Gorąco na konferencji prasowej PiS. "Niech pan na mnie nie krzyczy"
Podczas konferencji Prawa i Sprawiedliwości doszło do ostrej wymiany zdań między posłem Janem Kanthakiem a dziennikarzem TVN. Pytanie dotyczyło ujawnionej przez Wirtualną Polskę sprawy tubek z musami owocowymi przygotowanych przez firmę Dawtona dla polityków PiS, której wiceprezes tuż przed zmianą władzy kupił działkę przeznaczoną pod budowę Centralnego Portu Komunikacyjnego.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak doszło do zamówienia tubek z musem przez PiS?
- Co odkrył Szymon Jadczak w sprawie tubek?
- Dlaczego konferencja PiS była nerwowa?
- Które osoby brały udział w dyskusji podczas konferencji?
Pytanie o tubki z musem. Nerwowo na konferencji PiS
Jak ustaliła Wirtualna Polska, firma Dawtona, której wiceprezes nabył działkę pod CPK, przygotowała dla polityków PiS limitowaną serię tubek z musami owocowymi z ich zdjęciami i logo partii. Według ustaleń Szymona Jadczaka, zakup gadżetów w środku kampanii wyborczej w 2023 roku koordynowało trzech posłów PiS, w tym Robert Telus. Na fakturze miały nie zgadzać się dane, a cena była wyjątkowo niska.
Podczas konferencji PiS jeden z dziennikarzy TVN zapytał, czy politycy ugrupowania "korzystali w swoich kampaniach z saszetek owocowych kupionych za półdarmo i trochę po kryjomu".
Jan Kanthak odpowiada. "To tu rzeczywiście jest afera"
Na pytanie zareagował Jan Kanthak, który natychmiast zwrócił uwagę na wydarzenia z Campusu Polska Rafała Trzaskowskiego. Polityk PiS stwierdził, że to tam również rozdawano podobne saszetki, a organizatorzy otrzymali środki na kampanię Trzaskowskiego.
Dziennikarz TVN wielokrotnie przerywał jego wypowiedź, powtarzając: "ale nie oni sprzedali działkę, tylko minister Telus". Gdy Kanthak kontynuował, reporter wtrącił: "niech pan na mnie nie krzyczy, tylko niech pan odpowie na pytanie, pytałem o ministra Telusa".
Mariusz Błaszczak włącza się w rozmowę
Po chwili głos zabrał Mariusz Błaszczak, który stwierdził, że Kanthak "odpowiedział oczywiście, ale redaktor uniemożliwiał tę odpowiedź, pokrzykując do mikrofonu". Reporter TVN odparł krótko: "no to nie była odpowiedź". Na koniec dodał: "a korzystał ktoś z państwa z tubek?", na co niektórzy politycy PiS zaczęli kręcić głowami.
Źródło: Radio ZET/WP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET