`

Duda stwierdził, że Żurek nie zmieści się do bagażnika. "Za gruby jest"

2 min. czytania
15.01.2026 12:58
Obserwuj nas na Google

Andrzej Duda ostro skomentował wypowiedzi ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka, odnosząc się do jego słów sprzed ponad miesiąca. W programie "Pierwsza rozmowa dnia" na antenie Telewizji Republika były prezydent nie tylko zarzucił ministrowi działania szkodliwe dla państwa, ale także użył personalnego ataku, mówiąc, że jest on "za gruby", by zmieścić się do bagażnika.

Duda atakuje Żurka
fot. JACEK DOMINSKI /REPORTER/ X - Maciej Wąsik/ Telewizja Republika (screen)

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co Andrzej Duda zarzuca Waldemarowi Żurkowi.
  • Dlaczego Duda uważa działania Żurka za szkodliwe dla państwa.
  • Jak Żurek tłumaczył swoją kontrowersyjną wypowiedź o ministrze Ziobrze.

Duda ostro krytykuje Żurka

Podczas rozmowy w Telewizji Republika Andrzej Duda poruszył wątek dotyczący szefa resortu sprawiedliwości. - Niech obawia się Waldemar Żurek - powiedział. Gdy prowadzący zapytał, co dokładnie miał na myśli, były prezydent stwierdził, że minister powinien "zastanowić się nad tym, co robi".

Duda ocenił, że działania Żurka są sprzeczne z prawem i mają destrukcyjny wpływ na państwo. Jak podkreślał, minister "łamie prawo" i "niszczy Polskę". W tym kontekście prowadzący przywołał wcześniejszą wypowiedź Waldemara Żurka, w której mówił, że "państwo mogłoby przywieźć w bagażniku ministra Ziobrę".

Redakcja poleca

Duda nie gryzł się w język. "Żurek za gruby"

Po krótkiej chwili namysłu Duda odpowiedział w ostrym tonie. - Państwo miałoby problem z przywiezieniem w bagażniku ministra Żurka, bo pewnie by się nie zmieścił. Za gruby jest - stwierdził były prezydent. Niedługo później, już przy innym pytaniu, dodał, że "żadnych słów nie żałuje".

Wypowiedź Waldemara Żurka o "przywożeniu w bagażniku" odnosiła się do przebywania Zbigniewa Ziobry za granicą. Minister mówił wówczas w rozmowie z Onetem: - To jest tchórzostwo. [...] Szeryf to ktoś, kto się nie boi zmierzyć. My mamy wolne media i wolne sądy, przestrzegamy procedur. Naprawdę, jak byśmy chcieli, to byśmy go w bagażniku przywieźli, służby na całym świecie robią takie rzeczy, nic nowego. Ale my stosujemy prawo i jego reguły.

Później Żurek odniósł się do tej wypowiedzi w programie "Express Biedrzyckiej", tłumacząc, że była to jedynie forma publicystycznego skrótu myślowego. Wyjaśniał, że chodziło o "figurę retoryczną stosowaną w mowie potocznej". - Przekaz nie zawsze idzie do prawników, ale w większości ma trafiać do obywateli, którzy rozumieją tę przenośnię - dodał.

Źródło: Radio ZET/ Telewizja Republika

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET