`

ZUS podpowiada emerytom. Tak dostaje się wyższe świadczenie

3 min. czytania
19.11.2024 11:09
Obserwuj nas na Google

Dłużej pracujesz - dostaniesz więcej. Tak brzmi recepta ZUS na otrzymanie wysokiej emerytury. Rekordziści, którzy otrzymują co miesiąc świadczenia przekraczające 40 000 zł, pracowali i odprowadzali składki przez długie lata po osiągnięciu wieku emerytalnego.

pieniądze w ręku
fot. Bartlomiej Magierowski/East News
  • Im dłuższy staż pracy i wyższe zarobki, tym wyższa emerytura. Osoby odkładające przejście na emeryturę gromadzą więcej środków na indywidualnym koncie emerytalnym i korzystają z krótszej prognozowanej średniej dalszej długości życia
  • Najwyższe emerytury w Polsce przekraczają 40 000 zł. Rekordziści pracowali kilkadziesiąt lat, w tym wiele lat po osiągnięciu wieku emerytalnego
  • Problem niskich emerytur dotyka coraz większej grupy osób. W marcu 2023 roku ponad 425 tysięcy emerytów otrzymywało świadczenia poniżej minimalnej kwoty

Wyższa emerytura dzięki dłuższej pracy. ZUS nie pozostawia złudzeń

ZUS zachęca Polaków do dłuższej pracy. Argumentuje, że odkładając przejście na emeryturę, można zgromadzić więcej środków na indywidualnym koncie emerytalnym, co przełoży się na wyższą wypłatę. Podawana przez Zakład zasada jest prosta: im dłużej pracujesz, tym wyższa będzie Twoja emerytura.

Oglądaj

Wysokość emerytury zależy od dwóch głównych czynników: zgromadzonego kapitału emerytalnego oraz prognozowanej średniej dalszej długości życia. Kapitał emerytalny to suma składek, które pracownik i pracodawca odprowadzają do ZUS przez cały okres aktywności zawodowej. Prognozowana średnia dalsza długość życia to statystyczna wartość, która określa, ile lat przeciętnie będzie żył emeryt po przejściu na emeryturę.

Emeryturę oblicza się, dzieląc zgromadzony kapitał emerytalny przez prognozowaną średnią dalszą długość życia. Oznacza to, że im dłużej pracujemy, tym więcej składek zgromadzimy na koncie, a jednocześnie skróci się prognozowana średnia dalsza długość życia, co przełoży się na wyższą emeryturę.

Redakcja poleca

Najwyższe emerytury w Polsce to dowód na to, że dłuższa praca opłaca się. Rekordzistą jest mężczyzna, który przez 67 lat pracy zgromadził kapitał emerytalny w wysokości 2,4 mln zł. Wniosek o emeryturę złożył w wieku blisko 86 lat i obecnie otrzymuje co miesiąc 48,7 tys. zł. Wśród kobiet rekordzistką jest seniorka, która przepracowała 61 lat i zgromadziła 1,8 mln zł kapitału emerytalnego. Wniosek o emeryturę złożyła w wieku 81 lat i obecnie otrzymuje 37,9 tys. zł, a dodatkowo nadal pracuje i odprowadza składki, co w przyszłości jeszcze zwiększy jej emeryturę.

- Ustawowy wiek emerytalny w Polsce wynosi 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn, jednak to wcale nie oznacza, że wraz z jego osiągnieciem trzeba zakończyć aktywność zawodową – mówi Iwona Kowalska-Matis regionalny rzecznik prasowy ZUS na Dolnym Śląsku. – Ci, co się zbytnio nie śpieszą i na emeryturę przechodzą później, dostają wyższe wypłaty – dodaje.

Emerytury niższe niż minimalna. Rosnący problem

Przeciwieństwem rekordowo wysokich emerytur są świadczenia, które nie przekraczają nawet złotówki. Najniższa emerytura w Polsce wynosi zaledwie 2 grosze i otrzymuje ją mieszkanka Biłgoraja, która przepracowała tylko jeden dzień. Tak niskie świadczenia wynikają z bardzo krótkiego stażu pracy i niskich zarobków, co oznacza, że osoby te nie zdążyły zgromadzić wystarczającego kapitału emerytalnego.

Redakcja poleca

Poważnym problemem jest rosnąca liczba emerytur niższych niż minimalna, gwarantowana przez państwo kwota. W marcu 2023 roku ponad 456 tysięcy osób otrzymywało emerytury poniżej 1780,96 zł brutto. Jeszcze w marcu 2020 roku osób  ze świadczeniem niższych niż minimalna było 350,1 tys., a więc w ciągu trzech lat ich liczba wzrosła o ponad 100 tysięcy. Niskie emerytury to efekt coraz krótszych staży pracy i rosnącej popularności umów cywilnoprawnych, na podstawie których pracownicy odprowadzają niższe składki emerytalne.

Źródło: Radio ZET/ZUS

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET