Ponownie policzono głosy. Były nieprawidłowości. Ten kandydat zyskał
Sąd Rejonowy w Bielsku-Białej ponownie przeliczył karty do głosowania z dwóch komisji wyborczych. W obu przypadkach stwierdzono nieprawidłowości, które miały wpływ na wynik głosowania. "Budzi to poważne wątpliwości, co do rzetelności prac tych komisji. Wskazuje także na możliwość popełnienia przestępstwa" - napisał na X minister sprawiedliwości Adam Bodnar.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie nieprawidłowości w wyborach stwierdzono w komisjach w Bielsku-Białej.
- Kto zyskał na nieprawidłowościach w wyborach.
- Jaki komunikat w tej sprawie wydał minister sprawiedliwości Adam Bodnar.
Bielsko-Biała. Nieprawidłowości w liczeniu głosów
W jednej z komisji "doszło do zamiany głosów", w efekcie czego to kandydat Karol Nawrocki zyskał większość głosów w komisji choć - w rzeczywistości głosy te były oddane na Rafała Trzaskowskiego. Natomiast w drugiej komisji część głosów na kandydata KO "zostało umieszczonych w zamkniętym i opieczętowanym pakiecie z głosami przypisanymi kandydatowi Karolowi Nawrockiemu, a następnie błędnie wykazanych w protokole wyborczym jako głosy oddane na jego rzecz".
"Sąd Rejonowy w Bielsku Białej ujawnił nieprawidłowości po dokonaniu oględzin kart do głosowania z dwóch Obwodowych Komisji Wyborczych. Budzi to poważne wątpliwości, co do rzetelności prac tych komisji. Wskazuje także na możliwość popełnienia przestępstwa" - poinformował na X minister sprawiedliwości Adam Bodnar.
Adam Bodnar reaguje na źle policzone głosy
"W pierwszym przypadku doszło do zamiany głosów oddanych na poszczególnych kandydatów. W drugim przypadku 160 głosów oddanych na Rafała Trzaskowskiego zostało błędnie wykazanych w protokole wyborczym jako głosy oddane rzecz Karola Nawrockiego" - poinformował szef MS.
"Posiedzenie sądu w Bielsku-Białej było dotychczas jedynym w Polsce, w którym uczestniczył prokurator. W pozostałych przypadkach sądy nie informowały Prokuratora Generalnego o terminach czynności. W związku z tym zwróciłem się do Sądu Najwyższego o przekazanie informacji o wynikach oględzin w pozostałych Komisjach Wyborczych" - dodał Bodnar.
- Do Sądu Najwyższego wpłynęło około 30 tysięcy protestów wyborczych. 9,2 tysięcy z nich zostało już zarejestrowanych - powiedziała w środę po południu PAP Monika Drwal z zespołu prasowego SN. Dotychczas ponad 60 protestów SN pozostawił bez dalszego biegu.
30 tysięcy protestów wyborczych
W poniedziałek upłynął termin na składanie do Sądu Najwyższego protestu przeciwko wyborowi prezydenta. Te jednak nadal spływają, bowiem nadanie do 16 czerwca protestu za pośrednictwem Poczty Polskiej było równoznaczne z wniesieniem go do SN.
W czwartek przekazano, że SN zarządził w związku z tym oględziny kart, czyli de facto przeliczenie głosów, z 13 obwodowych komisji wyborczych. SN postanowił przeprowadzić ten dowód "w drodze pomocy sądowej przez właściwe sądy rejonowe".
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET