`

"Kłamca!". Poruszenie na miesięcznicy smoleńskiej, Kaczyński ostro o "agenturze Putina"

2 min. czytania
10.07.2025 11:34
Obserwuj nas na Google

- Mamy to, co zawsze. Mamy agenturę Putina, która tutaj bez przerwy się awanturuje - mówił w czasie miesięcznicy smoleńskiej Jarosław Kaczyński. Szef Prawa i Sprawiedliwości odniósł się tym samym do protestujących, którzy jak co miesiąc krzyczeli podczas jego wystąpienia "naczelny kłamca Rzeczpospolitej". 

Jarosław Kaczyński
fot. PAP

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak zareagował Jarosław Kaczyński na protesty podczas miesięcznicy smoleńskiej.
  • Co Kaczyński powiedział o sytuacji politycznej w Polsce i roli zewnętrznych wpływów.
  • Jakie okrzyki padały w czasie wystąpienia prezesa PiS.

Okrzyki i zarzuty na miesięcznicy smoleńskiej. Kaczyński mówił o "agentach Putina"

Jarosław Kaczyński standardowo dla tej okoliczności wygłosił krótkie wystąpienie podczas lipcowej miesięcznicy smoleńskiej na Placu Piłsudskiego w Warszawie. Oświadczenie prezesa PiS zaczęli jednak przekrzykiwać kontrmanifestantanci, którzy mówili o "naczelnym kłamcy Rzeczpospolitej". Prezes Prawa i Sprawiedliwości w odpowiedzi na to zdarzenie stwierdził, że ma do czynienia z "agenturą Putina". Nawiązał przy tym do działalności związanego z Robertem Bąkiewiczem Ruchu Obrony Granic.

- Mamy agenturę Putina, która tutaj bez przerwy się awanturuje. I jeżeli coś w tym jest bardzo smutnego, to to, że nie ma tutaj reakcji wymiaru sprawiedliwości, nie ma reakcji policji. To pokazuje, jaki jest stan w dzisiejszej Polsce. Ale w dzisiejszej Polsce te siły policyjne, siły innych służb, niestety zwalczają tych Polaków, którzy wykonują swój patriotyczny obowiązek - bronią polskich granic - przekonywał.

Redakcja poleca

Kaczyński ostro odpowiedział protestującym

Kaczyński ocenił, że postawa protestujących dobitnie pokazuje "istotę obecnej sytuacji w naszym kraju". - Istotę, która jest, można powiedzieć, w najwyższym stopniu niemożliwa do przyjęcia, smutna, groźna, która po prostu pokazuje Polskę jako kraj, w którym szaleją obce agentury. Jako kraj, w którym ci, którzy są na zewnątrz, którzy nas nie chcą, którzy chcą, żebyśmy byli słabi, chcą nas podporządkować, mają tutaj potężnych sojuszników - mówił.  

Zdaniem polityka "sprawa Smoleńska jest w samym centrum tego wszystkiego, co zdarzyło się w Polsce w ciągu ostatnich 35 lat, a co doprowadziło do dzisiejszego stanu, stanu ciężkiego kryzysu". - To podporządkowanie zewnętrzne jest już zupełnie oczywiste, widoczne. Najbardziej dzisiaj widoczne na granicy. Przed tym przestrzegamy, z tym będziemy walczyć i jesteśmy przekonani, że zwyciężymy - podsumował. Protestujący krzyczeli wówczas: "Jarosław Kaczyński - sprawca katastrofy smoleńskiej", "hańba", "podpalasz Polskę".

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET