Chwycił 5-latka i próbował go porwać. Krzyk dzieci zaalarmował dorosłych
Krzyk dzieci, zdecydowana reakcja świadków i szybkie działanie policjantów doprowadziły do zatrzymania 29-letniego mężczyzny, który próbował porwać 5-letniego chłopca. Wziął go na ręce i próbował uciec. Mężczyzna był nietrzeźwy, a badanie wykazało również obecność amfetaminy i metamfetaminy.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak dzieci zaalarmowały dorosłych w sytuacji zagrożenia.
- Co dokładnie zrobił 29-latek z dzieckiem na placu zabaw.
- Dlaczego 29-latek został zatrzymany przez policję.
- Które substancje wpłynęły na zachowanie 29-latka.
Dzieci zaalarmowały dorosłych
Do zdarzenia doszło 3 października około godziny 19.10. Dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Legnicy otrzymał zgłoszenie o nietrzeźwym mężczyźnie, który miał zabrać małe dziecko. Jak ustalili funkcjonariusze, 5-letni chłopiec przebywał na podwórku razem z innymi dziećmi. W pewnym momencie podbiegł do niego 29-latek, chwycił go, wziął na ręce i zaczął się oddalać. Pozostałe dzieci natychmiast zaczęły głośno krzyczeć i wołać o pomoc. Ich reakcja zaalarmowała znajdujących się w pobliżu dorosłych, którzy ruszyli za mężczyzną.
Po przebiegnięciu kilkunastu metrów 29-latek przewrócił się razem z dzieckiem. Następnie zostawił chłopca i próbował uciec, jednak został dogoniony i ujęty przez świadków. Chwilę później na miejscu pojawili się policjanci. Mężczyzna zachowywał się agresywnie, nie wykonywał poleceń funkcjonariuszy i próbował ich kopać. Badanie alkomatem wykazało blisko 2,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.
Mężczyzna był pod wpływem narkotyków
Ze względu na jego zachowanie przeprowadzono również test na obecność środków odurzających, który dał wynik pozytywny w kierunku amfetaminy i metamfetaminy. Po wykonaniu niezbędnych czynności 29-latek został osadzony w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych. Mężczyzna usłyszał zarzut bezprawnego pozbawienia wolności, za co może grozić kara nawet do 15 lat pozbawienia wolności. Prokurator Rejonowy w Legnicy wystąpił z wnioskiem o zastosowanie wobec 29-latka tymczasowego aresztowania. O dalszych środkach zapobiegawczych ma zdecydować sąd.
Policjanci zwracają uwagę na zachowanie dzieci, które w tej sytuacji zrobiły dokładnie to, czego uczą funkcjonariusze podczas działań profilaktycznych - krzyczały i wołały o pomoc. Jak podkreślają, zdarzenie pokazuje, jak ważne są rozmowy z najmłodszymi o bezpieczeństwie i uczenie ich, jak reagować w sytuacji zagrożenia.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET