Burza wokół wizyty Nawrockiego na Łotwie. Poszło o samochód. "Kolejna sensacja"
Rzecznik MSZ Maciej Wewiór zdementował kolejną informację dotyczącą wizyty prezydenta Karola Nawrockiego na Łotwie. Opublikował zdjęcia oraz krótkie wyjaśnienie w sprawie brudnego samochodu, który pojawił się na lotnisku w Rydze, zapewniając, że za transport odpowiada państwo goszczące.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak rzecznik MSZ odniósł się do krytyki transportu prezydenckiego w Rydze.
- Kto odpowiada za organizację transportu prezydenta w trakcie podróży zagranicznych.
- Co wywołało napięcia między Pałacem Prezydenckim a rządem w sprawie MiG 29.
Wizyta Nawrockiego w Łotwie i wyjaśnienie rzecznika MSZ
Maciej Wewiór, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych, wydał w czwartek oświadczenie dotyczące organizacji wizyty Karola Nawrockiego w Łotwie. Wewiór odniósł się do komentarzy krytykujących stan samochodu, który pojawił się po prezydenta na lotnisku w Rydze.
Kolejna "sensacja", która nie wytrzymuje zderzenia z faktami. Transport zapewnia państwo goszczące. Zdjęcie jest z wczorajszego wieczora. Na Łotwie cały czas pada, a na lotnisku w Rydze nie ma myjni" - napisał rzecznik.
Dodał również: "Mam nadzieję, że Pan Prezydent jest zadowolony z przebiegu swojej wizyty, bo na to ambasada ma wpływ".
Spór o odpowiedzialność za transport prezydenta. Skąd wziął się komentarz MSZ?
Cała dyskusja rozpoczęła się po opublikowaniu zdjęcia samochodu podstawionego na lotnisko w Rydze, skąd Karol Nawrocki rozpoczynał oficjalną wizytę państwową na Łotwie. W sieci szybko pojawiły się komentarze krytykujące stan pojazdu i obwiniające o to polską ambasadę. "Oto samochód, który ambasada RP w Rydze wysłała na lotnisko po Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, rozpoczynającego oficjalną wizytę państwową na Łotwie" - napisał jeden z użytkowników.
W komentarzach internauci dopytywali, czy za podstawiony pojazd odpowiada ambasada czy gospodarz wizyty. Jeden z użytkowników - podobnie jak rzecznik MSZ - potwierdził, że obowiązek leży po stronie Łotwy.
MiG 29 dla Ukrainy i kolejne napięcia na linii Nawrocki rząd
W czwartek równolegle trwała publiczna wymiana stanowisk dotycząca planów przekazania Ukrainie samolotów MiG 29. Pałac Prezydencki utrzymuje, że Karol Nawrocki nie został poinformowany o decyzji rządu. Rząd z kolei przekonuje, że przedstawiciele Pałacu brali udział w rozmowach.
W środę szef Biura Polityki Międzynarodowej prezydenta Marcin Przydacz poinformował dziennikarzy, że Nawrocki miał dowiedzieć się o planach transferu samolotów z przekazów medialnych. W czwartek minister obrony Władysław Kosiniak Kamysz zapewnił natomiast, że współpracownicy prezydenta uczestniczyli w spotkaniach dotyczących przekazania sprzętu. Podkreślił, że mają to potwierdzać protokoły ze spotkań urzędników.
- Współpracownicy prezydenta, w szczególności minister Przydacz, coraz częściej posługują się kłamstwami - ocenił Kosiniak Kamysz.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET