Doradzał Dudzie, dołącza do Konfederacji. "Tusk i Kaczyński powinni przejść na polityczną emeryturę"
Były doradca prezydenta Andrzeja Dudy Łukasz Rzepecki potwierdził, że wkrótce przystąpi do Konfederacji. - Mam nadzieję, że będę pełnoprawnym członkiem. Miałem z tym środowiskiem od wielu lat dobre relacje - powiedział w czwartek w programie "Onet Rano".
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są powody przejścia Łukasza Rzepeckiego do Konfederacji.
- Co Rzepecki sądzi o duopolu PO-PiS.
- Które działania Rzepeckiego wpłynęły na jego relacje z PiS.
Były doradca Andrzeja Dudy chce dołączyć do Konfederacji
Łukasz Rzepecki, były doradca prezydenta Andrzeja Dudy podsumował w programie "Onet Rano" ostatnie pięć lat ich współpracy. Oficjalnie potwierdził, że zamierza dołączyć do Konfederacji. - W wyborach prezydenckich wspierałem Sławomira Mentzena, który uzyskał świetny wynik. We wrześniu, po urlopie, złożę deklarację do Nowej Nadziei. Mam nadzieję, że będę pełnoprawnym członkiem Konfederacji. Miałem z tym środowiskiem od wielu lat dobre relacje - mówił.
Rzepecki podziękował byłemu prezydentowi za współpracę i ocenił, że w trakcie prezydentury Andrzeja Dudy Pałac Prezydencki zawsze był otwarty na młodych. - I tak powinno być. Prezydent Duda rozumiał sprawy młodych i przedstawił jasną wizję. Kiedy powoływał mnie na doradcę ds. młodzieżowych powiedział mi, że Pałac ma być otwarty dla wszystkich organizacji młodzieżowych - powiedział.
Rzepecki: duopol PO-PiS się kończy
Były doradca Andrzeja Dudy podkreślił, że efektem jego prac był raport o sytuacji ludzi młodych, który został przedstawiony prezydentowi, a także ówczesnemu rządowi pod kierownictwem Prawa i Sprawiedliwości. Przyznał jednak, ze czasem trudno było o realizację jego postulatów w związku z niezbyt przyjaznymi stosunkami pomiędzy nim, a PiS. - Moje poglądy i mój program były dla mnie zawsze ważniejsze, niż doraźne korzyści polityczne. Gdyby nie to, że w 2017 r. sprzeciwiłem się podwyżce cen paliwa, to teraz byłbym trzecią kadencję posłem z ramienia PiS - stwierdził.
Prowadząca program Dominika Długosz przypomniała mu następnie, że w przeszłości Rzepecki wysyłał Jarosława Kaczyńskiego na polityczną emeryturę. W odpowiedzi zapewnił, że nie zmienił poglądów w tej kwestii. - Zarówno premier Donald Tusk, jak i prezes Jarosław Kaczyński są już na emeryturze, teraz powinni przejść na polityczną emeryturę - dodał. Następnie odniósł się do zmian na polskiej scenie politycznej. - Wszystkie wyniki wyborcze pokazują, że duopol PO-PiS się kończy. W dalszym ciągu jest mocny, ale już nie tak mocny, jak był kilka lat temu. W 2023 r. miał ponad 70 proc. poparcia, w tegorocznych wyborach to jest około 60 proc poparcia - mówił.
Źródło: Radio ZET/Onet
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET