Chiny zadecydują o losach wojny w Ukrainie? “Rosja stała się ich junior partnerem”

4 min. czytania
25.01.2025 07:08
Obserwuj nas na Google

- Hierarchia jest taka, że Trump będzie rozmawiał najpierw z seniorem Moskwy, czyli z Pekinem a nie z samą Rosją - wyjaśnia dr Agnieszka Bryc z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Ekspertka ds. Rosji wskazuje, że Moskwa jest silnie uzależniona od Pekinu i może stać się kartą przetargową w relacjach amerykańsko-chińskich.

fot. Maxim Shemetov/Associated Press/East News
  • Donald Trump oświadczył, że jeśli wkrótce nie zostanie zawarte porozumienie w sprawie zakończenia wojny, nie będzie miał innego wyjścia, jak tylko nałożyć wysokie podatki, cła i sankcje na Rosję.
  • Dr Agnieszka Bryc wyjaśnia, że zanim Trump zasiądzie z Putinem do rozmów negocjacyjnych, będzie musiał odbyć spotkanie z przywódcą Chin Xi Jinpingiem.
  • Zdaniem ekspertki Rosja uzależniła się gospodarczo od Chin, co będzie miało wpływ na zakończenie wojny w Ukrainie.

W czwartek podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos odbyło się “ukraińskie śniadanie”, na którym rozmawiano o losach wojny w Ukrainie. Udział w nim wzięli m.in. sekretarz generalny NATO Mark Rutte i prezydenci Finlandii oraz Łotwy, Alexander Stubba i Edgars Rinkeviczsa, a także wicepremier Ukrainy Julii Swyrydenko.

Wojna Rosji przeciwko Ukrainie nie może skończyć się złym porozumieniem, bo Władimir Putin będzie wtedy "przybijał piątki" z liderami Korei Północnej, Iranu i Chin - powiedział sekretarz generalny NATO Mark Rutte. Dodał, że naszym zadaniem jest zapewnienie Ukrainie jak najlepszej pozycji w negocjacjach.

“Ukraińskie śniadanie” nie rozwiąże konfliktu w Ukrainie

Według dr Agnieszki Bryc ustalenia w ramach “ukraińskiego śniadania” na szczycie w Davos nie mają większego przełożenia na losy rozmów o przyszłości konfliktu rosyjsko-ukraińskiego.

- Rozmowy w Davos nie przeszkadzają, ale realia są takie, że o zakończeniu konfliktu będzie rozmawiać Trump z Putinem - mówi politolożka.

Redakcja poleca

Donald Trump nie był obecny na “ukraińskim śniadaniu”, ale dzień wcześniej oświadczył, że jeśli wkrótce nie zostanie zawarte porozumienie w sprawie zakończenia wojny, nie będzie miał innego wyjścia, jak tylko nałożyć wysokie podatki, cła i sankcje na Rosję.

W czasie kampanii prezydenckiej Donald Trump zapewniał, że zakończy wojnę w Ukrainie w 24 godziny. Tymczasem mimo upływu kilku dni wciąż nie odbyło się nawet spotkanie pomiędzy prezydentem USA i Rosji.

Trump potrzebował w kampanii prezydenckiej bardzo spektakularnego hasła, ale miał świadomość tego, że to jest niemożliwe. Nawet Rosjanie mówili mu, że to nie jest takie proste. Ukraińcy też podkreślali, że w taki sposób to się nie stanie - twierdzi dr Bryc.

“Trump będzie rozmawiał z seniorem Moskwy”

Na szczycie w Davos Trump nie wskazywał już precyzyjnego terminu zakończenia wojny w Ukrainie. Pytany, czy podczas przyszłorocznej edycji forum w Davos w Ukrainie będzie panował pokój, Trump odparł, że "należy zapytać o to Rosję", bo Ukraina jest do tego gotowa.

-  Putin oczywiście mówi, że jest gotowy na rozmowy z Trumpem. Wszyscy mówią o tym, że są gotowi porozmawiać, tyle że póki co rozmawiamy o rozmowach. Musimy poczekać na konkretne propozycje terminów, czy samych konkretów dotyczących negocjacji - podkreśla dr Agnieszka Bryc.

Redakcja poleca

Jak twierdzi politolożka, do rozmów negocjacyjnych ostatecznie dojdzie, ale dopiero po spotkaniu Donalda Trumpa z przywódcą Chin Xi Jinpingiem. Dopiero po nim będziemy mogli oczekiwać pertraktacji między Putinem a prezydentem USA.

- Hierarchia jest taka, że Trump będzie rozmawiał najpierw z seniorem Moskwy, czyli z Pekinem, a nie z samą Rosją. To, co Trump uzgodni z Putinem i tak będzie musiało być w jakiś sposób uzgodnione z prezydentem Chin - tłumaczy ekspertka ds. Rosji.

Powodem tego jest coraz słabsza pozycja Rosji na arenie międzynarodowej, głównie ze względu na problemy gospodarcze. Donald Trump sygnalizował, że Moskwa sama sobie szkodzi, nie decydując się na rozejm.

- Trudno jest w to uwierzyć, bo widzimy potęgę militarną Rosji, spektakularną agresję, ale z perspektywy globalnej, czy państwa drugiego w świecie, czyli Chin, to Rosja jest faktycznie państwem słabszym, a wręcz kruchym - mówi dr Bryc podkreślając jednak, że wciąż mocną kartą przetargowa Rosjan jest posiadanie broni jądrowej.

Rosja “montażownią” przemysłu chińskiego?

Donald Trump ma świadomość, że Rosja stała się “junior partnerem” dla Chin, dlatego rozmowy pokojowe są uzależnione od stanowiska Xi Jinpinga. Prezydent USA będzie musiał rozmawiać nie z tym przywódcą, który sprawia kłopoty, ale z tym mającym nad nim kontrolę.

-  Rosjanie uzależnili się od Chin, stając się montażownią przemysłu chińskiego, ewidentnie junior partnerem, którego rozwój uzależniony jest od chińskich inwestorów czy przedsiębiorstw - tłumaczy ekspertka ds. Rosji.

To powoduje, że oczy całego świata będą w najbliższym czasie skierowanie na Pekin, a nie na Moskwę czy Waszyngton. Xi Jinping może wykorzystać Rosję do złagodzenia skutków wojny handlowej z USA.

 - Patrzmy na szerszy kontekst rozmów pokojowych, czyli tego, jak Amerykanie będą włączać w nie Chiny. Bardzo dobrą metodą na postawienie Rosjan pod ścianą może okazać się zaoferowanie Pekinowi złagodzenia eskalacji handlowej. Za tę deeskalację Chiny zapłaciłyby rosyjskim asetem - tłumaczy dr Agnieszka Bryc.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET