`

Kaczyński komentuje zamieszanie wokół prezydenckiego weta. Zdradził, jak zagłosuje

3 min. czytania
03.12.2025 13:47
Obserwuj nas na Google

- Pewne przepisy tej ustawy są dobre, ale niemożliwe do realizacji. W tej sytuacji nie odrzucę weta prezydenta - zapowiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński pytany przez dziennikarzy, jak zagłosuje ws. weta prezydenta Karola Nawrockiego wobec tzw. ustawy łańcuchowej.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński. Prezydent Karol Nawrocki
fot. Marysia Zawada/REPORTER, Rex Features/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego prezydent Nawrocki zawetował ustawę łańcuchową.
  • Jakie były założenia zawetowanej ustawy o ochronie zwierząt.
  • Co powiedział Jarosław Kaczyński na temat weta prezydenta.
  • Dlaczego Marszałek Sejmu zapowiedział głosowanie nad odrzuceniem weta.

Kaczyński reaguje na weto Nawrockiego

Prezydent Karol Nawrocki poinformował we wtorek, że podjął decyzję o zawetowaniu tzw. ustawy łańcuchowej, która miała wprowadzić zakaz trzymania psów na uwięzi. Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty zapowiedział w środę, że decyzją koalicji rządzącej posłowie będą głosować w Sejmie nad odrzuceniem tego weta.

Lider PiS pytany przez dziennikarzy, jak zagłosuje w tej sprawie, odpowiedział: - W tej sytuacji nie odrzucę [weta]. - Tu chodzi o poprawkę odnoszącą się do pewnych realiów. Pewne przepisy tej ustawy są dobre, ale niemożliwe do realizacji - dodał.

Na uwagę dziennikarzy, że wcześniej opowiedział się za ustawą "łańcuchową", Kaczyński stwierdził, że "czasem się głosuje za czymś, co jest częściowo dobre". Lider PiS dodał też, że prezydent podpisał nowelizację ustawy wprowadzającej zakaz hodowli zwierząt na futra, choć - jak mówił - były bardzo silne naciski, żeby jej nie podpisywać.

Zawetowana przez prezydenta Nawrockiego nowelizacja ustawy o ochronie zwierząt, oprócz zakazu trzymania psów na uwięzi wprowadzała również wymogi dotyczące kojców, w których są one utrzymywane. Regulacje te dotyczyły m.in. wielkości kojców czy ich konstrukcji.

Nawrocki grzmi ws. ustawy łańcuchowej. "Była źle napisana"

W nagraniu zamieszczonym na profilu Kancelarii Prezydenta na X Nawrocki podkreślił, że choć intencja ochrony zwierząt jest słuszna i szlachetna, to - według niego - ustawa była źle napisana. - Zamiast rozwiązywać problemy, tworzyła nowe, które mogły doprowadzić do pogorszenia, a nie polepszenia sytuacji zwierząt. Proponowane normy kojców dla psów były kompletnie nierealne. Kojce wielkości miejskich kawalerek to absurd, który uderzałby w rolników, hodowców i zwykłe wiejskie gospodarstwa - dodał.

Redakcja poleca

Zaznaczył, że teza, że polska wieś źle traktuje zwierzęta, to krzywdzący stereotyp. - Dlatego nie podpisuję ustawy, która stygmatyzuje wieś, a jednocześnie nie rozwiązuje żadnego realnego problemu - mówił Nawrocki na nagraniu. Podkreślił, że prezydencki projekt, którego złożenie zapowiedział, realnie poprawi los zwierząt, ale nie będzie nakładał na ludzi restrykcyjnych, nierealnych do spełnienia obowiązków budowania kilkudziesięciometrowych kojców.

"Trudno obronić decyzję prezydenta"

Rzecznik rządu Adam Szłapka ocenił, że "tylko osoba bez serca może taką ustawę zawetować". Jak podkreślił, badania opinii publicznej mówią jednoznacznie, że Polacy są bardzo wrażliwi na cierpienie zwierząt. - Widać wyraźnie, że pan prezydent bardzo daleko odsunął się od takiego naturalnego myślenia Polaków o tym, co to znaczy bycie człowiekiem - mówił Szłapka we wtorek.

Jak dodał, "trudno obronić" taką decyzję. - Pan prezydent, widać wyraźnie, chce "sypać piach w tryby", ale myślę, że obywatele to będą oceniać - powiedział.

Nowelizację ustawy o ochronie zwierząt Sejm uchwalił pod koniec września. Za jej przyjęciem opowiedziało się 280 posłów, 105 było przeciw, a 30 wstrzymało się od głosu. Spośród klubu PiS za nowelą zagłosowało 49 posłów, w tym szef partii, Jarosław Kaczyński. 

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET