`

Giertych pozwie TV Republika za "kradzież" nagrania. Tak tłumaczy się Rachoń

3 min. czytania
17.06.2025 14:14
Obserwuj nas na Google

"Będę zmuszony pozwać TV Republikę, która użyła mojego publicznie dostępnego programu na YouTube, przedstawiając go jako tajną taśmę zdobytą przez informatora" - poinformował Roman Giertych. Michał Rachoń z TV Republika tłumaczy, że stacja dostała nagranie od kogoś innego i nie zauważyła, że Giertych umieścił je na swoim kanale na YouTube. Wspomniany film był dostępny od 8 kwietnia. 

afera taśmowa
fot. Jacek Slomion /REPORTER/ X - Telewizja Republika, X - Roman Giertych

Z tego artykułu dowiesz się:

  • O co chodzi w "aferze taśmowej 2.0" Telewizji Republika.
  • Dlaczego Roman Giertych zapowiada pozwanie TV Republika.
  • Co znajduje się na taśmach opublikowanych przez prawicową stację.

Kompromitacja Telewizji Republika

Nagranie, które Telewizja Republika od wielu dni zapowiadała jako "aferę taśmową 2.0", okazało się całkowitą kompromitacją prawicowej stacji. Przypomnijmy, że w poniedziałkowy wieczór TV Republika opublikowała taśmy, na których Roman Giertych mówi o rozliczeniach rządu PiS i zmianach w Prokuraturze. Dziennikarze przekonywali, że to sensacyjne materiały, do których udało im się dotrzeć dzięki specjalnemu śledztwu.

Radość nie trwała jednak długo, bo już sami internauci zauważyli, że z nagraniami jest coś nie tak. Po pierwsze, nie było na nich niczego sensacyjnego, a po drugie, wypowiedzi Romana Giertycha brzmiały tak, jakby adresowane były do otwartej publiczności. Domysły te szybko się potwierdziły. 

Redakcja poleca

"Sensacyjne nagrania" pochodzą z kanału Giertycha

Okazało się, że "sensacyjne" nagranie pochodzi z kanału YouTube Romana Giertycha i było tam publicznie dostępne od 8 kwietnia. Po tym, jak internauci porównali oba materiały i okazało się, że są one identyczne, w mediach społecznościowych nie zostawiono suchej nitki na dziennikarzach TV Republiki.

"Chciałem pogratulować, że dotarli do tego cennego materiału i zauważyć, że jest jeszcze wiele moich nagrań na YouTube do których możecie dotrzeć. Sam się w nich czasem gubię! Ujawniajcie je dalej!" - pisał na X Roman Giertych. 

Poseł KO zapowiedział jednak kroki prawne. "Będę zmuszony pozwać TV Republikę, która użyła mojego publicznie dostępnego programu na YouTube przedstawiając go jako tajną taśmę zdobytą przez informatora. Moje programy na YouTube są objęte prawami autorskimi i wykorzystywanie ich w programie TV Republika to zwykła kradzież" - przekazał.

Michał Rachoń: otrzymaliśmy je od kogoś innego

Michał Rachoń z TV Republika tłumaczył potem, że dziennikarze otrzymali materiał od kogoś innego i nie zauważyli, że pojawił on się na kanale Giertycha. - W żaden sposób nie zmienia to treści tego, co Roman Giertych mówi. Dlaczego TVN24 się tym nie zajął? Dlaczego nie zajęli się tym ci wszyscy moraliści, którzy mówią dziś "to skandal", "to unieważnia całą sprawę"? - grzmiał na antenie. 

Nie było to jednak jedyne nagranie, jakie w poniedziałek udostępniła TV Republika. Kolejne to rozmowy Romana Giertycha z miliarderem Leszkiem Czarneckim, które nagrane zostały prawdopodobnie przy pomocy oprogramowania Pegasus. Nagranie pochodzi z czasu, kiedy Giertych był adwokatem miliardera.

Taśmy TV Republika i afera Pegasusa

W piątek TV Republika opublikowała inne nagranie, na którym zarejestrowano rozmowę Romana Giertycha z Donaldem Tuskiem. Materiał pochodzi z 2019 roku, a Tusk był wówczas szefem Rady Europejskiej. Rozmowa dotyczyła kształtowania list wyborczych w 2019 r. i negocjacji Giertycha z Grzegorzem Schetyną, ówczesnym szefem Platformy Obywatelskiej, dotyczących ewentualnego startu Giertycha w wyborach parlamentarnych. Następnie TV Republika opublikowała obszerniejsze zapisy tych nagrań i zapowiedziała kolejne publikacje.

"Po opublikowaniu przez TV Republika kilku nagranych rozmów Romana Giertycha, Zespół Śledczy nr 3 Prokuratury Krajowej, prowadzący postępowanie w sprawie stosowania oprogramowania Pegasus, podjął intensywną współpracę z CBA" - napisał Bodnar na platformie X. Jak dodał, "całokształt okoliczności analizowany jest pod kątem ewentualnego popełnienia czynów zabronionych, w szczególności ujawnienia materiałów z kontroli operacyjnej oraz złamania tajemnicy obrończej".

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET