Gorąco w Sejmie, ostra wymiana zdań między Lubnauer i Czarnkiem. "Niech pani nie kłamie"
Pełna emocji wymiana zdań między wiceszefową MEN Katarzyną Lubnauer a byłym szefem resortu Przemysławem Czarnkiem miała miejsce w Sejmie podczas pytania ws. stanu polskiej oświaty. - Niech pani nie kłamie. To jest zabezpieczone na hipotece - przerwał wypowiedz wiceministry Czarnek, kiedy padł temat nowych ustaleń ws. programu "Willa Plus".
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie zarzuty wobec edukacji zdrowotnej przedstawiła Barbara Bartuś.
- Dlaczego Katarzyna Lubnauer krytykuje reformy edukacyjne PiS
- Co wiceministra edukacji mówiła o edukacji zdrowotnej.
Awantura w Sejmie, poszło o edukację zdrowotną
W czwartek w Sejmie, w bloku pytań w sprawach bieżących, posłowie PiS zadawali pytania w sprawie oświaty. - Chaos programowy i systemowa likwidacja podstawowych narzędzi nauczania powodują dramatyczny spadek jakości edukacji. Mamy do czynienia z planową degradacją polskiej oświaty - mówiła Barbara Bartuś z PiS. W jej ocenie "mimo sprzeciwu większości z nich minister Nowacka forsuje ideologiczną edukację zdrowotną”. - Przygotowuje grunt pod edukację seksualną zgodną z postulatami organizacji LGBT. Promuje tęczowe piątki, włącza do rankingu szkół kryterium tzw. szkoły przyjaznej LGBT. To jest ideologizacja, nie edukacja - oceniła Bartuś.
Na jej wypowiedź odpowiedziała wiceministra edukacji Katarzyna Lubnauer, która podkreślała, że "ciężko jest odpowiedzieć na pytanie, które nie jest pytaniem, tylko stekiem bzdur i nieprawd”. - Jeżeli chodzi o spadek jakości nauczania, to mistrzami w tym jesteście wy - powiedziała, zwracając się do posłów PiS. Przytoczyła wyniki międzynarodowego badania umiejętności 15-latków PISA z 2018 i 2022 r. Zaznaczyła, że średni wynik polskich uczniów spadł o blisko 30 punktów. Gorsze wyniki odnotowano we wszystkich krajach Unii Europejskiej, ale spadek wyników nie był tam taki jak w Polsce.
- To pokazuje bardzo dobrze, jak wasza deforma z roku 2016, likwidacja gimnazjów w połączeniu z pandemią, zadziałała na wiedzę i umiejętności uczniów - powiedziała. - Natomiast reforma, którą przeprowadzamy w roku 2026 to jest ewolucja. Ewolucja, która ma doprowadzić do tego, żeby wszystkie szkoły uczyły na tym samym poziomie - dodała.
Wiceministra mówiła także m.in. o tym, że przedmiot edukacja zdrowotna, który zastąpił wychowanie do życia w rodzinie, jest niezmiernie potrzebny w dzisiejszych czasach. Zaznaczyła, że podwoiła się liczba dzieci z problemami psychicznymi w polskiej szkole z około 8-10 proc. do 20 proc., a w czasie rządów PiS odsetek uczniów chodzących na WDŻ zmniejszył się z ok. 60 proc. do 33 proc.
Swoje pytanie zadał również były minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek. - Co do wychowania do życia w rodzinie, to pani naprawdę ma tupet - ocenił. - Na edukację zdrowotną chodzi wyłącznie 30 proc., a w szkołach ponadpodstawowych w Warszawie 86 proc. na to nie chodzi. Proszę powiedzieć szczerze, będziecie dążyć do tego, żeby to było obowiązkowe, skoro macie taki sukces w cudzysłowie edukacji zdrowotnej, czy też poprzestaniecie na tym, o co wywalczyli rodzice, prawie rodziców do wychowania do życia według swojego światopoglądu? - mówił.
Nowe informacje ws. programu "Willa plus". Ostra wymiana zdań między Lubnauer i Czarnkiem
Lubnauer w odpowiedzi zaczęła podawać dane dotyczące zmniejszania się odsetka uczniów chodzących na WDŻ, na co posłowie PiS zaczęli jej przerywać. - Wy nie tylko doprowadziliście do zniszczenia polskiej szkoły, jeśli chodzi o wiedzę uczniów (...), ale również jeśli chodzi o sytuację ekonomiczną i wydatki na oświatę - powiedziała Lubnauer. - W ciągu 8 lat rządów Prawa i Sprawiedliwości doprowadziliście do tego, że z 2,3 proc. PKB nakłady na oświatę spadły do 1,87 proc. PKB. My w ciągu 3 lat, czyli w budżecie 2024, 2025, 2026 dochodzimy do 115 mld zł, czyli z 1,87 do 2,6 proc. PKB - mówiła.
- Konkretne pytanie. Edukacja zdrowotna w przyszłym roku? - przerwał Czarnek.
- Ja rozumiem, że jeśli chodzi o pieniądze, to najlepiej wam wyszedł program "Willa plus" - odpowiedziała Lubnauer. Czarnek powiedział wówczas, że "to jest zupełnie bez sensu". - Dzisiaj dowiadujemy się, że jedna z tych nieruchomości, na którą daliście milion złotych, na to, żeby sobie kupili willę. Ci beneficjenci programu, chcą sprzedać ją za blisko 3 miliony złotych - kontynuowała wiceszefowa MEN.
- Ma pani pełny obowiązek odebrać willę, tak zwaną willę, jeśli nie jest wykorzystywana w celach edukacyjnych - ponownie przerwał były minister.
- Daliście ludziom... - próbowała kontynuować Lubnauer. - Niech pani nie kłamie. To jest zabezpieczone na hipotece. Proszę odpowiedzieć na pytanie - wezwał Czarnek. W międzyczasie w sprawie przerywania wypowiedzi Lubnauer kilkukrotnie interweniował wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak.
- Powiedzmy jasno. Pieniędzmi publicznymi gospodarowaliście w ten sposób, że podmiot, który nie realizował żadnych działań edukacyjnych, który dostał negatywną opinię, jeśli chodzi o nawet tą komisję, którą powołaliście, dostał milion złotych, za którą kupił nieruchomość. Ta nieruchomość nie służyła dzieciom, tylko służy jako escape room, a teraz po latach sprzedają - powiedziała Lubnauer. Zaznaczyła, że są wnioski o zwroty, ale w programie nie przewidziano procedur. - Doprowadziliście do sytuacji, w której prokuratura się teraz tym zajmuje, ponieważ nie zabezpieczyliście pieniędzy publicznych - powiedziała wiceministra.
- Niech pani mnie nie straszy prokuraturą - odpowiedział jej Czarnek. Następnie wielokrotnie powtarzał pytanie o to, czy edukacja zdrowotna będzie obowiązkowa.
- Tak, uważam, że powinna być obowiązkowa - odpowiedziała mu Lubnauer.
- Czyli będzie obowiązkowa - podsumował Czarnek.
W czwartek ministra edukacji Barbara Nowacka poinformowała o zawiadomieniu prokuratury w związku z próbą sprzedaży jednej z nieruchomości kupionej za pieniądze z programu szerzej znanego pod nazwą "Willa plus". Były szef resortu Przemysław Czarnek przyznał, że zgodnie z warunkami programu próba ta jest nielegalna.
Portal TVN24+ podał, że w listopadzie 2025 r. jedna z nieruchomości, kupiona przez Lokalną Organizację Turystyczną "Inte-gra”, została wystawiona na sprzedaż za kwotę ponad trzykrotnie wyższą. Blisko 40 mln zł z programu "Rozwój potencjału infrastrukturalnego podmiotów wspierających system oświaty i wychowania” miało trafić przede wszystkim do organizacji bliskich PiS.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET