Kontrola mięsa mielonego w polskich sklepach. Problemy w 77 proc. przypadków
Mięso mielone to jeden z najczęściej kupowanych produktów spożywczych w Polsce. Najnowsza kontrola Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych pokazuje jednak, że konsumenci nie zawsze otrzymują pełną i prawdziwą informację o tym, co trafia do ich koszyków. Nieprawidłowości wykryto w ponad 77 proc. skontrolowanych partii produktów. Ponad połowa próbek mięsa, które trafiło do badań laboratoryjnych, było niezgodnych z opisem.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie rodzaje mięsa mielonego były kontrolowane przez IJHARS.
- Co było najczęstszym problemem wykrytym przez inspektorów.
- Dlaczego nieprawidłowe oznakowanie mięsa mielonego jest istotne dla konsumentów.
- Jakie sankcje grożą za fałszowanie informacji o pochodzeniu żywności.
IJHARS zbadała jakość mielonego mięsa w Polsce
Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych przeprowadziła kontrolę pakowanego mięsa mielonego ze sklepów w całej Polsce. Sprawdzono jakość handlową mięsa wołowego, wieprzowego, wołowo-wieprzowego, z kurczaka oraz indyczego. Inspektorzy sprawdzali zarówno oznakowanie produktów, jak i ich zgodność z deklaracjami producentów. W 7 na 9 kontrolowanych podmiotów pojawiły się problemy. Najczęściej problemy dotyczyły informacji przekazywanych konsumentom. Kontrolerzy wykrywali błędy w oznakowaniu, niepełne dane na etykietach czy nieprawidłowe informacje dotyczące pochodzenia produktów.
Quiz: Jajko, babka czy żurek? Sprawdź, którym wielkanocnym przysmakiem jesteś
Inspektorzy IJHARS do badań laboratoryjnych pobrali 20 partii mięsa mielonego, a nieprawidłowości wykryto w 11 partiach, czyli 55 proc. przypadków. Dotyczyły one niezgodności z deklaracją w zakresie wartości odżywczej (zaniżona/zawyżona zawartość tłuszczu), obecności niedozwolonych składników (np. substancji konserwujących), podwyższonego stosunku kolagenu do białek mięsa, a także niedeklarowanej obecności mięsa wieprzowego w mięsie mielonym wołowym. To oznacza dla konsumentów, że kupują oni produkt, który w rzeczywistości nie jest tym, co wynika z informacji producenta.
Nieprawidłowe informacje na opakowaniach
IJHARS sprawdziła także znakowanie mięsa mielonego. Skontrolowano 20 partii, a nieprawidłowości stwierdzono w 25 proc. Kwestionowano m.in.: nieprecyzyjne lub nieprawidłowe nazwy produktów, nierzetelne informacje o składzie i zawartości tłuszczu, oznakowanie mogące wprowadzać konsumentów w błąd co do pochodzenia mięsa – takie jak brak rozróżnienia dla poszczególnych gatunków, a także deklaracje niezgodne z wynikami badań laboratoryjnych.
Inspekcja przypomina, że mięso mielone podlega szczególnym wymaganiom. Co do zasady można do niego dodać sól, ale jej zawartość nie może przekraczać 1 proc. Jeśli sól została użyta, informacja o tym musi znaleźć się w wykazie składników. Konsument powinien również otrzymać jasne dane dotyczące rodzaju mięsa i jego pochodzenia.
Nie każda wykryta nieprawidłowość oznacza zagrożenie dla zdrowia. W wielu przypadkach chodzi o naruszenie przepisów dotyczących znakowania żywności. Dla klientów ma to jednak znaczenie, ponieważ błędne lub niepełne informacje mogą wpływać na decyzje zakupowe i utrudniać świadomy wybór produktu. W związku z wykrytymi uchybieniami IJHARS może wszczynać postępowania administracyjne i nakładać kary finansowe. W przypadku zafałszowania informacji o pochodzeniu żywności sankcje mogą sięgać nawet 10 proc. rocznego przychodu przedsiębiorcy.
Źródło: Radio ZET/IJHARS
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET