`

Kolejny kontrowersyjny punkt planu Trumpa. Jest odpowiedź szefa MON

2 min. czytania
26.11.2025 08:48
Obserwuj nas na Google

Ten fragment już nie będzie funkcjonował - zapewnił w TVN24 Władysław Kosiniak-Kamysz, który odnosił się do jednego z 28 punktów planu pokojowego przedstawionego przez USA. W pierwotnej wersji mówił on o stacjonowaniu europejskich myśliwców w Polsce.

Władysław Kosiniak-Kamysz
fot. Wojciech Olkusnik/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie zmiany zostały wprowadzone w planie pokojowym USA.
  • Dlaczego punkt o stacjonowaniu myśliwców w Polsce został usunięty z planu.
  • Co mówił wicepremier Kosiniak-Kamysz o roli Polski w misji stabilizacyjnej.

Plan pokojowy USA. W tle usunięty punkt o Polsce

Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, pytany w TVN24 o sprawę 28-punktowego planu pokojowego USA, w którym znalazła się wzmianka o stacjonowaniu europejskich myśliwców w Polsce, stwierdził, że "ten fragment nie będzie już funkcjonował". Pomysł poruszył opinię publiczną i doprowadził do powstania licznych spekulacji na temat tego, jakie taka decyzja mogłaby mieć konsekwencje.

W kolejnych dniach punkt zniknął z planu, o czym informował premier Donald Tusk. - Wszystko wskazuje na to, że ten punkt jest punktem widzenia rosyjskim. Jest manipulacją czy pewnego rodzaju pułapką. Nikt się nie da w to wciągnąć. Możemy uznać, że tego punktu już nie ma - przekazał szef rządu. 

Redakcja poleca

Szef MON: to porozumienie nie może dotknąć wschodniej flanki NATO

- Można to rozpatrywać w kilku wariantach - zauważył Kosiniak-Kamysz. - Gdy rozmawiamy o koalicji chętnych, czyli o grupie państw, które od kilkunastu miesięcy mówią o wsparciu Ukrainy i misji stabilizacyjnej, Polska jasno się tam określiła, że może stanowić bazę logistyczną, ale nie wysyłamy swoich żołnierzy na Ukrainę. W tej bazie wsparcia było też miejsce dla udostępnienia naszych lotnisk. Może z tego tytułu było przeniesienie takiego zapisu do tej propozycji - mówił szef MON. - Druga kwestia, to nie jest nic nowego, że w Polsce stacjonują samoloty europejskie, bo dzisiaj stacjonują - dodał. 

Na pytanie o to, czy taki zapis mógł otwierać drogę do wycofania z Polski sił lądowych USA lub NATO, Kosiniak-Kamysz przekazał, że "jeszcze wczoraj generałowie raportowali rozmowy ze stroną amerykańską i analizę zwiększenia kontyngentu w Polsce". - Idziemy w zupełnie innym kierunku. Nic takiego nie wydarzy się. Uspokajałbym, po rozmowach z USA, że to porozumienie nie może dotknąć wschodniej flanki NATO - podkreślił.

Źródło: Radio ZET/TVN24

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET