Znana sieć znika z czterech miast. Nadchodzą masowe zwolnienia
Makro Polska ogłosiło zamknięcie czterech swoich hurtowni, co oznacza zwolnienie 400 pracowników. Decyzja ta jest częścią szerszej restrukturyzacji firmy, która ma na celu dostosowanie się do zmieniających się warunków rynkowych oraz skoncentrowanie działalności na sektorze HoReCa i rozwijaniu nowych kanałów dystrybucji.
- Które hale Makro zostaną zamknięte i do kiedy potrwa proces ich likwidacji?
- Jakie są przyczyny decyzji o restrukturyzacji sieci Makro Polska?
- Jakie wsparcie zaoferuje firma zwalnianym pracownikom
Makro Polska zamyka cztery hurtownie. 400 osób straci pracę
Makro Cash & Carry Polska ogłosiło decyzję o zamknięciu czterech hurtowni. Do końca września 2025 roku znikną hale w Rybniku, Słupsku, Toruniu i Zabrzu. W wyniku tych zmian zatrudnienie straci łącznie 400 osób. To kolejny etap restrukturyzacji jednej z największych sieci hurtowych w Polsce, która już wcześniej zapowiadała oszczędności – również w obszarze zatrudnienia.
Jak informuje portal wiadomoscihandlowe.pl, firma tłumaczy tę decyzję koniecznością „optymalizacji procesów oraz sieci operacyjnej” w odpowiedzi na strukturalną presję kosztową i rosnące wydatki operacyjne. Jak informuje Michał Skup, dyrektor ds. prawnych i regulacyjnych Makro Polska, działania te są elementem szerszej transformacji, mającej umożliwić firmie skoncentrowanie się na obsłudze sektora HoReCa – hoteli, restauracji i firm cateringowych – oraz na handlu tradycyjnym.
Makro obecnie zarządza w Polsce 29 halami i dwoma centrami dystrybucyjnymi. Po zapowiedzianych zmianach liczba hurtowni spadnie do 25. Firma zapewnia, że klienci zamykanych punktów zostaną z wyprzedzeniem poinformowani i przejęci przez inne, pobliskie hale lub będą obsługiwani w systemie dostaw.
Władze spółki deklarują, że „z pełną powagą podchodzą do wpływu, jaki decyzja o zwolnieniach będzie miała na pracowników i ich rodziny”. Makro zobowiązuje się do przeprowadzenia całego procesu w sposób przejrzysty i sprawiedliwy, oferując wsparcie osobom tracącym zatrudnienie w przygotowaniu do znalezienia nowych możliwości zawodowych.
Masowe zwolnienia w Makro to nie nowość
Restrukturyzacja, której elementem jest likwidacja czterech hal, nie jest pierwszym tego typu działaniem w ostatnich latach. Tylko w ubiegłym roku, w ramach wdrażania strategii sCore, Makro zredukowało zatrudnienie o ponad 100 etatów. Wcześniej – w 2016 roku – firma zamknęła aż 11 ze swoich 41 hurtowni, co również wiązało się z masowymi zwolnieniami.
Makro Polska podkreśla, że obecne działania mają umożliwić lepszą obsługę klientów profesjonalnych – zarówno gastronomii, jak i handlu niezależnego – oraz rozwój usług cyfrowych i logistycznych. W tym celu spółka inwestuje w nowe rozwiązania, takie jak dostawy na rowerach cargo czy rozwój formatu sklepów osiedlowych Bonveno, który wystartował już w Czechach.
Jednak mimo tych inwestycji, sytuacja finansowa spółki wciąż pozostaje trudna. W roku obrotowym zakończonym we wrześniu 2024 roku Makro odnotowało stratę netto przekraczającą 250 mln zł, przy przychodach sięgających niemal 7 mld zł. Firma nie ukrywa, że zmaga się z trudnymi warunkami rynkowymi – inflacją, wysokimi kosztami działalności i spowolnieniem gospodarczym, które dotyka kluczowe dla niej sektory.
Wszystko wskazuje na to, że transformacja Makro będzie kontynuowana, a firma będzie dalej poszukiwać sposobów na odzyskanie rentowności. Jednak ceną tych działań już teraz są setki utraconych miejsc pracy.
Źródło: Radio ZET/Wiadomości Handlowe
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET