z raportu „Indeks cen w sklepach detalicznych” autorstwa UCE Research i Uniwersytetów WSB Merito.

emerytka w sklepie przed lodówką z nabiałem
fot. Dawid Zuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

Inflacja spadła w styczniu 2024 do 3,9 procent, ceny w sklepach dalej rosły. Po kilku miesiącach nastąpiła zmiana na pozycji lidera najbardziej drożejących produktów. Na pierwszym miejscu w rankingu znalazły się słodycze i desery ze wzrostem o 14,3 procent rdr. Na drugą pozycję awansowały napoje bezalkoholowe – 13,8 procent rdr. Trzecie są dodatki spożywcze – 12,8 procent rdr, które w poprzednim zestawieniu otwierały tabelę najszybciej drożejących produktów. W TOP5 widać też chemię gospodarczą i warzywa – odpowiednio 10,9 procent i 10,5 procent rdr. Część produktów była wyraźnie tańsze niż przed rokiem.

Nowi liderzy drożyzny w sklepach. Które ceny rosły najszybciej?

UCE Research podało, że wśród 17 analizowanych kategorii produktowych 8 wykazało jednocyfrowe podwyżki, 5 zaliczyło dwucyfrowe wzrosty, a 4 zanotowały ujemne wyniki. Najbardziej na minusie są art. tłuszczowe – 21,7 procent. Mniejsze spadki dotyczą karm dla zwierząt – 9,4 procent, nabiału – 5,1 procent, a jak również owoców – 1 procent.

Oglądaj

W grudniu 2023 najczęściej kupowane przez Polaków produkty rdr zdrożały o 5,6 procent, w listopadzie – o 6,7 procent, a w październiku – o 8,1 procent. Tym razem na 17 monitorowanych kategorii 8 wykazało jednocyfrowe podwyżki (w grudniu – 5), a 5 zaliczyło dwucyfrowe wzrosty (poprzednio – 7). Natomiast 4 grupy towarów zanotowały ujemne wyniki (miesiąc wcześniej – 5).

– W dalszym ciągu w sklepach jest drożej, tylko dzieje się to nieco wolniej niż w poprzednich miesiącach. Do tego w styczniu br. mniej kategorii niż w grudniu ub.r. potaniało rdr. Powodem tego był wzrost płacy minimalnej. Wraz z nią przedsiębiorców czeka podwyżka składki ZUS. Ponadto zdrożała opłata paliwowa. To wszystko przełożyło się na podwyżki średnich cen niektórych kategorii. Wprawdzie mamy teraz mniej dwucyfrowych wzrostów, ale to wynika z tego, że odnosimy się do rekordowych skoków cen ze stycznia 2023 roku. W związku z tym, obecnie nawet jednocyfrowe podwyżki mogą być solidnie odczuwalne dla gospodarstw domowych – stwierdziła dr Justyna Rybacka z Uniwersytetu WSB Merito Gdynia.

Redakcja poleca

Najnowszy raport wykazał również, że po kilku miesiącach zmieniła się kategoria będąca na szczycie drożyzny. W styczniu br. najbardziej zdrożały słodycze i desery – o 14,3 procent rdr. Wcześniej przez długi czas na pierwszym miejscu w rankingu były dodatki spożywcze. Z kolei słodycze i desery w grudniu ub.r. zamykały zestawienie TOP5 najbardziej drożejących kategorii.

– Powodem zmiany lidera drożyzny bez wątpienia był wzrost cen kluczowych składników słodyczy i deserów, a więc cukru i kakao. Ostatnio podwyżki na światowych rynkach były widoczne zwłaszcza w przypadku tego drugiego surowca, wykorzystywanego do produkcji czekolady. Ulewne deszcze i powodzie powodowały, że ziarna kakaowca w ciągu ostatniego roku podrożały aż dwukrotnie. Niestety, to nie koniec podwyżek, które notują rekordowe poziomy na światowych giełdach. Do tego znaczna część obu ww. surowców wykorzystywana jest przez przedsiębiorstwa produkcyjne, które borykają się z wysokimi cenami gazu i prądu. Te wszystkie czynniki, wraz ze wzrostem wynagrodzeń, mogą w krótkim i średnim okresie przełożyć się na podwyżki cen słodyczy i deserów – wyjaśniła dr Rybacka.

Na drugie miejsce w zestawieniu drożyzny awansowały z poprzedniej, szóstej pozycji napoje bezalkoholowe, notując średni wzrost o 13,8procent rdr. – Stoją za tym bardzo drogie surowce. Wzrost cen cukru w krajach europejskich był jednym z najbardziej znaczących na skalę światową. W pewnym stopniu złagodziło go intensywne zwiększenie importu z Ukrainy przez państwa członkowskie UE, które zdecydowały się na zniesienie ceł na ww. towar. Niestety, ze względu na prognozy dotyczące produkcji w krajach unijnych oraz dążenie do wprowadzenia ograniczeń na import produktów z Ukrainy, nie można oczekiwać drastycznego spadku cen cukru na sklepowych półkach – ostrzegła dr Joanna Wieprow z Uniwersytetu WSB Merito we Wrocławiu.

Źródło: Radio ZET/UCE Research

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET