`

ZUS przed poważnym kryzysem. Pracownicy mówią „dość” i odchodzą od biurek

3 min. czytania
16.06.2026 11:04
Obserwuj nas na Google

W ZUS narasta napięcie. Pracownicy największej instytucji ubezpieczeniowej w Polsce zdecydowali się na krok, którego od lat nie podejmowano na taką skalę. Powodem jest spór o wynagrodzenia, warunki pracy i – jak twierdzą związkowcy – brak skutecznego dialogu z władzami.

Tłum ludzi trzymających zielone flagi; w tle budynek i biała flaga z czerwonym wzorem.
fot. ADRIAN SLAZOK

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Kiedy i na jakich zasadach odbędzie się strajk ostrzegawczy pracowników ZUS.
  • Dlaczego związkowcy zdecydowali się na protest.
  • Jak na zarzuty i żądania pracowników odpowiada kierownictwo Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

Pracownicy ZUS wychodzą z biurek. Dwugodzinny strajk ostrzegawczy już 17 czerwca

Pracownicy Zakładu Ubezpieczeń Społecznych zapowiadają ogólnopolski strajk ostrzegawczy. W środę 17 czerwca w godzinach od 8:00 do 10:00 część zatrudnionych odejdzie od stanowisk pracy. Związkowcy tłumaczą, że protest jest efektem braku porozumienia w sprawie podwyżek i warunków zatrudnienia.

Za akcją protestacyjną stoją cztery organizacje związkowe działające w ZUS: Związek Zawodowy Pracowników ZUS, NSZZ „Solidarność”, Krajowy Związek Zawodowy Inspektorów Kontroli ZUS oraz Krajowy Związek Zawodowy Pracowników ZUS „Niezależni”.

Związkowcy przekonują, że wcześniejsze rozmowy, rokowania i mediacje w ramach sporu zbiorowego nie doprowadziły do rozwiązania problemów zgłaszanych przez pracowników. Ich zdaniem postulaty dotyczące wynagrodzeń i poprawy warunków pracy pozostają bez odpowiedniej reakcji ze strony władz.

Redakcja poleca

Spór o podwyżki

Najważniejszym punktem konfliktu są pieniądze. Strona związkowa domaga się podwyżki w wysokości 1200 zł brutto dla każdego pracownika ZUS. Kierownictwo Zakładu zaproponowało natomiast wzrost wynagrodzeń o 220 zł brutto miesięcznie oraz jednorazową nagrodę w wysokości 4 tys. zł brutto.

Według związkowców proponowana kwota jest zdecydowanie niewystarczająca i nie odpowiada rosnącym kosztom życia ani zakresowi obowiązków wykonywanych przez pracowników. Wskazują także na problemy kadrowe i przeciążenie obowiązkami.

W piśmie skierowanym do premiera Donalda Tuska organizacje związkowe oceniły, że dotychczasowy dialog nie przyniósł oczekiwanych efektów.

"Z całą stanowczością podkreślamy, że prowadzone w ramach sporu zbiorowego rokowania oraz mediacje nie doprowadziły do rozwiązania problemów zgłaszanych przez pracowników Zakładu. Pomimo gotowości strony społecznej do dialogu i przedstawiania racjonalnych argumentów mających na celu znalezienie kompromisu, Pracodawca nie przedstawił propozycji zadośćuczynienia rzeczywistej skali obowiązków, odpowiedzialności i oczekiwań pracowników" – napisali związkowcy.

Władze Zakładu podkreślają, że przedstawiona propozycja jest maksymalną, na jaką pozwala obecny budżet. Zdaniem zarządu realizacja żądania związków oznaczałaby ogromne dodatkowe koszty. Wiceprezes ZUS Paweł Jaroszek wskazywał, że zwiększenie wynagrodzeń o 1200 zł brutto na etat oznaczałoby wzrost funduszu płac o ponad 1 mld zł w skali roku.

Apel do klientów ZUS

Związkowcy zaznaczają, że protest nie jest skierowany przeciwko osobom korzystającym z usług Zakładu. Jednocześnie zwracają się do klientów z prośbą o ograniczenie wizyt w placówkach w czasie trwania strajku.

"W godzinach 8:00-10:00 prosimy o ograniczenie wizyt w placówkach ZUS i korzystanie z usług elektronicznych" – przekazali przedstawiciele organizacji związkowych. Zachęcają, aby w tym czasie korzystać m.in. z platformy e-ZUS i kanałów internetowych.

"Strajk ostrzegawczy to przewidziany prawem etap sporu zbiorowego. Spór zgłoszony przez ZUS do Okręgowego Inspektora Pracy dotyczy poprawy warunków pracy poprzez dostosowanie warunków zatrudnienia do liczby nałożonych na ZUS zadań oraz relacji interpersonalnych w obszarze etyki. W tym zakresie strajk ostrzegawczy jest legalny i jako taki może być przeprowadzony tylko raz" – poinformował ZUS w komunikacie.

Kolejny etap konfliktu

Strajk ostrzegawczy jest kolejnym etapem sporu między pracownikami ZUS a kierownictwem instytucji. Pod koniec kwietnia związkowcy organizowali manifestację przed Ministerstwem Finansów, domagając się reakcji rządu.

Pracownicy wskazują, że reprezentują ponad 43 tys. osób zatrudnionych w Zakładzie i oczekują realnego dialogu. Jeśli nie dojdzie do porozumienia, konflikt może wejść w kolejną fazę.

Źródło: Radio ZET/solidarnosc.org.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET