Braun wywołał ogromny skandal. Prowadzący aż przerwał program
Skandaliczne słowa Grzegorza Brauna na antenie Radia Wnet. Polityk stwierdził, że organizacje żydowskie potępiają go za to, że mówi prawdę. - Że mord rytualny to fakt, a dajmy na to Auschwitz z komorami gazowymi to niestety fake - dodał. Po krótkiej wymianie zdań prowadzący program Łukasz Jankowski zakończył rozmowę. Posłanka Lewicy Anna Maria Żukowska zapowiedziała, że po tych słowach Brauna złoży zawiadomienie do prokuratury.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie kontrowersyjne twierdzenia przedstawił Grzegorz Braun?
- Co wywołało reakcję dziennikarza Łukasza Jankowskiego?
- Dlaczego posłanka Lewicy złoży zawiadomienie do prokuratury?
- Jakie wydarzenia miały miejsce podczas uroczystości w Jedwabnem?
Braun: Auschwitz z komorami gazowymi to niestety fake
Grzegorz Braun po raz kolejny szokuje. Skrajnie prawicowy polityk był gościem Radia Wnet, gdzie opowiadał o swojej interpretacji wydarzeń w Jedwabnem. - Kiedy trzeba rzucać kamieniem i rytualnie rozdzierać straty i upominać o kłamstwa Talmudu, Haggady, Holokaustu, to mnie jako niegodnego potępia blisko 120 organizacji żydowskich. Kto by pomyślał, że aż tyle? - mówił.
- Ale oni wszyscy razem, solidarnie, B’nai B’rith, Polin i inne organizacje, które przedstawiają się jako żydowskie, potępiają tych, którzy mówią prawdę. Że mord rytualny to fakt, a dajmy na to Auschwitz z komorami gazowymi to niestety fake. I kto o tym mówi, ten zostaje oskarżany o straszne rzeczy, odsądzany od czci i wiary - kontynuował.
Na te skandaliczne słowa zareagował prowadzący Łukasz Jankowski. Przyznał, że był w Auschwitz-Birnenau i trudno mu uznać, by zobaczył coś nieprawdziwego. - Byłem też w klasztorze w Harmenżach i oglądałem tam zgromadzone bardzo sugestywne i przejmujące wspomnienia w formie obrazów więźnia Auschwitz-Birkenau. Więc nie do końca wiem, co pan poseł chciał powiedzieć - powiedział dziennikarz.
Dziennikarz Radia Wnet przerwał wywiad z Braunem
Znany z szerzenia antysemickich teorii spiskowych i własnych interpretacji historycznych Braun jednak nie odpuszczał. - Tak, rzeczywiście bardzo przejmujące świadectwo, ale to nie zmienia faktu, że przekaz pseudohistoryczny, który Muzeum Auschwitz-Birkenau oferuje, jest materiałem, który nie spełnia, powiedziałbym tak, kryteriów warsztatu historyczno-naukowego we wszystkich szczegółach. I to jest właśnie fakt. Mamy źródłową książkę Ariella Toafa "Krwawe Paschy", na temat mordu rytualnego, natomiast badania w Auschwitz-Birkenau, badania właśnie owych komór gazowych są uniemożliwiane przez samo Muzeum Auschwitz-Birkenau - mówił.
- Są pewne granice. Tak, są pewne granice. Grzegorz Braun, dziękuję bardzo za rozmowę - odparł Łukasz Jankowski, kończąc wywiad. - Rozmowa z Grzegorzem Braunem nie będzie, przynajmniej przeze mnie, kontynuowana, bo są granice cynizmu politycznego, pogoni za głosami, za sensacją tam, gdzie jest kilka milionów ofiar i pamięć o nich. Tam, gdzie de facto na taniej prowokacji stara się zbić kapitał polityczny, trzeba powiedzieć "stop" - wyjaśnił.
Posłanka Lewicy złoży zawiadomienie do prokuratury
"Ciekawe, czy znajdzie się dziennikarz chętny, by ten przerwany przez Łukasza Jankowskiego wywiad dokończyć? Służę faktami, które dowodnie wykazują ahistoryczność i nienaukowość istotnych elementów hagady Holokaustu. Kto pyta, nie błądzi" - napisał na X Braun po rozmowie.
Posłanka Lewicy Anna Maria Żukowska zapowiedziała, że złoży zawiadomienie do prokuratury. Wskazała, że chodzi o podejrzenie popełnienia przestępstwa z art. 55 Ustawy z dnia 18 grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu.
"Zaprzeczanie publicznie i wbrew faktom zbrodniom, o których mowa w art. 1 pkt 1 powyższej ustawy, jest przestępstwem ściganym z urzędu zagrożonym grzywną lub karą pozbawienia wolności do lat 3. Nie ma w Polsce miejsca na zaprzeczanie istnieniu Obozu Zagłady Auschwitz oraz zbrodniom, których tam dokonali niemieccy okupanci" - napisała Żukowska.
W Jedwabnem w czwartek odbyły się uroczystości w rocznicę mordu Żydów 10 lipca 1941 r. Środowiska narodowe, na działce w pobliżu miejsca pamięci ustawiły scenę, a zgromadzeni tam ludzie trzymali polskie flagi i transparenty, domagając się ekshumacji. Na koniec próbowano zablokować wyjazd samochodów uczestników uroczystości. Wśród blokujących był m.in. europoseł Grzegorz Braun.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET