Czarnek będzie miał problemy? Decyzje kandydata PiS na premiera prześwietla prokuratura
Śledczy badają decyzje wydawane przez byłego Ministra Edukacji i Nauki Przemysława Czarnka. Chodzi o dotacje wypłacane w ramach programu tzw. Willa Plus. Czy kandydat PiS na premiera usłyszy prokuratorskie zarzuty?
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co może zaszkodzić kandydatowi PiS na premiera.
- Dlaczego Przemysław Czarnek jest kluczową postacią w śledztwie dotyczącym Willa Plus.
- Co prokuratura bada w ramach śledztwa dotyczącego nieprawidłowości w MEN.
Przemysław Czarnek w sobotę (7 marca) został przedstawiony jako kandydat Prawa i Sprawiedliwości na premiera. O ile partia Jarosława Kaczyńskiego wygra przyszłoroczne wybory i będzie miała większość w Sejmie pozwalającą na stworzenie rządu.
Wybór Czarnka ma być początkiem prekampanii, która pozwoli PiS-owi odzyskać władzę. Jednak kandydat PiS może mieć problemy - dowiaduje się RadioZET.pl. Chodzi o toczące się od kilku miesięcy w prokuraturze śledztwo dotyczące programu tzw. Willa Plus. Z naszych informacji wynika, że śledczy analizują, czy polityk, który był w przeszłości ministrem edukacji i nauki nie powinien usłyszeć zarzutów.
Prokuratura prześwietla Willę Plus. Są pierwsze zarzuty
Zawiadomienie w sprawie nieprawidłowości w programie, ujawnionych przez TVN24, a później szeroko opisywanych przez media w lutym 2023 roku złożyły posłanki Platformy Obywatelskiej: Katarzyna Lubnauer i Krystyna Szumilas. Przez wiele miesięcy w sprawie nic się nie działo. Decyzją Prokuratora Krajowego z 9 kwietnia ubiegłego roku sprawę przekazano do Prokuratury Okręgowej w Radomiu. Zajmuje się nią zespół trzech doświadczonych śledczych, którzy otrzymali zadanie zintensyfikowania czynności i zbadania różnych wątków sprawy. Tych w mediach pojawiało się wiele.
Postępowanie jest prowadzone w kierunku przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych i urzędników Ministerstwa Edukacji i Nauki. Chodzi o nieprawidłowości i nierzetelną ocenę wniosków organizacji o dotację. Ta w sumie wyniosła 40 mln zł.
Efektem prac śledczych było m.in. postawienie zarzutów Robertowi S. i Mai M. członkom zarządu Lokalnej Organizacji Turystycznej "Inte Gra", która za milion złotych z tzw. Willi Plus kupiła dworek w Jadwisinie i urządziła tam komercyjny escpae room, a następnie wystawiła nieruchomość na sprzedaż za blisko trzy miliony złotych. MEN od blisko dwóch lat bezskutecznie domaga się zwrotu dotacji. Robert S. i Maja M. usłyszeli zarzuty doprowadzenia Skarbu Państwa do niekorzystnego rozporządzenia mieniem. Grozi za to do 10 lat więzienia. Prokuratura dokonała zabezpieczenia majątkowego dworku. Procedura sprzedaży została zatrzymana.
Część organizacji, które otrzymały pieniądze od resortu kierowanego przez Przemysława Czarnka, zdecydowała się zwrócić dotacje. Większość jednak tego nie zrobiła. Teraz śledczy analizują, czy organizacje te pieniądze otrzymały zgodnie z prawem.
Czarnek z zarzutami za Willę Plus? Śledczy tego nie wykluczają
Badany jest także wątek odpowiedzialności urzędników. - Chodzi także o Przemysława Czarnka, który kierował wówczas MEiN. Przecież bez jego wiedzy żadne wielomilionowe umowy nie mogłyby być podpisane. On dobrze wiedział o tych wydatkach i nigdy ich nie kwestionował – zauważa jeden z doświadczonych śledczych w rozmowie z RadioZET.pl
Prokurator Aneta Góźdź, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Radomiu, potwierdza, że w śledztwie analizowanych jest wiele wątków. - Postępowanie dotyczy całości programu. Badane są wątki dotyczące osób, które decydowały o rozdysponowaniu pieniędzy, ocenach projektów, podpisywały umowy. Będziemy sprawdzać i weryfikować, czy mogło dojść do naruszenia prawa ze strony urzędników ministerstwa, w tym jego kierownictwa - mówi prokurator Góźdź.
Na razie śledczy nie postawili zarzutów żadnemu z urzędników. Śledztwo jest prowadzone w sprawie. - Obecnie gromadzony jest materiał dowodowy, przesłuchiwani są świadkowie. Materiał jest bardzo obszerny, jest wielu świadków. Na dalszym etapie śledztwa będziemy decydowali, czy potrzebne będą opinie biegłych - dodaje prokurator Góźdź.
Z naszych informacji wynika, że śledczy szczegółowo prześwietlają dziewięciu beneficjantów programu tzw. Willa Plus, które są wymienione w audycie przygotowanym przez nowe kierownictwo Ministerstwa Edukacji Narodowej. Wśród nich są m.in. Fundacja Pod Damaszkiem z Lublina czy Polski Związek Łowiecki w Zamościu.
Odzyskanie dużej części pieniędzy, a także wyciągnięcie konsekwencji wobec niesłusznych beneficjentów programu i osób, które odpowiadały za rozdzielanie środków, zapowiadali po przejęciu władzy politycy obecnej koalicji. W kwietniu 2024 roku ówczesna wiceministra edukacji Joanna Mucha mówiła, że udało się odzyskać 3,5 mln zł. Pieniądze zwróciło siedem organizacji. Później jednak postępowania zwrotowe utknęły.
Kontrolę w sprawie tzw. Willi Plus prowadziło także Centralne Biuro Antykorupcyjne. Z naszych informacji wynika, że kontrola się skończyła. Zapytaliśmy biuro prasowe CBA, jaki był jej efekt. Czekamy na odpowiedź.
Bosak krytykuje Czarnka za Willę Plus. Były minister odpowiada
Czy ewentualne zarzuty dla Przemysława Czarnka będą problemem dla PiS? Politycy tej partii starają się bagatelizować sprawę. Natomiast działacze innych ugrupowań, nie tylko rządowej koalicji, przypominają, jak PiS rozdawał pieniądze. Wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak w TOK FM o tzw. Willi Plus mówił, że to „transfer mienia do organizacji pozarządowych związanych z PiS-em albo wyznaczonych wówczas przez ministerstwo”. I przypominał, że Konfederacja krytykowała te działania.
Czarnek w poniedziałkowym Gościu Radia ZET odpowiadał, że polityk Konfederacji "kłamie" i "idzie w retorykę PO, a to nie jest dobry kierunek dla prawicy". - Na prawicy musi być spokój, na prawicy musi być widać jednego wroga, który niszczy dziś państwo – Tuska. Nie ma żadnego uwłaszczenia - mówił Czarnek.
I pytał: - Czy Krzysztof Bosak wystąpi przeciwko zakupowi za 500 tys. złotych samochodu dla dzieci niepełnosprawnych w Warcie? Czy wystąpi przeciwko zakupowi za 700 tys. złotych autobusu, który wozi codziennie dzieci w gminie Ostrów Lubelski? Przeciwko rozbudowie szkoły dla dzieci autystycznych w Białej Podlaskiej?
Krytycznie o działaniach byłego ministra wypowiada się też Katarzyna Lubnauer, wiceszefowa MEN. - Od stawiania ewentualnych zarzutów ministrowi Czarnkowi jest prokuratura, a od wydawania wyroków sąd. Natomiast zawiadomienie złożyliśmy, bo w naszej opinii działania, które były podejmowane, wskazują na co najmniej niegospodarność. Program był nieefektywny, nie wskazano konkretnych celów edukacyjnych, nie rozliczono beneficjentów z podjętych działań. Co więcej, niektóre przykłady, jak choćby próba sprzedaży dworku w Jadwisinie, pokazują, że celem niektórych organizacji było po prostu wzbogacenie się - mówi w rozmowie z RadioZET.pl Katarzyna Lubnauer.
O to czy działania prokuratury pokrzyżują plany PiS, chcieliśmy zapytać Przemysława Czarnka. Minister nie odbierał od nas telefonu. Nie odpowiedział też na pytania przesłane SMS-em. Śledztwo w sprawie tzw. Willi Plus radomska prokuratura przedłużyła do 8 sierpnia.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET