Burza po decyzjach Karola Nawrockiego. Premier pisze do prezydenta
"I co ci psy zawiniły?" - tak premier Donald Tusk odniósł się do decyzji prezydenta Karola Nawrockiego w sprawie tzw. ustawy łańcuchowej. Reakcje polityków wywołało również podpisanie przez prezydenta ustawy o zakazie hodowania zwierząt na futra.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie były powody weta ustawy łańcuchowej przez Karola Nawrockiego.
- Co sądzą politycy i opinia publiczna o decyzji prezydenta.
- Która decyzja Nawrockiego wywołała krytykę polityków Konfederacji.
Weto Karola Nawrockiego w sprawie ustawy łańcuchowej
Prezydent Karol Nawrocki odmówił podpisania tzw. ustawy łańcuchowej. Chodzi o nowelizację ustawy o ochronie zwierząt, która oprócz zakazu trzymania psów na uwięzi wprowadzała również wymogi dotyczące kojców, w których są one przetrzymywane. Regulacje te dotyczyły m.in. wielkości kojców czy ich konstrukcji. O swojej decyzji prezydent poinformował we wtorek na nagraniu, opublikowanym w serwisie X.
Nawrocki podkreślił, że choć intencja ochrony zwierząt jest słuszna i szlachetna, to - według niego - ustawa była źle napisana. - Zamiast rozwiązywać problemy, tworzyła nowe, które mogły doprowadzić do pogorszenia, a nie polepszenia sytuacji zwierząt. Proponowane normy kojców dla psów były kompletnie nierealne. Kojce wielkości miejskich kawalerek to absurd, który uderzałby w rolników, hodowców i zwykłe wiejskie gospodarstwa - dodał.
Zaznaczył, że teza, że polska wieś źle traktuje zwierzęta, to krzywdzący stereotyp. - Dlatego nie podpisuję ustawy, która stygmatyzuje wieś, a jednocześnie nie rozwiązuje żadnego realnego problemu - dodał. Podkreślił przy tym, że prezydencki projekt, którego złożenie zapowiedział, realnie poprawi los zwierząt, ale nie będzie nakładał na ludzi restrykcyjnych, nierealnych do spełnienia obowiązków budowania kilkudziesięciometrowych kojców.
Do decyzji prezydenta premier Donald Tusk odniósł się na platformie X. "I co ci psy zawiniły?” - napisał szef rządu. Zdaniem rzecznika rządu Adama Szłapki, tylko osoba bez serca może taką ustawę zawetować. - Trudno obronić taką decyzję prezydenta - dodał. Pytany o sprawę podczas konferencji prasowej podkreślił, że badania opinii publicznej mówią jednoznacznie, że Polacy są bardzo wrażliwi na cierpienie zwierząt. - Widać wyraźnie, że pan prezydent bardzo daleko odsunął się od takiego naturalnego myślenia Polaków o tym, co to znaczy bycie człowiekiem - zauważył minister.
"W swoim destrukcyjnym w wetowaniu Karol Nawrocki zemścił się również na zwierzętach" - stwierdził z kolei europoseł KO Krzysztof Brejza. Do sprawy odniósł się na opublikowanym w sieci nagraniu również marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty. - Panie prezydencie, płakać się chce. Miał pan uwolnić z łańcuchów psy, a tak naprawdę uwolnił pan z łańcuchów złe myśli. Dał pan bezkarność złym ludziom, którzy to wykorzystają, którzy będą nadal traktowali psy, tak jak traktowali do tej pory źle - powiedział. - Ma pan psa? Ma pan jakąś empatię wobec zwierząt? - pytał polityk Lewicy.
Politycy Konfederacji krytykują decyzję Nawrockiego. Spór na prawicy
Z krytyką spotkała się także decyzja Nawrockiego o podpisaniu ustawy, która zlikwiduje przemysł futrzarski w Polsce. Przedstawiciele Konfederacji skrytykowali prezydenta za "zgodę na niszczenie kolejnej gałęzi polskiego rolnictwa". "Niestety Prezydent Karol Nawrocki, pod dyktando radykalnej lewicy, zgodził się na zniszczenie kolejnej gałęzi polskiego rolnictwa. Klaszczący po uchwaleniu ustawy Jarosław Kaczyński razem z całą lewicą pójdą teraz dalej i będą domagać się zakazu hodowli kurczaków, świń i krów" - napisał Sławomir Mentzen.
Na jego wpis zareagował jeden z polityków PiS Łukasz Schreiber. "Po co ta obrzydliwa manipulacja z zakazem hodowli kurczaków, świń i krów, skoro z góry wiadomo, że nic takiego nie będzie miało miejsca? Zarówno PiS, jak i Prezydent wypowiadają się jednoznacznie. I jeszcze musiał Pan ubrać w to Jarosława Kaczyńskiego. Bardzo słabe" - napisał.
"Wszyscy, którzy cieszą się, że branża hodowli zwierząt futerkowych się zwija, mogą się jeszcze mocno zdziwić. Podpisana przed prezydenta ustawa daje branży kolejne 8 lat działania bez zmian. Następny rząd może zostawić przepisy o odszkodowaniach, ale znieść zawarty w niej niekonstytucyjny zakaz hodowli" - tak do sprawy odniósł się z kolei Krzysztof Bosak.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET