`

"Jasny sygnał". Waldemar Żurek odpowiada na wyrok ws. Funduszu Sprawiedliwości

2 min. czytania
24.09.2025 18:07
Obserwuj nas na Google

"Fundusz Sprawiedliwości odzyskujemy na dwóch frontach" - tak pierwszy wyrok w sprawie dotyczącej Funduszu skomentował w mediach społecznościowych minister sprawiedliwości Waldemar Żurek. Chodzi o jeden z wątków śledztwa, odnoszący się do Fundacji Profeto i budowy ośrodka "Archipelag" w Wilanowie.

Waldemar Żurek
fot. Pawel Wodzynski/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie były zarzuty wobec oskarżonych w sprawie Funduszu Sprawiedliwości.
  • Dlaczego wydano wyrok w sprawie Fundacji Profeto.
  • Na co przeznaczane są środki z Funduszu Sprawiedliwości.

Sprawa Funduszu Sprawiedliwości, jest pierwszy wyrok

" Fundusz Sprawiedliwości odzyskujemy na dwóch frontach. Prokuratura prowadzi śledztwa, a sądy zaczynają wydawać pierwsze wyroki. Właśnie zapadł pierwszy, nieprawomocny wyrok w sprawie machinacji wokół »Archipelagu« Profeto. To jasny sygnał, że ci, którzy traktowali Fundusz jak prywatny skarbiec, ponoszą odpowiedzialność" - napisał w środę minister sprawiedliwości.

"Jednocześnie przywracamy Fundusz jego prawdziwej misji. Trwa nabór w konkursie na 120 mln zł dla organizacji, które realnie pomagają ofiarom przestępstw i ich bliskim - na pomoc prawną, psychologiczną, medyczną i materialną. Fundusz Sprawiedliwości nie jest i nie będzie politycznym łupem. Będzie narzędziem wsparcia dla pokrzywdzonych - zgodnie z jego ustawowym celem" - podkreślił. 

Waldemar Żurek odnosił się we wpisie do wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie w sprawie dotyczącej Funduszu Sprawiedliwości. W środę sąd uwzględnił wniosek prokuratury o nadzwyczajne złagodzenie kary i skazał jednego z podejrzanych - Piotra W. - na rok więzienia w zawieszeniu na 5 lat i 36 tys. zł grzywny. Wyrok jest nieprawomocny. Prokuratura zarzuciła mu popełnienie w latach 2020-2021 trzech czynów dotyczących niegospodarności oraz prania brudnych pieniędzy. 

Redakcja poleca

Sprawa nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości

Na początku lutego br. do Sądu Okręgowego w Warszawie trafił pierwszy akt oskarżenia ws. nieprawidłowości związanych z Funduszem Sprawiedliwości, dotyczący wątku fundacji oraz inwestycji "Archipelag - wyspy wolne od przemocy". Objął on sześcioro osób, w tym ks. Michała O., a także byłe urzędniczki MS Urszulę D. (b. dyrektor Departamentu Funduszu Sprawiedliwości) i Karolinę K. (b. naczelnik jednego z wydziałów w Departamencie Funduszu Sprawiedliwości), które odpowiadały za przyznanie środków i miały z ks. O. działać wspólnie i w porozumieniu. Proces ten jeszcze nie ruszył.

Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej, określany jako Fundusz Sprawiedliwości, jest funduszem celowym, co oznacza, że jego środki muszą być wydatkowane wyłącznie na cele funduszu. Powstał on w 1997 r. po to, by pomagać ofiarom i świadkom przestępstw oraz osobom, które odbyły karę więzienia i wracają do uczciwego życia w społeczeństwie. Od 2017 r. fundusz ten otrzymał dodatkowy cel polegający na przeciwdziałaniu przestępczości. Jego działalność w latach, gdy w Polsce rządziła Zjednoczona Prawica, jest obecnie przedmiotem śledztwa Prokuratury Krajowej, a także działań naprawczych Ministerstwa Sprawiedliwości. 

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET