10 tys. zł nagrody za wskazanie sprawcy skatowania "Marcysia". Policja sprawdza monitoring

PAP
20.02.2026 22:10

10 tys. zł nagrody czeka na osobę, która wskaże sprawcę skatowania królika Marcysia – poinformowało w piątek Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami. Rannego futrzaka zauważyła przypadkowa osoba 11 lutego niedaleko dworca głównego w Krakowie. Królik przeszedł operację, wraca do zdrowia.

Postępowanie w sprawie, pod kątem znęcania się nad zwierzęciem, prowadzi policja. - W celu ustalenia sprawcy m.in. sprawdzany jest monitoring z rejonu, gdzie znaleziono królika - powiedział w piątek PAP oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Krakowie Piotr Szpiech.

Dotychczas, mimo apeli obrońców zwierząt o informacje na temat oprawcy, nie udało się ustalić jego tożsamości. „Zgłosił się do nas Pan, który oferuje nagrodę 10 000 zł za wskazanie sprawcy skatowania króliczka Marcysia” – podało Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami (KTOZ). Osoba, która ma takie informacje, proszona jest o kontakt z biurem KTOZ.

Skatowane zwierzę 11 lutego wieczorem zauważyła pod krzakiem w Ogrodzie Kasztanowym, niedaleko dworca głównego, pani Julia. Zawiozła go do lecznicy. Pracownicy KTOZ przyznali, że stan królika przedstawiał „okrucieństwo w najczystszej postaci i sadyzm”.

W lecznicy zwierzę otrzymało imię Marcyś. Musiało przejść amputację tylnych kończyn. Po operacji królik doszedł do siebie. Czuł się na tyle dobrze, że 19 lutego pojechał do swojego nowego domu – mającej doświadczenie w opiece nad królikami, również niepełnosprawnymi, pani Kasi.

Pracownicy KTOZ mówią o „efekcie Marcysia” – czyli o wsparciu finansowym, rzeczowym i duchowym od wszystkich tych, których poruszyła historia królika.

Za znęcanie się nad zwierzęciem grozi do trzech lat pozbawienia wolności, a przypadku szczególnego okrucieństwa – do pięciu. 

logo Tu się dzieje