`

Afera wokół Zondacrypto. Minister: „W wetach prezydenta nie ma przypadku”

3 min. czytania
22.04.2026 14:31
Obserwuj nas na Google

- To są miliony złotych, które powinny być chronione w kieszeniach Polaków. Powinny być widoczne dla Komisji Nadzoru Finansowego, a nie są przez blokadę polityczną opozycji i prezydenta – mówi RadioZET.pl minister energii Miłosz Motyka. Ta komentuje aferę wokół rzekomej niewypłacalności Zondacrypto – największej polskiej giełdy kryptowalut. Polityk PSL odpowiada też na pytania o wotum nieufności wobec ministry klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski.

Karol Nawrocki
fot. JACEK DOMINSKI/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego Zondacrypto ma problemy z płynnością finansową.
  • Jakie działania podejmie rząd, by uregulować rynek kryptoaktywów.
  • Co prezydent Nawrocki zrobił w sprawie regulacji rynku kryptowalut.
  • Które partie polityczne wyrażają zaniepokojenie problemami Zondacrypto.

Nie milkną echa afery wokół afery wokół Zondacrypto. O tym, że największa polska giełda kryptowalut może mieć poważne problemy z płynnością, napisały na początku kwietnia media.

O jakich kwotach mówimy? - To są miliony złotych, które powinny być chronione w kieszeniach Polaków, które powinny być widoczne dla Komisji Nadzoru Finansowego, a nie są przez blokadę polityczną opozycji i prezydenta – mówi w rozmowie z RadioZET.pl minister energii Miłosz Motyka (PSL). - To, że kilka miesięcy lat temu przekonywaliśmy do uregulowania tego rynku, nie jest niczym nowym, ponieważ już kilka lat temu mówił o tym ówczesny premier Mateusz Morawiecki. Ale niczego nie zrealizował – dodaje.

Motyka: w wetach Nawrockiego nie ma przypadku

Analiza, do której dotarły money.pl i Wirtualna Polska, ujawniła spadek rezerw bitcoinów giełdy Zondacrypto o 99 proc. Użytkownicy zgłaszają problemy z wypłatą środków – podali dziennikarze.

„Zondacrypto jest stabilnym, wypłacalnym i bezpiecznym podmiotem, a analiza money.pl jest „błędna, nieprawdziwa i krzywdząca”” – przekazał w rozesłanym wówczas oświadczeniu prezes Zondacrypto Przemysław Kral. Nieoficjalnie mówi się jednak o gigantycznych pieniądzach, których osoby inwestujące na tej giełdzie nie mogą wypłacić.

Minister Motyka podkreśla, że gdy koalicja chciała uregulować tę kwestię, to politycy słyszeli, że chcą wprowadzać „nadregulacje”. - Utrata przez niektórych obywateli części swojego majątku bez wątpienia obciąży politycznie obóz PiS. Ale oni nic sobie z tego nie robią, bo są ukierunkowani jedynie na swój zysk – komentuje minister.

Minister energii Miłosz Motyka
Fot. Radio ZET
Minister energii Miłosz Motyka

Ważnym wątkiem w sprawie Zondacrypto jest głos Karola Nawrockiego, który w jeszcze w lutym - po raz drugi - zawetował ustawę dotyczącą rynku kryptoaktywów. Jej celem było wprowadzenie środków umożliwiających nadzorowanie rynków krypto. Zdaniem Motyki ruch prezydenta nie był w tej sprawie przypadkowy. - Jeśli przedstawiciele tego biznesu wpłacali pieniądze na fundacje powiązane z obozem opozycji, to ten związek jest jednoznaczny. Jeśli ktoś wetuje ustawę, uczestnicząc przy tym w konferencjach, które ta branża realizuje, to nie ma przypadków. Jeśli nie proponuje przy tym żadnej własnej ustawy regulującej tę kwestię – a przecież to zapowiadał – tym niższa jest wiarygodność prezydenta w tym temacie – ocenia Motyka.

Zapewnia, że z Sejmu będą wychodzić kolejne ustawy w tej sprawie. - Nie ustaniemy w wysiłkach, by ochronić bezpieczeństwo inwestycyjne Polaków. Ale oczywiście, determinujące nasze działania będzie to, jak zachowa się prezydent Nawrocki. Im szybciej zrozumie potrzebę ochrony portfeli Polaków, a nie biznesu, który go chroni i wspiera, tym lepiej – podsumowuje ten wątek szef resortu Energii.

Redakcja poleca

Hennig-Kloska do dymisji? Polityk PSL wyjaśnia, jak zagłosuje jego partia

W rozmowie z RadioZET.pl polityk został również zapytany o zapowiadane głosowanie ws. wotum nieufności wobec Pauliny Hennig-Kloski. Pojawiły się bowiem informacji, jakoby część posłów PSL planowało zagłosować za odwołaniem reprezentującej obecnie klub parlamentarny Centrum ministry klimatu i środowiska – mówił o tym niedawno m.in. na antenie Radia ZET poseł Konfederacji Przemysław Wipler. Motyka zaprzecza tym doniesieniom i zapewnia, że ludowcy nie zdecydują się na krok godzący w jedność obozu władzy.

- Nie spodziewam się żadnych ryzykowanych decyzji. W naszej koalicji nadrzędny jest przede wszystkim interes jedności i współpracy. Myślę, że zagłosują odpowiedzialnie – zapewnia minister. I dodaje, że nie obawia się, iż Hennig-Kloska straci stanowisko.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET