"Czas porzucić histerię". Nawrocki nagle zwrócił się do Tuska, tłum od razu zareagował
Karol Nawrocki spotkał się z sympatykami w Pułtusku, gdzie zapewnił, że dzień po zaprzysiężeniu na prezydenta wystąpi ze swoimi pierwszymi inicjatywami. Prezydent elekt zwrócił się do premiera Donalda Tuska, wzywając do "porzucenia histerii".
Z tego artykułu dowiesz się:
- O czym zapewnił w niedzielę Karol Nawrocki.
- W jakich słowach prezydent elekt zwrócił się do Donalda Tuska.
- Jak ocenił swoje zwycięstwo w wyborach prezydenckich.
Nawrocki zapowiada swoje inicjatywy. Ogłoszenie po zaprzysiężeniu
Prezydent elekt Karol Nawrocki zapowiedział, że 7 sierpnia, dzień po zaprzysiężeniu na prezydenta, wystąpi z pierwszymi inicjatywami. Zapewniał też, że będzie prezydentem pracowitym i prezydentem dialogu. W niedzielę w Pułtusku odbywa się piknik rodzinny pod hasłem "Wygrała Polska”, na którym głos zabrał także m.in. prezes PiS Jarosław Kaczyński.
- Zobaczycie państwo, wszyscy, prezydenta pracowitego, prezydenta, który nie będzie czekał kolejnych tygodni i kolejnych miesięcy do tego, aby realizować plan - powiedział Nawrocki. - Już 7 sierpnia wyjdę z konkretnymi inicjatywami, które będą wypełnieniem planu, za którym zagłosowało blisko 11 mln Polaków. I tych Polaków nie dam oszukać, jako prezydent Polski - oświadczył.
Nawrocki nagle wspomniał o Tusku
Nawrocki ocenił, że jego zwycięstwo to zwycięstwo "Polski ambitnej", co ma być widoczne w jego pierwszych inicjatywach ustawodawczych po 6 sierpnia. Wspomniał również o konieczności natychmiastowego uszczelnienia granic, "by nie zagrażali nam nielegalni migranci”.
Zwrócił się także do premiera Donalda Tuska mówiąc, że "czas porzucić histerię” w kontekście rozważań co do ponownego przeliczenia głosów w wyborach. - Panie premierze, przyszły prezydent Polski nie da zabrać Polsce demokracji i wolności wyboru prezydenta. Tu jest Polska wolna, niepodległa i suwerenna, tu są Polacy, którzy wybrali swojego prezydenta. My, panie premierze, musimy zacząć się do sobie przyzwyczajać, czas porzucić histerię i nie niszczyć polskiej demokracji, tylko zacząć współpracować z przyszłym prezydentem na tyle, na ile to będzie możliwe - powiedział ze sceny. Zgromadzeni zareagowali na to brawami i zaczęli skandować hasło: "Tu jest Polska".
Prezydent elekt zapowiedział również, że chce być prezydentem dialogu. - Ale dialogu, w którym każdy, kto jest do tego dialogu gotowy, mówi jasno: po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy i interes narodowy, nasze wartości, nas zobowiązuje. Chcemy zbudować Polskę dla tych Polaków, którzy Polskę kochają. Powtórzę to: albo przynajmniej Polskę szanują - stwierdził.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET