Zmiany w budżecie, co ze świadczeniami? Wiceszefowa PO: OK, wystarczy

3 min. czytania
18.10.2023 12:54
Obserwuj nas na Google

- Wydaje się, że zmiana projektu budżetu państwa na 2024 rok jest koniecznością, jest dużym wyzwaniem, bo musimy zmienić tam strukturę wydatków i dochodów - powiedziała w TOK FM wiceszefowa PO Izabela Leszczyna. Posłanka dodała, że transfery pieniężne – czyli świadczenia w postaci 500 plus czy dodatkowych emerytur -  są na poziomie, który jest „wystarczający”.

500 zł i napis 500 plus
fot. Damian Klamka/East News

Pieniądze nie przestaną płynąć do beneficjentów – zapewniła posłanka Izabela Leszczyna. Koalicja Obywatelska chce jednak zmienić budżet państwa na 2024 rok, modyfikując założenia dotyczące przychodów oraz wydatków państwa. - Wydatki muszą być bardziej proinwestycyjne, bardziej prorozwojowe a dochody sprzyjać większej aktywności gospodarczej – dodała wiceszefowa PO. - My tych rzeczy, które były dane, nie będziemy nikomu zabierać. Mówiliśmy to konsekwentnie od samego początku i tutaj zdania nie zmieniamy. Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że była wysoka inflacja i musi to być uwzględnione w pieniądzach, jakie dostają Polacy – stwierdziła Małgorzata Kidawa-Błońska w odpowiedzi na pytanie o przyszłość 13. i 14. emerytury oraz 800 plus.

Nowy rząd zmieni budżet na 2024 rok. Co z wysokością świadczeń?

Leszczyna stwierdziła, że tegoroczny budżet ma „ogromne problemy”. Dodała, że prawdopodobnie w budżecie na rok 2023 dochody z VAT i PIT nawet po nowelizacji nie zostaną zrealizowane. - PiS dostał w prezencie fantastyczne, stabilne finanse publiczne, a w przyszłym roku prawdopodobnie wejdziemy w procedurę nadmiernego deficytu przez PiS i trzeba będzie negocjować z Komisją Europejską, żeby realizować nasze cele - oceniła. Niezależni ekonomiści wyliczyli, że mocno powiększyła się luka VAT, co rząd PiS miał ukrywać przed wyborami, wstrzymując publikację danych o wykonaniu budżetu za sierpień.

Oglądaj

Deficyt budżetowy w 2024 roku ma wynieść według obecnie obowiązującej ustawy ponad 160 mld zł. Opozycja, która ma szansę stworzyć większościowy rząd w kolejnej kadencji Sejmu, zamierza znowelizować budżet, by stymulować działania proinwestycyjne. Bezpośrednie transfery pieniężne, takie jak 500 plus czy 13. i 14. emerytura, to wydatki zwiększające konsumpcję i działające proinflacyjnie. Czy w takim razie wskutek roszad w budżecie środki na wypłaty świadczeń zostaną obcięte?

Pytana o pogodzenie odmiennych gospodarczych podejść Koalicji Obywatelskiej, PSL-u, Polski 2050 i Lewicy w przyszłym rządzie, powiedziała, że jest zgoda co do tego, że bezpośrednie transfery pieniężne są „na takim poziomie na jakim są i OK, wystarczy”. PSL proponowało, żeby zlikwidować 13. i 14. emeryturę, wprowadzając w zamian całkowite zwolnienie świadczeń z podatku. Polska 2050 chciała, żeby podwyżkę do 800 plus przyznać tylko beneficjentom, którzy pracują.

Redakcja poleca

- To, co my musimy dać dzisiaj ludziom, to jest inna, dużo lepsza jakość usług publicznych. Ludzie muszą mieć dobrą ochronę zdrowia, edukację, transport publiczny i dostęp do mieszkań. Tu nie ma między nami różnic. Możemy się różnić w sposobie operacyjnego dochodzenia do tych celów i o tym będziemy dyskutować – podkreśliła Izabela Leszczyna.

Wiceszefowa PO dodała, że w pierwszej kolejności nowy rząd powinien spełnić obietnicę podwyższenia kwoty wolnej od podatku do 60 000 zł tak, aby „zaczęła ona obowiązywać w 2024 roku. Poza tym, w jej ocenie, należy „bardzo szybko przywrócić praworządność” w celu odblokowania środków z Krajowego Planu Odbudowy. - To pozwoli wzmocnić złotego, postawić wreszcie na inwestycje, rozpocząć poważną transformację energetyczną i co do tego jesteśmy absolutnie zgodni – stwierdziła Leszczyna.

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET