`

Zmiana w 800 plus? Minister rodziny zajęła stanowisko

2 min. czytania
12.09.2023 08:58
Obserwuj nas na Google

1 stycznia 2024 roku 500 plus wzrośnie do kwoty 800 zł, a wypłaty pochłoną miliardy złotych ze wspólnego budżetu. Czy takie wsparcie dla rodzin powinno trafiać tylko do potrzebujących? Minister rodziny i polityki społecznej Marlena Maląg zajęła stanowisko.

Zmiana w 800 plus? Minister rodziny zajęła stanowisko
fot. NewsLubuski/East News

800 plus tylko dla najuboższych – przyznało 61 proc. ankietowanych w sondzie na portalu RadioZET.pl. Co na to rząd? Minister Marlena Maląg odpowiedziała na pytanie o cięcia w świadczeniu w audycji „Gość Radia ZET”.

800 plus tylko dla potrzebujących? Polacy są za 

800 plus powinno trafiać do wszystkich, nie tylko do najuboższych – przyznała minister Marlena Maląg. Takie zdanie podziela jedynie 39 proc. słuchaczy Radia ZET. Od 2024 roku wyższe świadczenie na dzieci ma pochłonąć ponad 60 mld zł ze wspólnej kasy i o ile nie można odmówić programowi wkładu w poprawę sytuacji finansowej polskich rodzin, o tyle wpływ świadczenia na poziom dzietności pozostaje dyskusyjną kwestią.

Prowadzący program Bogdan Rymanowski zapytał przedstawicielkę rządu, czy wobec braku poprawy wskaźników demograficznych, nie czuje, iż rząd niezasadnie wydawał po 40 mld zł rocznie na program o wątpliwej skuteczności pod względem demograficznym.

Redakcja poleca

- Rząd nie wydał pieniędzy podatników, tylko je zainwestował – odpowiedziała Marlena Maląg. Dodała, że poprawa dostępu do mieszkań i żłobków wraz z innymi programami rządu (Rodzinny Kapitał Opiekuńczy, Dobry Start etc.) przyczynia się do poprawy wskaźnika dzietności.

Na pytanie o pikniki dot. 500 plus odpowiedziała, że służyły one nie celom wyborczym, lecz akcji informacyjnej – na pół roku przed waloryzacją 500 plus, która dodatkowo nie wymaga od obecnych beneficjentów świadczenia żadnych ruchów (np. składania wniosków). Podwyżka nastąpi bowiem z automatu. Minister rodziny nie zgodziła się z zarzutami,  jakoby rząd miał wykorzystać sytuację i organizować pikniki celowo przed ustaleniem daty wyborów parlamentarnych, by koszty tych spotkań nie były wpisane w budżet kampanijny, lecz na rachunek podatnika.

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET