Donald Tusk przerwał milczenie ws. relacji z Trumpem. "Nie będę rozmawiać na kolanach"
Donald Tusk odniósł się do zarzutów PiS, że nie ma wstępu do Białego Domu. Stwierdził, że do Waszyngtonu jeździły "pielgrzymki pisowskie”, by przedstawić go w złym świetle. Premier dodał, że liczy na powodzenie działań prezydenta Karola Nawrockiego w relacjach z USA.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak Tusk ocenia 'pielgrzymki pisowskie' do Waszyngtonu.
- Co Tusk mówi o współpracy z USA w kontekście prezydenta Nawrockiego.
- Dlaczego Tusk uważa deklarację Trumpa o wojskach w Polsce za cenną.
- Jakie jest stanowisko Tuska ws. zaproszenia Polski na szczyt G20.
Donald Tusk o "pielgrzymkach pisowskich" do Waszyngtonu
Politycy PiS twierdzą, że Donald Tusk i Radosław Sikorski nie są mile widziani w Białym Domu. Premier został o to zapytany po spotkaniu "koalicji chętnych” w Paryżu. — Wszyscy wiemy, ile pielgrzymek pisowskich wyjeżdżało do Waszyngtonu, żeby wytłumaczyć naszym amerykańskim przyjaciołom, jakim potworem ja jestem. I być może trochę efektów uzyskali. Ale ja się w tę grę nie dam wplątać — powiedział Tusk.
Wsparcie dla Karola Nawrockiego i współpraca z USA
Premier podkreślił, że Polska dobrze współpracuje ze Stanami Zjednoczonymi, a jego rząd wspiera działania prezydenta. — Trzymam kciuki za starania prezydenta Nawrockiego. Jesteśmy gotowi wesprzeć każdą misję prezydenta, żeby był jak najlepiej przygotowany do spotkań — mówił Tusk.
Jednocześnie premier ocenił, że woli do współpracy z drugiej strony obecnie brakuje. — Na razie woli współpracy z tamtej strony nie ma, nie oszukujmy się, ale ja będę cierpliwie drążył temat, bo mamy jeden interes, polski interes — dodał.
"Nie będę rozmawiać na kolanach". Tusk o polityce zagranicznej
Premier odniósł się także do szerszego kontekstu relacji międzynarodowych. — To są relacje, rozmowy, czy to z Maltą, Luksemburgiem, Stanami Zjednoczonymi czy Chinami. Polska zawsze musi zachować się godnie i z podniesioną głową. Ja z nikim na kolanach rozmawiać nie będę — stwierdził Tusk.
Deklaracja Donalda Trumpa o obecności wojsk w Polsce
Pytany o efekty rozmów Karola Nawrockiego z Donaldem Trumpem, premier ocenił je pozytywnie. — Ja poważnie traktuję deklarację prezydenta Trumpa o tym, że nie będzie redukcji ilości amerykańskich żołnierzy na polskiej ziemi. To jest coś szczególnie cennego, bo ta deklaracja padła publicznie — powiedział Tusk.
Zaznaczył, że temat obecności wojsk USA w Polsce pojawiał się już wcześniej. — Nie chcę pomniejszać wysiłku pana prezydenta, ale te rozmowy toczyły się dużo wcześniej. Już wiele miesięcy temu usłyszeliśmy, że intencją Ameryki jest, aby żołnierzy było więcej, a nie mniej — przypomniał.
Polska i G20. Tusk o znaczeniu gospodarczym
Premier wyraził zadowolenie z faktu, że Polska otrzymała zaproszenie na spotkanie grupy G20. — Warto mieć świadomość, że to nie jest tak, że Polska stała się częścią G20, tylko będzie zaproszona. Ale to już jest coś, bo jesteśmy dwudziestą gospodarką świata — zaznaczył.
Brak informacji o wizycie Karola Nawrockiego w USA
Na koniec Tusk przyznał, że rząd nie otrzymał żadnych oficjalnych informacji ze strony Kancelarii Prezydenta o efektach wizyty Nawrockiego w Waszyngtonie. — Wolałbym, żeby Kancelaria Prezydenta informowała o przebiegu swoich rozmów. Czy się tego doczekam? Nie wiem. Zobaczymy — powiedział premier.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET