Andrzej Duda został zapytany o to, czego żałuje. W studiu zapadła cisza. "Cały czas to we mnie jest"
Były prezydent Andrzej Duda przyznał, że największą satysfakcję daje mu czynienie dobra. W trakcie rozmowy z Bogdanem Rymanowskim padło jednak pytanie o największy żal w jego życiu. Po chwili ciszy Duda odpowiedział, że żałuje, iż nie zatrzymał samolotu do Smoleńska.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie czynności sprawiają Andrzejowi Dudzie największą satysfakcję.
- Dlaczego Andrzej Duda czuje żal związany z katastrofą smoleńską.
- Co Andrzej Duda trzymał na biurku podczas prezydentury.
- Których wydarzeń z przeszłości Andrzej Duda chciałby zmienić.
Andrzej Duda o tym, co daje mu radość
W rozmowie z Bogdanem Rymanowskim były prezydent mówił, że najbardziej lubi robić rzeczy dobre. – Najbardziej lubię robić rzeczy dobre i to nie ma znaczenia, w jakiej skali. Jeżeli one są dobre, zawsze przynosi mi to satysfakcję – powiedział Duda. Podkreślił, że chodzi zarówno o drobne gesty wobec najbliższych, jak i decyzje podejmowane w czasie prezydentury. – Daje mi to ogromne poczucie osobistej satysfakcji – dodał.
Największy żal w życiu Andrzeja Dudy
Prowadzący rozmowę zapytał byłego prezydenta, czego najbardziej w życiu żałuje. Duda zawiesił głos i na chwilę zamilkł. – Że nie zatrzymałem samolotu do Smoleńska... tego żałuję najbardziej – wyznał po chwili. – Cały czas gdzieś to we mnie jest – przyznał Duda, odpowiadając na pytanie, czy ta myśl wciąż do niego wraca.
Wspomnienia o Lechu Kaczyńskim
Były prezydent ujawnił, że od pierwszego do ostatniego dnia urzędowania miał na biurku zdjęcia osób, które zginęły w katastrofie smoleńskiej. Wśród nich znalazły się fotografie Władysława Stasiaka, Pawła Wypycha i prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
– Dzisiaj łatwo jest powiedzieć: „zatrzymać samolot”. Kto mógł wtedy wiedzieć, że coś takiego się stanie – mówił Duda. Zaznaczył, że gdyby mógł cofnąć czas, chciałby zmienić właśnie ten jeden moment.
Źródło: Radio ZET/Rymanowski Live
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET