`

Giertych zawiadamia prokuraturę ws. Nawrockiego. Prezes IPN odpiera zarzuty

2 min. czytania
23.01.2025 07:04
Obserwuj nas na Google

Roman Giertych zapowiedział, że do prokuratury trafi zawiadomienie ws. możliwości popełnienia przestępstwa przez Karola Nawrockiego. Chodzi o korzystanie z apartamentu w kompleksie hotelowym Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku.

Karol Nawrocki
fot. Artur Barbarowski/East News
  • Zespół KO ds. rozliczenia PiS składa dziś zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez Karola Nawrockiego - zapowiedział Roman Giertych
  • Chodzi o bezpłatne korzystanie z ówczesnego dyrektora Muzeum II Wojny Światowej z apartamentu w muzealnym hotelu
  • - Ja fizycznie byłem tam dwa razy po 10 dni, gdy odbywałem kwarantannę - tłumaczył Nawrocki

Roman Giertych zapowiada zawiadomienie do prokuratury ws. Karola Nawrockiego

Karol Nawrocki - jak ustaliła "Gazeta Wyborcza" - jako dyrektor Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku przez ponad pół roku bezpłatnie korzystał z apartamentu Deluxe w muzealnym kompleksie hotelowym, choć mieszka 5 km od niego. "W sumie w latach 2018-20 Nawrocki zarezerwował 19 pobytów, a w okresie 2020-21 - aż 182. Razem to 201 dni, w tym 197 w apartamencie" - wyliczyli dziennikarze.

Poseł KO mec. Roman Giertych zapowiedział w nocy ze środy na czwartek, że sprawa zostanie zgłoszona do prokuratury. "Zespół KO ds. rozliczenia PiS składa dziś zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez K. Nawrockiego - polegającego na doprowadzeniu do niekorzystnego rozporządzenia mieniem poprzez darmowe używanie przez niego apartamentu do celów prywatnych" - napisał na platformie X.

"Pan Nawrocki będzie miał szansę opowiedzieć prokuratorowi jak to dynamicznie prowadził politykę relacji międzynarodowych w luksusowym apartamencie za nasze pieniądze" - dodał mecenas w porannym, czwartkowym wpisie.

Nawrocki tłumaczy sprawę hotelowego apartamentu

Karol Nawrocki mówił, że "by uciąć dyskusję na ten temat, deklaruję, że w sytuacji, gdy dyrekcja Muzeum II Wojny Światowej wystąpi z takim żądaniem, zapłacę za to, że kiedyś spędziłem noce w służbowym apartamencie".

Popierany przez PiS kandydat w wyborach prezydenckich dodał, że informacja o tym, że miał on zajmować apartament w muzeum aż przez 201 dni, jest nadużyciem. - Ten apartament był do mojej dyspozycji, co nie oznacza, że ja w nim mieszkałem. To był także okres pandemii, gdy obiekty hotelowe i tak były zamknięte i nikt ich nie mógł wynająć. Ja fizycznie byłem tam dwa razy po 10 dni, gdy odbywałem kwarantannę. [...] Kilka razy mogło się zdarzyć, że mieszkali w tym apartamencie goście muzeum, choć fizycznie był on zarezerwowany, czy mówiąc inaczej zabukowany na moje nazwisko - wyjaśniał prezes IPN.

Źródło: Radio ZET/X - Roman Giertych

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET