Gorąco przed Sądem Najwyższym. Policja rozdziela zwaśnione obozy
Przed budynkiem Sądu Najwyższego, gdzie rozpoczęło się posiedzenie w sprawie ważności wyników wyborów prezydenckich, spotkali się zwolennicy prezydenta-elekta Karola Nawrockiego oraz Rafała Trzaskowskiego. Jak relacjonuje reporter Radia ZET Jan Kielak, jest naprawdę gorąco, a strony rozdziela kordon policji.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Kto zebrał się przed budynkiem Sądu Najwyższego.
- Jakie postulaty przedstawiają protestujący.
- Dlaczego medycy musieli interweniować.
Gorąco przed Sądem Najwyższym. Kordon policji oddziela demonstrantów
Rozpoczęło się posiedzenie Sądu Najwyższego w sprawie ważności wyników wyborów prezydenckich. Decyzję podejmie Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych w oparciu o sprawozdanie PKW i rozpatrzone protesty wyborcze.
Przed siedzibą sądu w Warszawie zebrali się zarówno zwolennicy Karola Nawrockiego, jak i Rafała Trzaskowskiego. Jak relacjonuje reporter Radia ZET Jan Kielak, obie grupy głośno się przekrzykują, a oddziela je kordon policji.
Zwolennicy Karola Nawrockiego mówią, że przyszli tu wesprzeć sąd w podjęciu odpowiedniej decyzji, a ta według nich jest tylko jedna. Zatwierdzenie ważności wyborów, nie zważając na liczne protesty drugiej strony.
Z kolei zwolennicy Rafała Trzaskowskiego, związani z Komitetem Obrony Demokracji, chcą ponownego przeliczenia głosów i zapowiadają, że nie uznają decyzji Izby. Przed budynkiem sądu żar leje się z nieba. Medycy musieli już interweniować, bo jeden z protestujących zemdlał z przegrzania.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET