Co dalej ze sprawą kawalerki Karola Nawrockiego? Jest decyzja prokuratury
Prokuratura Rejonowa Gdańsk-Śródmieście odmówiła wszczęcia śledztwa w siedmiu wątkach dotyczących przejęcia kawalerki przez prezydenta elekta Karola Nawrockiego i jego żonę. Część zarzutów uznano za przedawnione, inne nie spełniały znamion czynu zabronionego.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie zarzuty zostały oddalone przez prokuraturę w sprawie mieszkania?
- Skąd wzięła się sprawa mieszkania Jerzego Ż. i jakie są jej początki?
- Jak Karol Nawrocki tłumaczył się ze sprawy z kawalerką?
- Czy dochodzenie w sprawie kawalerki Jerzego Ż. jest nadal prowadzone?
Jakie zarzuty zostały oddalone przez prokuraturę?
Śledczy zdecydowali o odmowie wszczęcia postępowania w siedmiu wątkach, które pojawiły się w trzech zawiadomieniach skierowanych do prokuratury. Według rzecznika Prokuratury Okręgowej w Gdańsku Mariusza Duszyńskiego, sprawy te nie będą dalej badane z różnych powodów – głównie z powodu przedawnienia lub braku znamion przestępstwa. Nie będzie dochodzenia w sprawie:
- Doprowadzenia gminy Gdańsk do niekorzystnego rozporządzenia mieniem – śledczy uznali, że czyn nie nosi znamion przestępstwa,
- wyłudzenia poświadczenia nieprawdy w akcie notarialnym z 2012 r. – prokuratura uznała, że sprawa się przedawniła,
- fałszywego oświadczenia w akcie notarialnym z 2017 r. o zapłacie 120 tys. zł – również przedawnione,
- podania nieprawdziwych informacji o uregulowaniu ceny zakupu mieszkania – nie stwierdzono podstaw do postawienia zarzutu,
- narażenia Jerzego Ż. na utratę zdrowia lub życia przez brak opieki – prokurator uznał, że nie doszło do przestępstwa,
- darowizny mieszkania z pominięciem interesów wierzyciela (miasta Gdańsk) – śledczy nie dopatrzyli się czynu zabronionego.
– Postanowienie o odmowie wszczęcia śledztwa nie jest prawomocne – poinformował PAP prok. Mariusz Duszyński.
Skąd wzięła się sprawa mieszkania Jerzego Ż.?
Prokuratura prowadzi dochodzenie dotyczące podejrzenia oszustwa, do którego miało dojść w latach 2012–2017 przy przejęciu mieszkania Jerzego Ż. przez Karola Nawrockiego i jego żonę. Śledztwo zostało wszczęte 13 czerwca.
Zawiadomienia w tej sprawie złożyli: wicemarszałkini Senatu Magdalena Biejat, osoba prywatna oraz prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz. Sprawa została nagłośniona po publikacji Onetu, który ujawnił, że wbrew wcześniejszym deklaracjom kandydat na prezydenta posiadał dwa mieszkania, a nie jedno.
Jak ze sprawy z kawalerką tłumaczył się Karol Nawrocki?
Sztab Karola Nawrockiego tłumaczył, że polityk przejął kawalerkę w zamian za opiekę nad starszym mężczyzną. Jerzy Ż. trafił jednak do domu opieki społecznej. Sam kandydat przekonywał, że działał w dobrej wierze, a cała transakcja była zgodna z prawem.
Czy dochodzenie w sprawie kawalerki wciąż trwa?
Tak. Choć prokuratura odmówiła badania siedmiu konkretnych wątków, główne postępowanie w sprawie podejrzenia oszustwa pozostaje otwarte. Śledczy analizują m.in. treść umów, przepływ środków i faktyczne relacje między Jerzym Ż. a rodziną Nawrockich.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET