Czarzasty i Hołownia na jednej liście? Trela w Radiu ZET: Nie wyobrażam sobie
- Strukturalnie nie wyobrażam sobie tego, by Lewica mogła z jednej listy startować z Polską 2050 - ocenił Tomasz Trela poseł Lewicy w audycji “Trzy pytania na koniec dnia” u Beaty Lubeckiej w Radiu ZET.
Tomasz Trela w Radiu ZET o przyszłości Polski 2050
Tomasz Trela podkreślał, że nie wyklucza, iż "pojedyncze osoby mógłby się znaleźć na listach Lewicy". - Zarówno w Polsce 2050 jak i w klubie Centrum są osoby o lewicowych poglądach, ideałach lewicowych w duszy, inklinacjach takich - mówił Trela. - Lecz nie spodziewam się, żebyśmy strukturalnie do tego dążyli - dodał.
- Półtora roku w polityce to jest tak dużo, że ciężko przewidzieć, ale otwartość Lewicy w sercu i nie tylko, jest zawsze - przypomniał.
Po rozłamie w partii Polska 2050 ze struktur oddzieliła się część parlamentarzystów i utworzyła klub Centrum. Był to efekt nieporozumień jakie powstały wskutek wewnętrznych wyborów władz partii oraz rezygnacji założyciela i lidera partii z tejże funkcji.
Z kim Lewica na wybory? Trela: Dementuję, że są jakieś przymiarki
- Chciałbym bardzo jednoznacznie zdementować, że to są jakieś przymiarki kierownictwa Lewicy, bo ja jestem w ścisłym kierownictwie Lewicy. Mieliśmy spotkania, rozmawialiśmy i podjęliśmy taką decyzję, że dążymy do tego, żeby Nowa Lewica wystartowała ze swoim komitetem wyborczym - podkreślał Trela, tym samym odcinając się od pogłosek, że mogłaby powstać lista Lewicy wraz z Polską 2050. Dodał, że dementuje, ale “nie zamykając się na poszczególne osoby z różnych ugrupowań, które mają ideały i wspierają program lewicowy”.
- Natomiast dzisiaj taktyka wyborcza może być taka, że wszystkie partie koalicji 15 października muszą ciężko pracować, żeby mieć jak najlepszy punkt wyjściowy w przyszłym roku, a taktyczne sojusze, czy będziemy zawierać, czy nie, to pewnie decyzje będą, ale około czerwca, lipca 2026 roku, a na pewno nie teraz - zaznaczał Trela.
- Rozumiem, że w kwestii publicznej debaty, dyskusji zawsze takie sojusze, alianse, takie współprace są interesujące, ale żadnej oficjalnej decyzji stanowiska Lewicy w tej sprawie nie ma. A przyszłość potencjalnego koalicjanta? - Ja nie wiem, jakie będą losy poszczególnych osób z klubu Centrum i klubu Polski 2050. Natomiast pewne jest jedno, im się ma mniej szabel w Sejmie, w parlamencie, tym się ma mniej do powiedzenia w rządzie - zauważył Trela.
- Myślę, że nikt teraz z polityczną siekierą nie będzie biegał i nie będzie wycinał poszczególnych ludzi z tego czy innego stanowiska rządowego - mówił. Zaznaczał, że “najważniejszy jest projekt koalicji 15 października. Ja oceniam działalność pani minister Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz dobrze. Uważam, że ona dobrze wypełnia swoją rolę”.
- Oczywiście mam swoje zdanie, jeżeli chodzi o polityków i politykę Polski 2050. Ale jakbym miał oceniać personalnie, gdybym miał doradzać, to ja myślę, dobrym pomysłem jest, żeby dokończyła tę kadencję - oceniał. Jednak “co przyniesie nam jutrzejszy dzień w kategoriach, ile będzie osób w klubie Polski 2050? Ja tego nie wiem, bo myślę, że nikt tego nie wie”.
- Tam są takie rozedrgania, tam są takie daleko idące emocje, że tam naprawdę może się wszystko wydarzyć jeszcze - mówił. A co po rozłamie ze stabilnością gabinetu Donalda Tuska? - To nie zachwieje, dlatego że my jesteśmy po rozmowach zarówno z jedną, jak i z drugą grupą. Jedna i druga grupa deklaruje poparcie koalicji 15 października - powiedział.
Dodał, że “grupa, która odeszła, mówi bardzo wyraźnie, że ona się dusiła w tym środowisku Polski 2050, że to środowisko było nie do wytrzymania. Natomiast koalicja 15 października to jest zobowiązanie wobec wyborców”.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET