40 polityków wyrzuconych z PiS. Wybrali Rozwój Plus. „Jesteśmy trzy kroki dalej"
W czwartek Koleżeński Sąd Dyscyplinarny PiS podjął decyzję o wykluczeniu z partii 38 posłów i 2 senatorów, wchodzących w skład klubu Rozwój Plus, w tym byłego premiera Mateusza Morawieckiego – przekazał PAP rzecznik dyscyplinarny PiS Karol Karski. Mają oni siedem dni na odwołanie się od decyzji.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego 38 posłów i 2 senatorów wykluczono z PiS.
- Co powiedział rzecznik dyscyplinarny PiS o wykluczeniu Morawieckiego.
- Ile czasu mają wykluczeni parlamentarzyści na odwołanie się od decyzji.
38 posłów i 2 senatorów wykluczonych z PiS
Z informacji przekazywanych wcześniej przez Wirtualną Polskę wynika, że część polityków Rozwoju Plus otrzymała otrzymała już decyzję od sądu dyscyplinarnego Prawa i Sprawiedliwości. W orzeczeniu wskazano, że – decydując o odejściu z klubu PiS – dopuścili się oni „ciężkiego naruszenia art. 39 w zw. z art. 36 ust. 1 i 2 Statutu Prawa i Sprawiedliwości". Punkty te mówią, że kandydaci, którzy dostali się parlamentu z list PiS, muszą należeć do klubu partii. PiS, powołując się na art. 40 pkt 4 Statutu Prawa i Sprawiedliwości, zdecydował o wykluczeniu tych polityków z partii.
Głos w sprawie zabrał również rzecznik dyscyplinarny PiS Karol Karski. – W stosunku do wszystkich sąd dyscyplinarny uznał, że ciężko naruszyli oni statut Prawa i Sprawiedliwości poprzez to, że opuścili klub parlamentarny PiS i wstąpili do nowego klubu parlamentarnego – powiedział.
Podkreślił, że w stosunku do Morawieckiego sąd dyscyplinarny dodatkowo uznał, że „3 sierpnia publicznie ogłosił tworzenie konkurencyjnej w stosunku do Prawa i Sprawiedliwości nowej partii politycznej”. Doprecyzował, że w stosunku do innych osób nie padła taka deklaracja. Karski zaznaczył, że sąd nie rozpoznawał w czwartek przypadków trzech europosłów, którzy są członkami stowarzyszenia „Rozwój Plus”.
„Jesteśmy już trzy kroki dalej"
Karski poinformował, że łącznie 40 parlamentarzystów ma siedem dni na odwołanie się od decyzji. W przypadku braku odwołania, po tym czasie - jak dodał - oficjalnie przestaną być członkami PiS.
Dla polityka z otoczenia Morawieckiego taka decyzja to „gratka dla absolutnych koneserów", ponieważ ruch PiS – w jego ocenie – dało się przewidzieć już dawno. – Prawo i Sprawiedliwość jest w tym samym miejscu, w którym było miesiąc temu, a my jesteśmy już trzy kroki dalej. W życiu nie pamiętam, żeby tak sprawnie w PiS obradował jakikolwiek sąd koleżeński i postępowanie dyscyplinarne było tak szybko przeprowadzone. Najczęściej było to odkładane na „wieczne nigdy" – mówi rozmówca WP, który należy do Rozwoju Plus.
Źródło: Radio ZET/PAP/WP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET