`

Minister rolnictwa o dymisji szefa KOWR-u: Nie cofnę się przed żadną decyzją

7 min. czytania
04.11.2025 07:38
Obserwuj nas na Google

Dymisja dyrektora KOWR-u? Minister rolnictwa i rozwoju wsi Stefan Krajewski zapowiada: - Nie ma świętych krów. - Jeśli takie będą ustalenia – nie cofnę się przed żadną decyzją - zapewnia Gość Radia ZET.

Stefan Krajewski
fot. RadioZET

Stefan Krajewski w Gościu Radia ZET

- Wszystko zależy od wyników kontroli, którą zleciłem. Wydałem polecenie, żeby kontrola trwała max 2 tygodnie. Co do tej działki – kluczowe znaczenie ma czas – odpowiada Gość Radia ZET Stefan Krajewski, pytany o to, czy Henryk Smolarz, czyli szef KOWR-u i poseł PSL powinien podać się do dymisji. - Nie ma świętych krów w żadnym miejscu. Nie mam strachu przed tym, by podejmować najtrudniejsze decyzje i takie będę podejmował. Jeśli będą takie ustalenia – nie cofnę się przed żadną decyzją – zapowiada minister rolnictwa i rozwoju wsi, w internetowej części programu. Dopytywany przez Bogdana Rymanowskiego o to, czy ma zaufanie do Smolarza, minister rolnictwa komentuje: - Nie mam powodów, żeby nie mieć tego zaufania.

Pytany o zawieszenie Henryka Smolarza w prawach członka PSL-u, polityk ludowców odpowiada, że „jeśli kontrole wskazywałyby na nieprawidłowości, niedopełnienie obowiązków, to wtedy takie decyzje powinny zapadać”. Krajewski pyta jednak: - Tylko co to wnosi do sprawy? - My dziś mamy wyjaśnić, kto podjął decyzję, dlaczego takie decyzje zapadły – podkreśla Gość Radia ZET.

Szef KOWR-u nie czytał dokumentów, które w jego imieniu wysyłano do CPK? - Rozmawiałem z panem dyrektorem. Uważa, że w ten sposób nie powiedział, że zostało to źle zinterpretowane przez osobę przeprowadzającą wywiad. Powiedział, że nie czytał tego dokumentu, bo go nie podpisywał. Był wtedy na urlopie. Dokument podpisywał zastępca – tłumaczy dyrektora Smolarza minister Krajewski.

Minister ujawnia w Radiu ZET pierwsze wyniki kontroli ws. działki pod CPK: Nie wzięto tego pod uwagę…

- Są już pierwsze ustalenia kontroli. Pomiędzy pierwszą decyzją, pierwszym podpisem, który okazał się być nieudanym pana ministra Romanowskiego, a drugim, kiedy zapadła decyzja o sprzedaży działki, CPK korespondowało z KOWR-em w temacie tych konkretnych działek i to nie było wzięte pod uwagę – mówi Gość Radia ZET Stefan Krajewski. Kto nie wziął pod uwagę? - Szef KOWR-u, który działał na zlecenie czy za zgodą ministra rolnictwa – wcześniej Roberta Telusa, później mieliśmy rząd dwutygodniowy i pani Gembicka – tłumaczy minister rolnictwa i rozwoju wsi, dodając, że „1. grudnia został zawarty akt notarialny pomiędzy KOWR-em, a panem Wielgomasem”.

Przekręt? Minister Krajewski: Uważam, że tak

- 11. kwietnia na ręce ministra Siekierskiego trafił raport otwarcia, gdzie jest opisanych 70 stron nieprawidłowości w różnych spółkach, instytucjach podległych pod ministra, pod KOWR. Te sprawy są przekazywane do wymiaru sprawiedliwości. Mamy też sprawę alternatywnego funduszu inwestycyjnego. 75 mln złotych jest przelane na konto tego funduszu 30. listopada 2023 roku. Akt notarialny na działkę jest robiony 1. grudnia – odpowiada minister rolnictwa i rozwoju wsi. Gość Radia ZET dodaje, że „75 mln trafiło na konto tej spółki, z przyrzeczeniem, że co roku będzie kolejnych 50 mln trafiać i decyzją podjętą przez dwutygodniowy rząd PiS i dwutygodniową minister Gembicką 225 mln złotych do spółki, która została nie wiadomo po co powołana”. Mamy do czynienia z przekrętem? - Uważam, że tak. Po to był rząd dwutygodniowy, żeby wyczyścić wszystkie sprawy i przelać pieniądze dla swoich – komentuje polityk koalicji rządzącej.

Stefan Krajewski zapowiada: Kolejne kredyty dla rolników na kwotę 2 mld. Sytuacja w rolnictwie jest trudna

- Czy obecny rząd dba o polskich rolników? – pyta Bogdan Rymanowski.

- Tak, dba – zapewnia w Radiu ZET minister rolnictwa i rozwoju wsi.

Odmiennego zdania jest 58 proc. głosujących w sondzie na radiozet.pl.

Dopytywany o byłego premiera Mateusza Morawieckiego, który uważa, że obecny rząd wziął sobie za cel zaoranie polskiego rolnictwa, Stefan Krajewski odpowiada, że „pan Morawiecki o rolnictwie wie tyle, że można było działki od Kościoła nabyć taniej, niż rolnicy musieliby zapłacić, gdyby chcieli kupić”. - Trudna jest sytuacja w rolnictwie, ale to nie jest tak, że tylko w Polsce jest trudna. Widzimy to w całej Europie i na światowych rynkach. Ceny nie odstają od cen na światowych giełdach. Staramy się wspierać rolników – przyznaje Gość Radia ZET.

Minister zaznacza jednak: - Prawie 7 mld złotych trafiło na konta rolników w ramach zaliczek w związku z dopłatami bezpośrednimi. - Chcę, żeby tych pieniędzy jak najwięcej popłynęło do 1. grudnia, kiedy będziemy mogli rozpocząć wypłatę płatności końcowych – dodaje minister rolnictwa. Polityk tłumaczy, że szybko skończyły się także pieniądze na kredyt obrotowy z najniższym oprocentowaniem w historii. - Dostałem zgodę KE na uruchomienie kolejnych kredytów [dla rolników – red.] na łączną kwotę ponad 2 mld złotych – mówi Stefan Krajewski.

Polityk nie będzie startował na prezesa PSL

- Ciężka sytuacja szpitali może nas pogrążyć? – pyta Bogdan Rymanowski.

- Nie – ocenia Stefan Krajewski.

- Wystartuję na prezesa PSL? – pyta prowadzący.

- Nie, na pewno nie w tych wyborach i długo, długo nie – zapowiada polityk ludowców.

- Nie ma lepszych nad Kosiniaka-Kamysza? – pyta gospodarz programu.

- Nie ma lepszych, czyli tak – uważa Gość Radia ZET.

Minister rolnictwa stanowczo w Radiu ZET: Nie ma mowy o zniesieniu embarga na ukraińskie zboże do końca roku

Embargo na ukraińskie zboże? - Zawsze można znieść pod warunkiem, że dostaniemy odpowiednią pomoc z Brukseli. Jeśli nie dostaniemy dodatkowych zapewnień [ z KE – red.] i zgody, to nie mam zamiaru, by zdejmować embargo, bo za chwilę znów będziemy mieli problem – mówi Stefan Krajewski, w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. - Nie ma mowy o zniesieniu embarga na ukraińskie zboże do końca roku. Wsparcie dla Ukrainy tak, ale nie kosztem polskich rolników i przedsiębiorców. Nie ma miejsca na zboże techniczne – podkreśla minister rolnictwa i rozwoju wsi.

Zdaniem Stefana Krajewskiego, można uzgodnić z Komisją Europejską, że „możemy na jakiś czas spróbować znieść embargo, np. na słonecznik”. - Jeśli będziemy mieli uzgodnione, to możemy na jakiś czas zdjąć embargo, prowadzić na granicy analizę i kontrolę. Jeśli będziemy widzieli, że zaczyna to w nadmiarowy sposób wpływać, to nie będę miał problemu, by znów wprowadzić embargo – mówi Gość Radia ZET.

Minister rolnictwa ocenia, że „solidarność europejska jest bardzo ważna, ale kiedy trzeba od wszystkich wymagać, ale kiedy my się zwracamy do krajów członkowskich, że mamy trudną sytuację w związku z napływem produktów z Ukrainy – nie ma zrozumienia w całej UE”. - Inne kraje członkowskie nie są zainteresowane tego typu umowami – uważa minister Krajewski.

Łukaszenka i zamykanie granic z Polską? - Problemy z granicą mamy duże. Element wojny hybrydowej, którą prowadzi z nami Łukaszenka. Przedsiębiorcy i przewoźnicy od dłuższego czasu mają problem z Białorusią, z rynkami wschodnimi – komentuje minister rolnictwa.

„Jako minister rolnictwa nie zagłosuję za likwidacją hodowli”

Pytany o zakaz hodowli zwierząt na futra, polityk PSL komentuje: - Nie głosowałem za tą ustawą, bo jako minister rolnictwa nie zagłosuję za likwidacją hodowli każdej. Jego zdaniem potrzebny jest „poważny projekt dot. wydłużenia czasu na dostosowanie się”. - Branża sama powinna zdecydować, jak to wygląda – uważa minister rolnictwa.

Krajewski: Muszą się znaleźć pieniądze na ochronę zdrowia

Tragiczna sytuacja – szpitale przestają przyjmować pacjentów, w tym pacjentów onkologicznych? - Czy ta sytuacja w szpitalach zaczęła się dziś, miesiąc temu czy pół roku temu? No, nie – komentuje minister. Jego zdaniem „na pewno trzeba znaleźć rozwiązanie systemowe, które oddłuży szpitale, skróci kolejki”. - Niezależnie od przynależności partyjnej – wszyscy możemy zachorować – podkreśla Gość Radia ZET. - Duże pieniądze w budżecie skierowaliśmy na obronność, na zabezpieczenie granic Polski, ale muszą się też znaleźć pieniądze na ochronę zdrowia, na to, żebyśmy byli szybko leczeni – mówi Stefan Krajewski.

Minister Krajewski o plantatorach tytoniu: To, że nie będziemy uprawiać tytoniu nie znaczy, że wszyscy przestaną palić

Protest plantatorów tytoniu? - W Polsce mamy 3 tys. plantatorów tytoniu, to jest 9 tys. hektarów, na których uprawiany jest tytoń i 22 tys. ton, które jest tutaj zbierane i przetwarzane. Jesteśmy drugim na świecie eksporterem tytoniu. Mamy w Polsce 4 ogromne firmy, które produkują papierosy – komentuje minister rolnictwa, pytany o wytyczne WHO i plany związane z tytoniem. - Zgłaszaliśmy, konkretne pismo przesłałem do minister zdrowia. Minister zdrowia patrzy na zdrowie i to, jaki wpływ ma palenie tytoniu, ale ja patrzę od strony gospodarczej, uprawowej. To, że nie będziemy uprawiać tytoniu nie znaczy, że wszyscy zaprzestaną palić – zaznacza Gość Radia ZET.

Minister rolnictwa o zrównaniu emerytur KRUS i ZUS: Będę rozmawiał. 100 złotych to nie jest kwota, która wywróci budżet

- Będę rozmawiał z ministrem finansów, z koleżankami i kolegami z rządu – zapowiada Stefan Krajewski, pytany w internetowej części programu „Gość Radia ZET” o zrównanie najniższej emerytury z KRUS z najniższą emeryturą z ZUS. - Od lat toczy się dyskusja ws. KRUS-u. Co do zmian jest zgoda – 100 złotych nie jest dziś aż taką kwotą, która mogłaby wywrócić cały budżet – dodaje minister rolnictwa i rozwoju wsi.

Hołownia ambasadorem w Watykanie? Krajewski: Szczęść Boże

Pytany o to, czy Szymon Hołownia mógłby zostać ambasadorem Polski w Watykanie, o czym informuje TVN24, polityk PSL odpowiada: - Szczęść Boże Szymonowi Hołowni. - Jest moim kolegą z listy wyborczej. Dobrze mu życzę. Jeśli widzi tam swoją przyszłość to nie mam nic przeciwko – komentuje Gość Radia ZET.

RadioZET/MA

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET