`

Joanna Mucha odchodzi z rządu. Rezygnacja już na biurku Donalda Tuska

2 min. czytania
23.06.2025 11:40
Obserwuj nas na Google

Wiceministra edukacji narodowej Joanna Mucha odchodzi z rządu. - Potwierdzam, że pani minister złożyła dymisję na ręce pana premiera - przekazał w rozmowie z RadioZET.pl rzecznik rządu Adam Szłapka. 

Joanna Mucha
fot. Marysia Zawada/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co o decyzji Joanny Muchy powiedział RadioZET.pl Adam Szłapka, rzecznik rządu. 
  • Czym zajmowała się Mucha w MEN. 
  • Czego dotyczyła jej krytyka po przegranych przez Rafała Trzaskowskiego wyborach. 

Joanna Mucha podała się do dymisji

Joanna Mucha zrezygnowała z funkcji sekretarza stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej. - Potwierdzam, że pani minister złożyła dymisję na ręce pana premiera. Na ten moment nie znam szczegółów tej decyzji - mówi RadioZET.pl Adam Szłapka, rzecznik rządu. Mucha, która jest wiceszefową Polski 2050, pełniła swoją funkcję od grudnia 2023 r. w Ministerstwie Edukacji i Nauki, a od stycznia 2024 r. w wydzielonym odrębnie Ministerstwie Edukacji Narodowej. W ostatnim czasie krytycznie wypowiadała się o kampanii Rafała Trzaskowskiego, ale także o działaniu całej koalicji 15 października.

Mucha odpowiadała w MEN za kwestie finansowe, w tym za fundusze strukturalne w obszarze oświaty i wychowania, współpracę międzynarodową, wymianę młodzieży, oświatę polonijną i polską za granicą, a także promocję polskiego systemu oświaty oraz upowszechniania języka polskiego jako języka obcego za granicą. Podlegały jej departamenty: budżetu i finansów, funduszy strukturalnych i współpracy międzynarodowej. Nadzorowała też Instytut Rozwoju Języka Polskiego im. świętego Maksymiliana Marii Kolbego i Ośrodek Rozwoju Polskiej Edukacji za Granicą. W latach 2011-2013 pełniła urząd ministra sportu i turystyki w rządzie Donalda Tuska. Jest wykładowczynią na Uniwersytecie SWPS.

Redakcja poleca

Wiceszefowa MEN odchodzi z rządu. Mucha skrytykowała rząd po wyborach

Mucha nie szczędziła krytyki Koalicji Obywatelskiej m.in. po przegranych przez Rafała Trzaskowskiego wyborach prezydenckich. "Wybory prezydenckie to kronika zapowiedzianej porażki. KIM JESZCZE musiałby okazać się kandydat PiS-u, żeby kandydat Platformy wygrał?" - pytała w obszernym wpisie w mediach społecznościowych. 

"Nasz rząd uważa, że jest tak wspaniały, że komunikacja nie jest mu do niczego potrzebna. Bo skoro aksjomatem jest, że Platforma jest «lepsza», to wszyscy mają to wiedzieć i nawet nie próbujcie tego kwestionować" - skomentowała.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET