11 lat temu prezydent nie odebrał od niego ślubowania. „Przeżywam deja vu”

4 min. czytania
09.04.2026 06:15
Obserwuj nas na Google

Sejm w czwartek, 9 kwietnia, ma przyjąć ślubowanie od czwórki pozostałych sędziów wybranych do Trybunału Konstytucyjnego, od których ślubowania nie przyjął Karol Nawrocki. - Znajdujemy się w stanie wyższej konieczności prawnej. Może się tutaj dużo zadziać – komentuje w rozmowie z RadioZET.pl prof. Andrzej Jakubecki, który w 2015 roku nie mógł złożyć ślubowania przed prezydentem Andrzejem Dudą. 

TK
fot. Prof. Andrzej Jakubecki, UMCS, Adam Burakowski/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak sędziowie TK zamierzają złożyć ślubowanie bez zaproszenia prezydenta.
  • Dlaczego sytuacja z niewysłanym zaproszeniem nie jest precedensowa.
  • Jakie mogą być konsekwencje dla sędziów składających ślubowanie bez obecności Karola Nawrockiego.

6 marca Sejm wybrał sześcioro sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Po kilku tygodniach oczekiwania i spekulacji Karol Nawrocki zaprosił do Pałacu Prezydenckiego dwoje z nich – Dariusza Szostka i Magdalenę Bentkowską – by w obecności głowy państwa złożyli ślubowanie. Pozostała czwórka – Krystian Markiewicz, Maciej Taborowski, Marcin Dziurda oraz Anna Korwin-Piotrowska – wciąż czeka na zaproszenie od prezydenta.

Sędziowie ci wykonali jednak ruch wyprzedzający i zaprosili Nawrockiego do Sejmu na godz. 12.30 w czwartek, 9 kwietnia, gdzie złożą ślubowanie. W jednobrzmiących pismach podkreślili, że zwracali się o wyznaczenie terminu ślubowania w Pałacu Prezydenckim, ale nie otrzymali odpowiedzi. Sytuacja, w której wybrani przez Sejm członkowie TK nie mogą złożyć przed głową państwa ślubowania, nie jest precedensowa. Dokładnie to samo wydarzyło się przed 11 laty. 8 października 2015 roku Sejm kończącej się wówczas VII kadencji, gdzie większość miała koalicja PO-PSL, wybrał pięć osób na stanowiska, które wkrótce miały zostać zwolnione.

Inicjatorzy tego pomysłu tłumaczyli wówczas, że należy zachować ciągłość funkcjonowania instytucji, jaką jest trybunał i nie można pozwolić, by tworzyły się wakaty. Ówczesny prezydent Andrzej Duda, którego kadencja rozpoczęła się zaledwie dwa miesiące wcześniej, nie przyjął jednak ślubowania od żadnego z nich. Żadnemu z pięciu sędziów nie wysłał nawet zaproszenia do pałacu. Gdy po wyborach PiS przejęło władzę, obsadziło ”wolne” stanowiska innymi sędziami, których część mediów i komentatorów nazywała „dublerami”. 

Jakubecki: odczuwam swoiste „deja vu”

Jeszcze tego samego roku TK orzekł, że z powyższej piątki tylko trzech sędziów wybrano w sposób zgodny z konstytucją i to oni, wedle orzeczenia, powinni zasiadać w sądzie konstytucyjnym. Jednym z nich był prof. Andrzej Jakubecki, na co dzień wykładowca lubelskiego Uniwersytetu Mari Curie-Skłodowskiej, specjalista w zakresie postępowania cywilnego oraz prawa upadłościowego. W rozmowie z RadioZET.pl przyznaje, że obserwując potyczki z udziałem młodszych kolegów i koleżanek czekających na zaproszenie od prezydenta, odczuwa swoiste deja vu. 

Oglądaj

- Sytuacja nie jest może identyczna, ale bardzo podobna. Wtedy, w 2015 roku, zwłaszcza po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego, który stwierdził prawidłowość naszego [oprócz Jakubeckiego Sejm wybrał także sędziów Romana Hausera i Krzysztofa Ślebzaka – red.] wyboru, wydawało mi się oczywiste, że prezydent przyjmie od nas ślubowanie. W ogóle nie brałem pod uwagę innej opcji. Owszem, nieco później rozważaliśmy, czy nie powinniśmy złożyć ślubowania w inny sposób. Natomiast ciągle liczyliśmy, aż do końca 2016 roku, gdy trybunałem zaczęła kierować pani Julia Przyłębska, że prezydent Duda przyjmie od nas ślubowanie – wspomina tamten okres.

Jak rozwiązać kwestię ślubowania, gdy prezydent nie zaprasza?

Obecnie Karol Nawrocki nie zadeklarował przyjęcia ślubowania od pozostałych sędziów nawet w bliżej nieokreślonej przyszłości. Jak w takim razie rozwiązać ten problem? Część prawników postuluje np. złożenie ślubowania w obecności notariusza. Z kolei prof. Marek Chmaj w rozmowie z RadioZET.pl przekonywał, że najlepszym rozwiązaniem byłoby złożenie przez pozostałą czwórkę pisemnego ślubowania, poświadczonego własnoręcznym podpisem, a następnie osobiste dostarczenie stosownego dokumentu do Pałacu Prezydenckiego.

Redakcja poleca

Według Jakubeckiego propozycja Chmaja nie odbiega w gruncie rzeczy od udziału notariusza, bo notariusz potwierdza tylko autentyczność podpisu złożonego na rocie ślubowania. - Przede wszystkim ślubowanie powinno dojść do świadomości prezydenta. Tak rozumiałbym określenie „wobec prezydenta”. Prezydent powinien się o tym dowiedzieć. A czy zostanie przyjęta formuła dostarczenia listu poleconego przez posłańca, czy jakikolwiek inny sposób, to już są szczegóły techniczne – stwierdza prawnik. 

Uroczystość w Sejmie. „Stan wyższej konieczności”

Zapytany o zaplanowaną na czwartek uroczystość złożenie w Sejmie ślubowania przez czwórkę sędziów Jakubecki uważa, że nie ma znaczenia, czy Karol Nawrocki osobiście pojawi się na sali plenarnej. - Protokół z tej ceremonii i tak zapewne trafi do Kancelarii Prezydenta, dzięki czemu będzie uczyniona zadość temu wymogowi ustawy, który mówi, że ślubowanie ma być złożone „wobec prezydenta” – tłumaczy. Czy jednak ewentualna nieobecność Nawrockiego nie będzie skutkować uznaniem złożenia przez sędziów ślubowania za wadliwe?

Według Jakubeckiego znajdujemy się w stanie wyższej konieczności prawnej. To oznacza, że podejmuje się wtedy środki nadzwyczajne. - Jeżeli nie można złożyć uroczystego ślubowania w obecności prezydenta w Pałacu Prezydenckim, to szukamy czegoś, co zaspokoi wymóg ustawowy. Nie może przecież być tak, że legalnie wybrani sędziowie zostaną pozbawieni prawa do pełnienia swej funkcji. Chociaż już raz się tak wydarzyło, poczułem to na własnej skórze – zaznacza rozmówca RadioZET.pl. 

Nie wyklucza, że po złożeniu ślubowania sędziowie nie zostaną wpuszczeni do budynku trybunału przy al. Szucha w Warszawie lub prezes TK Bogdan Świeczkowski będzie utrudniał im wykonywanie pracy, np. nie będzie dopuszczał ich do orzekania. - Jeśli tak się stanie, może dojść do przepychanek. Wiemy też, jakie jest nastawienie Kancelarii Prezydenta. Słychać to z oświadczeń ministra Zbigniewa Boguckiego, który powiedział, że złożenie ślubowania innego niż w obecności prezydenta będzie traktowane jako zrzeczenie się urzędu. Spodziewam się więc, że może się tutaj dużo zadziać, ale nie jestem w stanie przewidzieć scenariusza tych wydarzeń – ocenia Jakubecki.

Dodaje, że sytuacja obecnych sędziów jest nawet „nieco mniej sympatyczna” niż ta, w której on, Hauser i Ślebzak znaleźli się przed dekadą. - Jeszcze mieliśmy nadzieję, że prezydent nas zaprosi, a oni już chyba muszą pogodzić z tym, że tego zaproszenia nie otrzymają – podsumowuje. 

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET