Ekspert o sytuacji Ziobry: Po Budapeszcie może być Mińsk lub Syberia
Zbigniew Ziobro otrzymał azyl na Węgrzech, co wywołało falę komentarzy w Budapeszcie. Prof. Bogdan Góralczyk ostrzega jednak, że bezpieczeństwo polityków PiS u boku Viktora Orbana może być krótkotrwałe. Zbliżające się wybory parlamentarne zaplanowane na 12 kwietnia mogą przynieść zmianę władzy, która postawi uciekinierów z Polski w trudnej sytuacji.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie żarty krążą w Budapeszcie o polskich politykach?
- Dlaczego Węgry nie są w pełni bezpieczne dla polityków PiS?
- Co może się stać po wyborach na Węgrzech z Viktorem Orbanem?
- Jak zmiany w węgierskiej konstytucji wpływają na władzę Orbana?
Żarty w Budapeszcie po azylu dla Ziobry. "Rząd na uchodźstwie"
Azyl Zbigniewa Ziobry na Węgrzech budzi masę politycznych emocji - jak się okazuje nie tylko w Polsce, ale i na Węgrzech. Zwłaszcza, że nie jest to pierwszy polski polityk, który zdecydował się wyjechać z kraju po tym, jak Prawo i Sprawiedliwość straciło władzę.
- Już na ulicach Budapesztu pojawiają się żarty, że tworzy się tam polski rząd na uchodźstwie, więc są przewidywania, że jeszcze ktoś może dołączyć - powiedział Radiu ZET prof. Bogdan Góralczyk, hungarysta, przebywający przez lata na placówce dyplomatycznej na Węgrzech.
Węgry są bezpieczne dla polityków PiS? Ekspert: Niekoniecznie
Pojawia się jednak pytanie, czy Węgry to na pewno bezpieczne miejsce dla polskich polityków. Zdaniem prof. Góralczyka niekoniecznie. - Prezydent Węgier ogłosił, że pierwsza tura wyborów odbędzie się 12 kwietnia, więc jest już tuż tuż. Jeśli się bierze pod uwagę sondaże, to Orban może przegrać te wybory - powiedział.
- Na koniec kwietnia uciekinierzy z Budapesztu być może muszą się szykować na wyprawę do Mińska czy też na daleką Syberię. Polaków tam wielu było, miejsca już kiedyś były tam ugrzane przez naszych dziadów i pradziadów - żartował hungarysta.
Podkreślił, że przegrana Viktora Obana nie oznacza jeszcze, że będzie w pełni rządzić. - Orban jeszcze bardziej niż tu w Polsce zabetonował wszystkie instytucje. Co więcej, on zmienił konstytucję i obudował ją około 200 ustawami tzw. okołokonstytucyjnymi. Każda z nich zawiera zapis, że można ją znowelizować lub odrzucić większością dwóch trzecich głosów. Zdobyć tyle w normalnej demokracji jest praktycznie niemożliwe - wyjaśnił ekspert.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET