Duda ujawnił swoje relacje z Trzaskowskim. "Jesteśmy w stanie pośmiać się razem"
Prezydent Andrzej Duda w wywiadzie, jakiego udzielił wPolsce24 ujawnił, że "zna i lubi Rafała Trzaskowskiego". - Jesteśmy w stanie normalnie usiąść, rozmawiać, uścisnąć sobie rękę, pośmiać się razem, pożartować, porozmawiać o wspólnych znajomych - przyznał Duda. W wywiadzie mówił też o "kpinach i szyderstwach" z jego osoby, których podczas wykładów na Uniwersytecie Jagiellońskim miała słuchać jego studiująca tam córka.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co Andrzej Duda ujawnił w wywiadzie na temat swoich relacji z Rafałem Trzaskowskim.
- O jakim incydencie na Uniwersytecie Jagiellońskim wspomina prezydent.
- Jakie reakcje na Uniwersytecie Jagiellońskim były krytyczne wobec prezydenta.
Andrzej Duda ujawnia, jakie ma relacje z Rafałem Trzaskowskim
Prezydent Andrzej Duda podczas rozmowy w telewizji wPolsce24 przyznał, że wielokrotnie był pytany, czy zna Rafała Trzaskowskiego. - Oczywiście, że znam Rafała Trzaskowskiego, mojego konkurenta z 2020 r. I co? I lubię Rafała Trzaskowskiego. Szanuję Rafała Trzaskowskiego - podkreślił.
- Rafał ma inne poglądy niż ja, ma inne spojrzenie na Polskę niż ja, ma pewnie inne spojrzenie na prezydenturę niż ja i wiele kwestii widzi inaczej i w wielu sprawach się różnimy, nie jest to żadna tajemnica. Ale jesteśmy w stanie normalnie usiąść, rozmawiać, uścisnąć sobie rękę, pośmiać się razem, pożartować, porozmawiać o wspólnych znajomych - przyznał Duda.
Andrzej Duda o "kpinach i szyderstwach" z prezydenta na Uniwersytecie Jagiellońskim
Prezydent został również zapytany o fragment swojej książki, w której ujawnia, że jego córka miała na wykładach na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego, słuchać głosów krytyki dotyczących jego osoby. Duda stwierdził, że "opluwano urząd prezydenta Rzeczypospolitej" i robiono to w obecności "młodzieży, która ma być elitą adwokacką, radcowską, sędziowską".
- Były to kpiny, szyderstwa, nieraz nawet zdarzały się epitety, co jest żałosne i żenujące w ustach ludzi, którzy teoretycznie są ludźmi inteligentnymi, którzy teoretycznie powinni reprezentować jakiś poziom - powiedział prezydent.
- Oni doskonale wiedzieli, że na sali jest moja córka. Doskonale to wiedzieli. Każdy z nich to wiedział, bo nie było to żadną tajemnicą, że Duda studiuje tutaj, gdzie ojciec pracował - mówił i dodał, że "wśród różnych ludzi na wydziale prawa niestety jest grupa osób, którzy zachowywali się w sposób niegodny".
Źródło: Radio ZET/wPolsce24
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET